Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Budżet i Podatki

Topniejš obawy o problemy przyszłorocznego budżet

123RF
Wiele wskazuje na to, że spełnienie dwóch koronnych obietnic PiS nie rozsadzi budżetu państwa także w 2018 r. Wszystko dzięki efektom uszczelniania systemu podatkowego.

Wpływy z VAT w tym roku mogš wynieœć 150 mld zł wobec założonych w budżecie 143,5 mld zł – podało w œrodę Ministerstwo Finansów. Sprawdzenie się tych prognoz oznaczałoby, że dochody z tego podatku były większe o ponad 23 mld zł niż rok wczeœniej. Tak dużego skoku dotychczas fiskus nie notował.

Taki nadzwyczajny wzrost wynika po częœci z dobrej sytuacji gospodarczej, po częœci zaœ to efekt uszczelniania systemu podatkowego. Jak szacował w œrodę Piotr Stršk, dyrektor Departamentu Poboru Podatków w resorcie finansów, po pierwszym półroczu ok. 23 proc. z całego wzrostu VAT, czyli 17,5 mld zł, to skutek powiększenia się tzw. bazy podatkowej, zaœ pozostałe 77 proc. – poprawy œcišgalnoœci. Gdyby takie proporcje utrzymały się do końca roku (a VAT rzeczywiœcie wzrósł o 23 mld zł), to uszczelnienie dałoby budżetowi w całym 2017 r. ok. 18 mld zł.

Zdaniem Grzegorza Poniatowskiego, eksperta CASE, może to być trochę mniej – 15,5 mld zł. Ale to i tak więcej niż plan założony przez fiskusa, czyli 10 mld zł.

Wysokie dochody z podatków oznaczajš także znacznie niższy od założonego deficyt. Pytanie, czy tak dobra sytuacja w tym roku pomoże w realizacji planu finansowego państwa, który wydaje się bardzo napięty, w roku przyszłym?

– Raczej tak – odpowiada Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku. – Poprawa œcišgalnoœci podatków powinna być kontynuowana także w przyszłym roku. W sumie dodatkowe wpływy z tego tytułu mogš wystarczyć na pokrycie kosztów obniżenia wieku emerytalnego, które sš szacowane na ok. 10 mld zł, i sporš częœć z 24 mld zł kosztów programu 500+ – wylicza Benecki.

– Do tego trzeba dodać cykliczny wzrost wpływów podatkowych wynikajšcych ze wzrostu PKB, który powinien się utrzymać także w przyszłym roku – zauważa też Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. – Dobra sytuacja fiskalna w 2017 r. daje też przestrzeń do przeniesienia częœci wydatków czy utraconych dochodów z 2018 r., tak by odcišżyć budżet przyszłoroczny – dodaje Bujak.

Zdaniem ekonomistów rzšdowi uda się osišgnšć cel dla deficytu finansów publicznych na 2015 r. wynoszšcy 2,5 proc. PKB. Jeszcze kilka miesięcy temu nie było to takie oczywiste, a czeœć ekspertów ostrzegała, że 2018 r. będzie bardzo trudnym rokiem i deficyt przekroczy unijny limit, czyli 3 proc. PKB. Obawiano się przede wszystkim nadmiernego wzrostu wydatków – m.in. na inwestycje, na wojsko czy wynikajšcego z obniżenia wieku emerytalnego. Zresztš sam rzšd w kwietniu mówił, że ze względu na trudnš sytuację konieczne jest zamrożenie na 2018 r. wynagrodzeń w sferze budżetowej.

– Obecnie największym ryzykiem na przyszły rok jest... sam rzšd – ocenia Rafał Benecki. – Bo skoro w finansach państwa robi się luŸniej, to pojawia się pokusa, by dodatkowe dochody ze œcišgalnoœci rozdysponować na nowe wydatki, taka presja roœnie zwłaszcza przed wyborami – mówi. Wiadomo, że rzšd już pracuje nad tzw. programem emerytura 500+.

– Zgadzam się, że obawy o przyszłoroczny budżet spadajš – mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska. – Ale trzeba zauważyć, że rzšd zobowišzał się do obniżania deficytu poczšwszy od 2018 r. i jeœli w 2017 r. wyniesie on poniżej 2,5 proc. PKB, to na 2018 r. powinno to być co najmniej 2 proc. – zaznacza.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL