Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Cudzoziemcy

Niepotrzebne obostrzenia Karty Polaka - komentuje Andrzej Nogal

AdobeStock
Należy zachęcać do uzyskania poœwiadczenia przynależnoœci do narodu polskiego, zamiast wprowadzać urzędowe ograniczenia – uważa Andrzej Nogal.

Pod koniec grudnia ub.r. weszły w życie poprawki do ustawy o Karcie Polaka, które w istotnym stopniu utrudniły uzyskanie jej przez potomków mieszkańców przedwojennych Kresów. To niefortunne rozwišzanie w sytuacji, gdy ze względu na sytuację demograficznš Polska potrzebuje wielu imigrantów, a deklarujšcy polskš narodowoœć posiadacze Karty Polaka sš idealnymi kandydatami do asymilacji.

Według ustawy o Karcie Polaka jest ona dokumentem poœwiadczajšcym przynależnoœć do narodu polskiego. Nie należy tego mylić z obywatelstwem polskim! Karta daje posiadaczowi sporo przywilejów, m.in.: prawo do bezpłatnej nauki w polskich szkołach wyższych, pełny dostęp do rynku pracy, bezpłatne wizy. W razie osiedlenia się na stałe w Polsce posiadacz Karty uzyskuje prawo stałego pobytu, od niedawna zasiłek przesiedleńczy, a po roku pobytu obywatelstwo polskie. Obecnie o Kartę Polaka ubiegać się mogš mieszkańcy państw postsowieckich, których jeden dziadek, albo dwóch pradziadków było obywatelami polskimi albo narodowoœci polskiej, albo osoby, które przez co najmniej trzy lata działały aktywnie w organizacjach polonijnych. Ustawa obowišzuje od ponad dziesięciu lat. W cišgu tego okresu Kartę Polaka uzyskało nieco ponad 200 000 osób, z tego po mniej więcej 100 000 na Białorusi i Ukrainie. Można więc powiedzieć, że z jednej strony Karta cieszy się sporš popularnoœciš, a z drugiej nie spełniły się obawy i nadzieje, że wystšpi o niš ponad milion ludzi, jak szacowano w czasie wejœcia jej w życie.

W myœl wymienionej na wstępie nowelizacji z ustawy zniknie pierwsza z przesłanek ubiegania się o Kartę Polaka, czyli do jej otrzymania nie wystarczy udowodnienie polskiego obywatelstwa, lecz trzeba będzie udowodnić polskš narodowoœć przodków. Jak łatwo się domyœlić, będzie to niesłychanie trudne w praktyce. W odróżnieniu od obywatelstwa poczucie narodowe jest kategoriš czysto subiektywnš. Nawet obecnie trudno zdefiniować pojęcie „narodowoœć", a co dopiero mówić o skomplikowanej sytuacji narodowoœciowej polskich Kresów przed wojnš. Oceniać to na podstawie religii czy języka? Z danych ze spisów przedwojennych wyłania się skomplikowany obraz narodowoœciowy Kresów, gdzie jako osoby narodowoœci polskiej deklarowały się liczne grupy wyznawców judaizmu i prawosławia, a z drugiej strony bardzo wielu było Białorusinów katolików. Do tego dochodzi kilkaset tysięcy osób, które zadeklarowały się w spisach jako „tutejsi", czyli kwestia narodowa była dla nich obojętna. Dialekty były mieszane i przejœciowe między językami. Spora częœć ludnoœci była niepiœmienna. A do tego w Galicji była kilkusetletnia tradycja małżeństw mieszanych pomiędzy greko- a rzymskokatolikami, gdzie narodowoœć dziedziczyło się odpowiednio: dziewczynki po matce, a chłopcy po ojcu. Większoœć rodzin była więc dwunarodowoœciowa, a mogło być i tak, że w ramach jednej rodziny byli i zdeklarowani nacjonaliœci ukraińscy, i wzorowi Polacy (por. rodzina hrabiów Szeptyckich). Z kolei pod władzš sowieckš Polacy byli przeœladowani i administracyjnie wpisywano im narodowoœć ukraińskš czy białoruskš. Tak m.in. stworzono na Białorusi milionowš rzeszę Białorusinów katolików. W tej sytuacji obawiam się, że konsulowie stanš przed niewykonalnym zadaniem, a petenci zdani będš na dowolnš praktykę poszczególnych konsulów.

Owszem, przy przyznawaniu Karty Polaka zdarzały się nadużycia. Jednakże, pragnę podkreœlić, cel – mimo wszystko – tych petentów był szczytny, czyli urzędowe uznanie za Polaka. Szczególnie w naszej sytuacji demograficznej, Polska powinna więc raczej zachęcać osoby zainteresowane tym statusem, zamiast urzędowo ograniczać kršg potencjalnych beneficjentów. Trudno uwierzyć, że nacjonaliœci białoruscy czy ukraińscy będš składali oficjalne deklaracje urzędowe, że sš narodowoœci polskiej, byleby tylko dostać Kartę Polaka.

Autor jest adwokatem

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL