Dane gospodarcze

Gospodarka przyspiesza, a upadłości przybywa

Bloomberg
W czerwcu 71 firm ogłosiło niewypłacalność, o 11 (czyli 18 proc.) więcej, niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Od początku roku takich przypadków odnotowano 418, o 56 (15 proc.) więcej, niż w pierwszym półroczy 2016 r.

Takie dane, bazujące na informacjach publikowanych w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, przedstawił w czwartek Euler Hermes, ubezpieczyciel należności handlowych.

Niewypłacalność to niezdolność firmy do regulowania zobowiązań wobec dostawców, skutkująca upadłością lub którąś z form postępowania restrukturyzacyjnego. Dlaczego, pomimo dobrej koniunktury w polskiej gospodarce, liczba niewypłacalności rośnie?

Sektorem, w której takich przypadków jest najwięcej (w samym czerwcu 22), jest handel hurtowy. Eksperci EH wiążą to z niskimi marżami przedsiębiorstw handlowych.

Na drugim miejscu pod względem liczby ogłoszonych niewypłacalności znalazł się przemysł. W czerwcu w tym sektorze odnotowano 19 takich przypadków, w porównaniu do 14 w tym samym miesiącu ub.r. W całym I półroczu liczba niewypłacalności firm przemysłowych zwiększyła się o 24 proc. rok do roku.

Dotyczy to głównie firm, które skupiają się na produkcji na rynek wewnętrzny. Ze względu na opóźniające się odbicie w inwestycjach, wiele z nich zmaga się z niedostatecznym popytem.

- Rynek wewnętrzny (...) nie zapewnił wystarczających dla utrzymania płynności przepływów finansowych producentom nie tylko materiałów budowlanych, ale także art. konsumpcyjnych oraz inwestycyjnych – tłumaczą eksperci Euler Hermes.

- Producenci artykułów konsumpcyjnych borykają się z postępującą koncentracją handlu. Firmy, które nie idą za tym trendem i nie budują odpowiednio dużej skali produkcji, skazane są na wypychanie z rynku tzw. „handlu nowoczesnego" lub na pozostanie na nim za cenę zgody na niskie marże – dodają.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL