Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dane gospodarcze

#RZECZoBIZNESIE: Ignacy Morawski: Wzrost powyżej 3 proc. nie może trwać długo

tv.rp.pl
4 proc. dla polskiej gospodarki to bardzo wysoki wynik. Jej potencjał rozwojowy to ok. 3 proc. Wzrost powyżej potencjału nie może trwać zbyt długo – mówi Ignacy Morawski, ekonomista, twórca portalu analitycznego SpotData, goœć Pawła Rożyńskiego.

Goœć przyznał, że Polska gospodarka przyspiesza i jest to zwišzane z dwoma czynnikami.

- Po pierwsze mamy ożywienie w globalnej gospodarce. Widać to po wysokich odczytach koniunktury w strefie euro i St. Zjednoczonych. Ustabilizowała się sytuacja w Chinach. Chiny wyszły z dołka w który wpadły parę lat temu - mówił Morawski.

- Jednoczeœnie w Polsce mamy przyspieszenie wydatkowania funduszy europejskich z nowej perspektywy finansowej – dodał.

Tłumaczył, że w zeszłym roku inwestycje mocno spadły, ale w tym roku prawdopodobnie to się odwróci. - Sama produkcja budowlana wzrosła w marcu o ponad 17 proc. rdr. Jest ona mocno skorelowana z inwestycjami – zaznaczył.

- Wyglšda na to, że wzrost gospodarczy w I kw. był zbliżony do 4 proc. - ocenił.

Goœć zażartował, że do końca roku będzie dobrze, albo Ÿle.

- Jedni ekonomiœci twierdzš, że 4 proc. jest do utrzymania i weszliœmy na œcieżkę 4 proc. wzrostu i tam zostaniemy. Inni skłonni sš wskazywać, że to ożywienie gospodarki jest przejœciowe i w drugiej połowie roku wzrost się obniży w kierunku 3 proc. - tłumaczył Morawski.

- Ja należę do tej drugiej grupy. 4 proc. wzrost gospodarczy będzie trudny do utrzymania – prognozował.

- 4 proc. dla polskiej gospodarki to bardzo wysoki wynik. Potencjał rozwojowy polskiej gospodarki na dziœ, bioršc pod uwagę wzrost wydajnoœci i liczby pracowników, to jest ok. 3 proc. Wzrost powyżej potencjału gospodarki nie może trwać zbyt długo – ocenił.

Morawski zaznaczył, że w drugiej połowie roku będziemy mieli wygasajšcy efekt 500 plus.

- Czynnikiem, który może pomóc gospodarce mogš być inwestycje prywatne, które prawdopodobnie zareagujš z opóŸnieniem do inwestycji publicznych. Jeżeli będzie duża fala inwestycji prywatnych 4 proc. wzrost byłby do utrzymania – stwierdził.

Goœć przyznał, że marcowy wzrost sprzedaży detalicznej odbył się pomimo póŸniejszych œwišt.

- Czynniki które wpływajš na wzrost konsumpcji to poprawa na rynku pracy. Jest popyt na pracowników, spada bezrobocie, rosnš wynagrodzenia. Do tego dochodzi program 500 plus. Gwałtownie poprawił sytuację finansowš uboższych rodzin – tłumaczył.

Morawski zaznaczył, że efektem ubocznym tego programu jest wzrost długu publicznego.

- Dług roœnie pomimo dobrej koniunktury, co jest niepokojšce. Rzšd zakłada, że uda się znaczšco zwiększyć œcišgalnoœć podatków. To jest plan na kolejne lata, zobaczymy czy się uda – mówił.

Goœć przypomniał, że parę dni temu rzšd przedstawił plan pokazujšcy jak będzie wyglšdało zadłużenie publiczne oraz deficyt finansów publicznych. - W programach rzšdowych deficyt wyraŸnie spada i dług zaczyna spadać. Rzšd zakłada doœć optymistycznie sukcesy w zakresie œcišgalnoœci podatków i zakłada, że 4 proc. wzrost gospodarczy uda się utrzymać przez kilka lat. To nie jest niemożliwe, ale może być bardzo trudne – ocenił Morawski.

Przyznał, że na 500 plus jeszcze nas stać. - Na obniżkę wieku emerytalnego nie. Jeżeli rzšd nie znajdzie sposobu, żeby ograniczyć negatywne skutki obniżenia wieku emerytalnego to w cišgu paru lat będziemy mieli problem z długiem publicznym – prognozował.

Przypomniał, że PO jak miała problem z długiem publicznym musiała œcišć OFE, co było bardzo kontrowersyjnym ruchem i zabrało częœć wyborców. Podniesienie wieku emerytalnego zabrało kolejnš częœć wyborców. Koniec końców wzrost długu często przynosi partii rzšdzšcej i gospodarce jakieœ problemy – mówił.

Obecnie z jednej strony PO podšża w kierunku haseł prosocjalny, a z drugiej strony zatrudnia konserwatywnego głównego ekonomistę, który wskazuje na koniecznoœć ograniczenia deficytu – dodał.

Morawski przyznał, że w polskiej polityce kwestie gospodarcze odgrywajš marginalnš rolę. - Może być tak, że szef partii mówi jedno, a ekspert drugie i dla ludzi to nie jest problem – ocenił.

- Zarówno w PO jak i w PiS sš ludzie o liberalnych i bardziej etatystycznych poglšdach. Gospodarka nie dzieli polskiej sceny politycznej – stwierdził.

Według Morawskiego dlatego możliwe sš takie zjawiska, że szef partii mówi „damy trzynastš emeryturę, obejmiemy 500 plus wszystkie dzieci”, a jednoczeœnie zatrudnia ekonomistę, który jest bardzo konserwatywny. - Jest w tym sprzecznoœć, ale nikogo to nie obchodzi – podsumował.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL