Luka przymknięta na 5,5 mld zł

aktualizacja: 05.05.2017, 06:21
Foto: 123RF

Przez ostatnie 1,5 roku rząd PiS bardziej uszczelnił systemu podatkowy niż poprzednicy przez 10 lat – ocenia PwC. Działania te zaczęły przynosić efekty.

REDAKCJA POLECA

Premier Beata Szydło już od kilku miesięcy przekonuje, że redukcja luki podatkowej w Polsce, dzięki działaniom rządu, idzie bardzo dobrze, ale trudno było o konkrety. Ministerstwo Finansów w końcu przedstawiło szacunki, jak duża jest poprawa ściągalności podatków.

W Wieloletnim Planie Finansowym Państwa resort finansów oszacował, że wpływy podatkowe (według metodologii unijnej) wyniosły w sumie 20,6 proc. PKB, czyli o 0,8 pkt proc. więcej niż w 2015 r. Przy konserwatywnych założeniach – przekonuje MF – za 0,3 pkt proc. tej poprawy odpowiadają właśnie efekty działań rządu. Mają one na celu i zwiększanie stopnia wywiązywania się podatników ze swoich obowiązków, i walkę z oszustwami oraz wyłudzeniami podatkowymi.

Własny model

W przeliczeniu na złote efekty uszczelniania systemu oszacowano więc na ok. 5,5 mld zł. Chodzi o takie działania jak wejście w życie Jednolitego Pliku Kontrolnego i wzmocnienie pionu analitycznego w skarbówce, wprowadzenie tzw. pakietu paliwowego i energetycznego.

Największa część tej kwoty pochodzi z podatku VAT, w którym w ogóle ubytki podatkowe (w porównaniu z potencjalnymi wpływami) są największe, a udało się tu odzyskać 3–4 mld zł. Resort finansów oparł swoje wyliczenia na własnym modelu ekonometrycznym, dlatego zewnętrznym ekspertom raczej trudno się do niego odnieść. – Jeśli weźmiemy miesięczne dane na temat wpływów z VAT, to trudno wyciągnąć z nich jakiekolwiek wnioski, bo w ostatnich miesiącach fiskus mocno żongluje zwrotami VAT – zauważa Grzegorz Poniatowski, z Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych, które przygotowuje raporty o luce w VAT w Polsce dla Komisji Europejskiej. – Dane, na podstawie których będzie można faktycznie oszacować lukę w VAT w 2016 r., będą dla nas dostępne pewnie latem – wtóruje Tomasz Kassel, partner w PwC Polska.

– Ale nasze prognozy na 2016 r. rzeczywiście wskazywały na delikatne ograniczenie tej luki. Świadczy to, że działania rządu idą w dobrym kierunku. Zresztą ten rząd przez półtora roku zrobił więcej w zakresie uszczelniania systemu VAT niż poprzednicy przez dziesięć lat – dodaje Kassel.

Korzystają firmy

Efekty widać też w akcyzie. Resort finansów wyliczył je na ok. 1 mld zł dodatkowych wpływów do budżetu państwa. Tu też fiksus opiera się na własnych analizach, bo dochody budżetu z akcyzy w zeszłym roku w ogóle wzrosły o 2,9 mld zł.

Na zmianach w regulacjach korzysta nie tylko kasa państwa, ale też przedsiębiorstwa produkujące i sprzedające towary akcyzowe. W 2016 r. sprzedaż papierosów wzrosła o 1,1 proc., a tytoniu – o 8,3 proc., podczas gdy w poprzednich latach notowane tu były głównie spadki. Z kolei oficjalna sprzedaż oleju napędowego w 2016 r. wzrosła o 15 proc. w porównaniu z 2015 r., a benzyn silnikowych – 8 proc. Dla porównania, w 2015 r. było to odpowiednio 9 proc. i 4 proc. rocznego wzrostu.

– Generalnie w branżach, które były najbardziej dotknięte szarą i czarną strefą, widać poprawę, bo to przede wszystkim tam fiskus skierował swoje ostrze – komentuje Mariusz Korzeb, ekspert podatkowy Pracodawców RP. – Ale trzeba też zauważyć, że przestępcy podatkowi i tzw. karuzele VAT wcale nie zniknęły z rynku. Raczej przenoszą się w inne sektory – podkreśla Kozłowski.

Pewne efekty przyniosła również generalna klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania (weszła w życie połowie 2016 r.), która ma zwalczać „sztuczne czynności, zwykle zawierające elementy zagraniczne, wykorzystywane zazwyczaj przez wielkie korporacje do unikania zapłaty podatku". Finansowe skutki działania klauzuli są jednak trudne do oszacowania – czytamy w WPFP.

Plan na co najmniej 30 mld zł

Rząd wprowadza kolejne przepisy w tym obszarze. Od początku tego roku obowiązują poważne zmiany w ustawie o VAT. Mają one dać fiskusowi m.in. szybszy dostęp do dokumentów umożliwiających analizę przepływów finansowych między firmami (stąd np. likwidacja dla większych firm możliwości rozliczeń kwartalnych VAT, co spowodowało duże zamieszanie we wpływach VAT w pierwszych miesiącach roku). Ich celem jest także ograniczenie tzw. słupów, przez które przestępcy wyłudzają zwroty podatku. Od maja obowiązuje system monitorowania przewozu towarów wrażliwych (głównie paliw i wyrobów tytoniowych).

A to jeszcze nie koniec. Z przygotowanej przez Ministerstwo Finansów swoistej mapy drogowej w uszczelnieniu systemu wynika, że od przyszłego roku już wszyscy podatnicy VAT będą wypełniać Jednolite Pliki Kontrolne i przesyłać co miesiąc do elektronicznego rejestru. Ma to umożliwić organom skarbowym jeszcze szybszą identyfikację VAT-owskich oszustw. Także od przyszłego roku w życie ma wejść mechanizm tzw. podzielonej płatności (split payment).

W sumie wszystkie te działania mają przynieść do końca 2018 r. od 16,3 do 22,4 mld zł. W 2019 r. – kolejne 6 mld zł, a w 2020 r. – jeszcze dodatkowe 4 mld zł. – Gdyby lukę podatkową w VAT udało się ograniczyć do średniej UE, co wydaje się możliwe, dałoby to ok. 20 mld zł – zaznacza Grzegorz Poniatowski.

Trudna droga do sukcesu

Przykłady innych krajów, które także mają problem z dużą luką w VAT, pokazują, że jej ograniczanie jest złożonym procesem wymagającym działań na wielu frontach. Z najnowszego raportu Komisji Europejskiej z 2016 r. wynika, że praktycznie wszystkie kraje starają się uszczelniać system podatkowy. W latach 2010–2014 największe postępy w tym zakresie poczyniły Czechy (spadek luki z ponad 20 proc. w 2010 r. do 15 proc.) oraz Litwa, Irlandia, Portugalia i Malta. Nie ma jednej recepty na sukces, każdy z krajów musi dostosować różne mechanizmy do potrzeb. W Czechach dobrze sprawdził się np. system odwróconego VAT i centralny rejestr faktur. Wielka Brytania stawia na mechanizm podzielonej płatności, z kolei Włochy stworzyły silną tzw. policję podatkową. W tym kraju dosyć skrupulatnie (choć nie wiadomo jak skutecznie) ścigane są „przestępstwa" VAT-owskie popełniane przez... konsumentów (np. nieodebranie paragonu). Największą lukę w VAT odnotowano w Rumunii. Pod koniec 2015 r. obniżono tam podatki, co zaowocowało wzrostem dochodów w 2016 r.

Opinia

Dominik Gajewski, prof. SGH

Jeśli uszczelnienie systemu podatkowego przyniosło już w pierwszym roku 5,5 mld zł, to można mówić o sporych efektach. Im one wyższe, tym oczywiście lepiej, bo ubytki w podatkach w Polsce są naprawdę bardzo duże. Ale poprawa ściągalności danin należnych państwu nie może się odbywać kosztem przedsiębiorców. Na razie mamy tu problem ze wstrzymywaniem zwrotu VAT, co sygnalizują organizacje przedsiębiorców i co jest zauważalne w typie spraw, jakie wpływają do sądów administracyjnych. Dla budżetu państwa wstrzymywanie zwrotu VAT działa korzystnie, bo poprawia bieżący bilans, ale dla firm to duży kłopot. Poza tym część z tych zwrotów budżet zapewne będzie musiał wcześniej czy później oddać.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE