Dane gospodarcze

#RZECZoBIZNESIE: Bogusław Grabowski: Rząd prowadzi rabunkową politykę fiskalną

tv.rp.pl
Przy jednym z szybszych temp wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej, mamy jeden z największych deficytów finansów publicznych i jedną z najszybszych dynamik przyrostu długu – mówi Bogusław Grabowski, ekonomista, były członek RPP, gość programu Pawła Rożyńskiego.

Gość przyznał, że płaca minimalna szkodzi rozwojowi gospodarczemu i rynkowi pracy, ale nie zawsze i nie wszędzie. - Są regiony i branże gospodarki o najniższej wydajności, gdzie może szkodzić – mówił.

- Płaca minimalna szkodzi, kiedy gospodarka hamuje, trzeba ograniczać produkcję, obniżać koszty, a koszty pracy mamy usztywnione – dodał.

Grabowski zaznaczył, że 2080 zł zbliża się już do poziomu ok. 50 proc. średniego wynagrodzenia. - Płaca minimalna w ostatnich latach rosła o wiele szybciej niż poziom średniego wynagrodzenia. W 2007 r. wynosiła jeszcze 950 zł, a w przyszłym wzrośnie co najmniej do 2080 zł. To jest ponad 100 proc. wzrost. W tym samym czasie średnie wynagrodzenie wzrosło poniżej 50 proc. - tłumaczył.

- W ostatnich 10 latach wzrost płacy minimalnej dwukrotnie wyprzedził wzrost średniego wynagrodzenia. To jest bardzo niebezpieczne – dodał.

Podkreślił, że musimy przyhamować ten proces, bo może bardzo zaszkodzić, kiedy będzie spowolnienie i wzrost bezrobocia.

 

 

 

 

Założenia makroekonomiczne do budżetu na 2018 r.

Grabowski tłumaczył, że w założeniach do budżetu są liczby, które są prognozą rządu dotyczącą zjawisk gospodarczych oraz celami rządu.

- W przypadku tempa wzrostu PKB zawsze lepiej być ostrożnym w prognozach. 3,8 proc. to jest jedna z wyższych prognoz, ale niewiele odbiega od innych instytucji badawczych – mówił.

- Niepokojące w założeniach jest to, że przy jednym z szybszych temp wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej, mamy jeden z największych deficytów finansów publicznych i jedną z najszybszych dynamik przyrostu długu. To jest rabunkowa polityka fiskalna rządu – dodał.

Grabowski zaznaczył, że w momencie kiedy poprawia się koniunktura, zamiast przeznaczać część z przyspieszenia na spłatę długu, my się dalej zadłużamy.

Gość wyjaśnił, że w tamtym roku mieliśmy dwa kwartały najgorsze, więc statystycznie 4 proc. wzrostu w I kw. tego roku wygląda dobrze. - Jednak to 4 proc. nie wygląda dobrze w dłuższym czasie. Ostatni kwartał 2015 r. miał tempo wzrostu 4,5 proc. - przypomniał.

- Wzrost gospodarczy w długim czasu zależy tylko o czynników podażowych: nakładów pracy i kapitału. Tutaj się źle dzieje – ocenił.

Polacy zadowolenie ze stanu gospdarki

Gość odniósł się do badań z których wynika, że 64 proc. Polaków uważa, iż kondycja gospodarcze Polski jest dobra, albo bardzo dobra.


Przyznał, że ludzie na ulicy nie mają zielonego pojęcia o stanie gospodarki. - Oni mogą powiedzieć o ich sytuacji i co im się wydaje. Patrzą się po swoich portfelach i swojej sytuacji ekonomicznej, więc są zadowoleni – tłumaczył.

- Przeciętny Polak nie wie z czego się składa PKB i jakie czynniki przyspieszają długookresowy wzrost. Teraz jest zadowolony, ale z powodu czynników, których nie dostrzega, będzie niezadowolony za 3 lata, gdy będzie tracił pracę – dodał.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL