Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dane gospodarcze

Bieda nie tylko na wschodzie

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Rodziny z województw łódzkiego i zachodniopomorskiego sš dotknięte ubóstwem tak jak rodziny z najmniej zamożnych regionów.

Województwa: lubelskie, œwiętokrzyskie, warmińsko-mazurskie, zachodniopomorskie i łódzkie, można zaliczyć do regionów o relatywnie gorszej ogólnej sytuacji materialnej gospodarstw domowych – uznali eksperci GUS w publikacji „Terytorialne zróżnicowanie jakoœci życia w 2015 r.". O ile jednak trzy pierwsze województwa nie sš dużym zaskoczeniem, o tyle w przypadku łódzkiego i zachodniopomorskiego można jednak mówić o pewnej negatywnej niespodziance.

Ubóstwo dochodowe nie zawsze pokrywa się z innymi wskaŸnikami biedy
Rzeczpospolita

Jaka jakoœć życia

Lubelskie, Œwiętokrzyskie i Warmińsko-Mazurskie zaliczajš się bowiem do grona najbiedniejszych w Polsce, jeœli chodzi o poziom PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca. To najprostsza miara zamożnoœci. Także pod względem dochodów uzyskiwanych przez gospodarstwa domowe to właœnie w tych regionach jest najgorzej.

W przypadku woj. łódzkiego sprawa już nie jest taka oczywista. Pod względem PKB per capita zajmuje ono niezłš, szóstš pozycję w kraju, a pod względem dochodów – dziewištš. Podobnie jest w przypadku woj. zachodniopomorskiego – odpowiednio dziewište i siódme miejsce (ex aequo z woj. małopolskim). Okazuje się jednak, że w tych regionach dosyć wysoki jest poziom szeroko pojętego ubóstwa materialnego. W woj. zachodniopomorskim aż 12 proc. gospodarstw domowych (co jest najwyższym poziomem w kraju, razem z woj. warmińsko-mazurskim) dotkniętych jest tzw. ubóstwem warunków życia. To znaczy – według definicji GUS – że taki odsetek rodzin doœwiadcza co najmniej 10 z 30 przejawów złych warunków życia zwišzanych m.in. z jakoœciš mieszkania, poziomem wyposażenia w dobra trwałego użytku, brakiem możliwoœci zaspokojenia różnego typu potrzeb konsumpcyjnych. W woj. łódzkim takie problemy definiuje 11 proc. gospodarstw domowych (drugi najgorszy wynik w kraju).

Nie lepiej jest pod względem innego wskaŸnika ubóstwa: braku równowagi budżetowej, gdzie pod uwagę bierze się zarówno opinie gospodarstw domowych dotyczšce ich statusu materialnego, jak i fakty mówišce o trudnoœciach budżetowych, takich jak zaległoœci w opłatach. W woj. zachodniopomorskim takie problemy napotyka 18 proc. rodzin (ponownie to najwyższy odsetek w kraju), w łódzkim – 15 proc. (drugi wynik w kraju, razem z woj. lubuskim).

Specjalne strefy włšczenia

– Jesteœmy jednym z regionów najbardziej dotkniętych problemem komunistycznych zaszłoœci. Mamy sporo tzw. popegeerowskich terenów, gdzie gospodarka nie do końca się jeszcze odbudowała – komentuje dla „Rzeczpospolitej" Olgierd Geblewicz, marszałek woj. zachodniopomorskiego. – W efekcie w naszym regionie występuje duże wewnštrzregionalne zróżnicowanie także np. pod względem bezrobocia czy wynagrodzeń. Szczecin i północna częœć pędzš do przodu, centralna pozostaje nieco w tyle – dodaje marszałek. Z tego względu centralna częœć woj. zachodniopomorskiego objęta została umownš specjalnš strefš włšczenia, która może liczyć na specjalne œrodki z funduszy UE. – Trafia tam więcej pieniędzy na tzw. kapitał społeczny, sporo będzie też inwestycji komunikacyjnych. Ale wyodrębniona została również pula pieniędzy specjalnie dedykowana małym i œrednim przedsiębiorstwom, które chcš tam prowadzić działalnoœć. Stawiamy na gospodarcze ożywienie tych rejonów – wyjaœnia Geblewicz.

Dochody z zagranicy

Z publikacji GUS wynikajš też pozytywne niespodzianki. Do grona województw, gdzie ogólna sytuacja materialna gospodarstw domowych jest lepsza, eksperci zaliczyli też bowiem – obok tradycyjnie zamożnych Mazowsza, Wielkopolski i Dolnego Œlšska – woj. opolskie, które bardzo dobrze wypada we wszystkich wskaŸnikach ubóstwa. Z kolei woj. podlaskie (też zaliczane do najbiedniejszej pištki ze wschodniej Polski) ma najniższy w kraju odsetek gospodarstw domowych narzekajšcych na warunki życia czy nieradzšcych sobie z domowym budżetem.

– Pod względem PKB na głowę zajmujemy dopiero 11. miejsce w kraju, ale już pod względem wysokoœci dochodów – siódme – zauważa Waldemar Zadka, dyrektor Departamentu Polityki Regionalnej i Przestrzennej w Opolskim Urzędzie Marszałkowskim. – Więc jest tu pewien paradoks, który tłumaczymy tym, że spora częœć mieszkańców pracuje i zarabia za granicš, ale wydaje pienišdze u nas, na miejscu. Co prawda te transfery majš tendencję malejšcš, ale na pewno przekładajš się na poziom życia mieszkańców.

– Trudno zdiagnozować, dlaczego nasi mieszkańcy sš tacy zaradni – mówi też „Rzeczpospolitej" Henryk Gryko, skarbnik woj. podlaskiego. – Wydaje się, że u nas także sporo osób wyjeżdża do pracy za granicę, do Londynu czy Brukseli, choć oczywiœcie nie musi się to przekładać na sytuację dochodowš całego regionu.

Czy podróżujšc po kraju, dostrzegasz wyraŸne różnice w zamożnoœci regionów?

Podyskutuj z nami na: facebook.com/ dziennikrzeczpospolita

Opinia

Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK

Nie zawsze poziom życia odpowiada poziomowi zamożnoœci liczonemu jako wartoœć PKB na jednego mieszkańca. To wynika z kilku przyczyn. Pierwsze dwie sš ze sobš powišzane, to transfery i migracje. Częœć mieszkańców danego regionu żyje, mieszka i wydaje zarobione pienišdze zupełnie gdzie indziej, niż w regionie, do którego sš statystycznie przypisani. Takie sytuacje mogš podnosić poziom życia rozumianego jako zaspokajanie potrzeb życiowych czy posiadania dóbr majštkowych. Podobnie działajš transfery do rodzin od osób pracujšcych poza krajem czy poza danym regionem. Poprawiajš one sytuację danego gospodarstwa domowego, ale niekoniecznie przekładajš się bezpoœrednio na wartoœć regionalnego PKB.

Maria Drozdowicz- -Bieć, prof. Szkoły Głównej Handlowej

Wartoœć PKB, jakkolwiek by go liczyć, czy to w przeliczeniu na jednego mieszkańca nominalnie, czy to per capita z uwzględnieniem siły nabywczej, nie jest dobrš miarš poziomu życia mieszkańców. PKB, nawet liczone na poziomie regionalnym, pokazuje raczej pewien stan gospodarki, np. który czynnik w danym województwie jest kluczowy dla tempa wzrostu gospodarczego. Najlepszš miarš zamożnoœci gospodarstw domowych, czyli społeczeństwa, jest wartoœć uzyskiwanych dochodów, czy to z pracy, czy to z transferów, także socjalnych, czy zysków kapitałowych. Można je uzupełniać o inne wskaŸniki, np. wyposażenia w dobra trwałego użytku, wówczas uzyskujemy szerszy obraz, ale generalnie podstawš oceny poziomu życia sš dochody Polaków.

Spore różnice w regionach

GUS zbadał także, jak przedstawia się zróżnicowanie dochodów wewnštrz województw. Œrednio w Polsce wskaŸnik zróżnicowania w 2015 r. sięgnšł 4,5, co oznacza, że suma dochodów 20 proc. osób w gospodarstwach domowych o najwyższym poziomie dochodów (chodzi o tzw. ekwiwalentne dochody do dyspozycji) była 4,5-krotnie wyższa niż suma dochodów 20 proc. osób w gospodarstwach domowych o najniższych dochodach. W układzie regionalnym, najmniejsze zróżnicowanie zaobserwowano w woj. wielkopolskim (3,7) oraz podkarpackim (3,8). Największe zaœ w dwóch regionach o relatywnie dobrej ogólnej sytuacji dochodowej gospodarstw domowych, tj. w woj. mazowieckim (5,4) oraz woj. pomorskim (5,2).

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL