Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dane gospodarcze

#RZECZoBIZNESIE: Stanisław Gomułka: Obecnie powinniśmy mieć zerowy deficyt

tv.rp.pl
Jesteœmy na granicy dopuszczalnego poziomu deficytu w sytuacji, kiedy wzrost gospodarczy jest stosunkowo dobry – mówi Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC, goœć programu Pawła Rożyńskiego.

Goœć zaznaczył, że 4 proc. wzrost PKB w I kw. był oczekiwany i silnie zwišzany z tym, że rok temu mieliœmy wyjštkowo słaby wzrost gospodarczy. - Należałoby dodać niskie tempo rok temu do obecnego i podzielić przez 2. Wtedy się okaże, że jest to w pobliżu 3 proc. - mówił.

- W okresie transformacji œrednie tempo było ok. 4 proc. czasem nawet pond 5 proc. - przypomniał Gomułka.

Ocenił, że było to dostatecznie wysokie tempo, żeby osišgnšć sukces w doganianiu Europy Zachodniej. - Gdybyœmy w najbliższych latach mieli 4 proc. tempa wzrostu to byłoby fenomenalnie – mówił.

- Jasne jest, że w najbliższych 10-15 latach nie możemy mieć takiego tempa. Nawet 3 proc. nie jest pewne. Sš prognozy, które mówiš o tempie 2,5 proc. - zaznaczył.

Gomułka tłumaczył, że w tym roku oczekuje się dużej poprawy w obszarze inwestycji publicznych, szczególnie finansowanych z Unii Europejskiej.

- Mamy wštpliwoœć, co do inwestycji w sektorze prywatnym. Duża niepewnoœć prawna powoduje, że przedsiębiorcy nie sš pewni jakie będš skutki nowych rozwišzań na ich możliwoœci finansowania inwestycji – mówił.

- Oczekujemy też wzrostu stóp procentowych za 2-3 lata. Jeżeli przedsiębiorstwa wezmš duży kredyt to mogš mieć wtedy problem – dodał.

 

Finanse publiczne

Goœć tłumaczył, że bardzo dobre wpływy z podatku VAT sš w dużym stopniu zwišzane z nadzwyczajnie wysokim importem.

- Oprócz tego jest efekt uszczelniania i pytanie co będzie w kolejnych kwartałach – mówił.

- Jeżeli uszczelnienie przyniesie 6-10 mld zł, to jest dużo mniej niż jest potrzebne, żeby sfinansować wydatki – zaznaczył.

Gomułka radził rzšdowi, żeby o efektach uszczelnienia mówił dopiero wtedy jak one już nastšpiš, nie wyrażał się w sposób jakby to było pewne.

- Jeżeli się pojawi informacja, że oczekujemy dużego efektu uszczelniania, to natychmiast się pojawiš pomysły jak te pienišdze wydać już teraz, pomimo tego, że ich jeszcze nie ma i może nie być – mówił.

Zaznaczył, że jesteœmy na granicy dopuszczalnego poziomu deficytu w sytuacji, kiedy wzrost gospodarczy jest stosunkowo dobry. - W takiej sytuacji powinniœmy mieć zerowy deficyt, a nawet nadwyżkę – ocenił.

- Kiedyœ mieliœmy wzrost deficytu do blisko 8 proc. PKB. Teraz może być podobnie. Jeżeli będzie silne spowolnienie wzrostu gospodarczego to mamy silny wzrost deficytu i przekroczenie progu 3 proc. - ostrzegał.

Gomułka tłumaczył, że wielkoœć inwestycji zagranicznych jest obecnie na poziomie 10 mld euro rocznie. - To jest ok. 10 proc. wszystkich wydatków inwestycyjnych w Polsce. Œrednio za ostatnie dwadzieœcia kilka lat to było ok. 15 proc. Pytanie, czy inwestorzy zagraniczni nie będš w dalszym cišgu zmniejszać swoich wydatków – mówił.

- Pozytywnš niespodziankš jest fakt, że nie doszło jeszcze do gwałtownego załamania w obszarze inwestycji zagranicznych. Jednak decyzje odnoœnie obecnych inwestycji zostały podjęte 2-3 lata temu – dodał.

 

 

Wejœcie do strefy euro

Goœć przyznał, że strefa euro w dużym stopniu uległa uzdrowieniu. - Nie było właœciwie kryzysu w strefie euro. Był kryzys w kilku krajach strefy euro, ale zaczšł się poza strefš euro, w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Poczštek kryzysu nie wynikał ze specjalnych problemów w strefie euro, tylko została ona zaatakowana skutkami kryzysu, który pojawił się poza niš - tłumaczył Gomułka.

- Jako kraj nie jesteœmy gotowi do wejœcia do strefy euro, bo nie mamy mechanizmu, który doprowadzi do spełnienia odpowiednich kryteriów. Jeżeli chcemy być wiarygodnym kandydatem, to musimy zaczšć je wprowadzać – zaznaczył.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL