Budżet i Podatki

Sieci handlowe płacą niemal miliard podatków. Ale są też wyjątki

123RF
Największymi podatnikami wśród handlowców są Jeronimo Martins i Rossmann. Jednak niektóre sieciówki nie płacą CIT przez lata – wynika z danych fiskusa.

Ministerstwo Finansów przygotowało nietypowe zestawienie, pokazujące obciążenie podatkowe 2,3 tys. największych przedsiębiorstw w Polsce. Na upublicznienie takich indywidualnych danych z zeznań podatkowych, stanowiących dotychczas tajemnicą skarbową, pozwoliła specjalna ustawa.

„Rzeczpospolita" przeanalizowała te informacje pod kątem sieci handlowych, pod adresem których często pada zarzut, że nie płacą podatków w Polsce lub płacą zbyt niskie. Okazuje się, że na pewno ten zarzut nie może odnosić się do wszystkich, bo są i takie sieciówki, które oddają fiskusowi sporo.

Najlepszym podatnikiem okazuje się Jeronimo Martins, właściciel sklepów Biedronka. Za 2016 r. jego podatek należny wyniósł ok. 409,4 mln zł, co dawało ogólnie szóstą pozycję w Polsce (pierwsza trójka to PKO BP, BZ WBK i Pekao). Jeronimo Martins jest jednym z największych przedsiębiorstw w Polsce, jeśli chodzi o skale przychodów. W latach 2012–2016 (to okres, jaki obejmują dane resortu finansów) jego podatek sięgnął w sumie 1,6 mld zł.

Dużym podatnikiem jest też spółka Rossmann Supermarkety Drogeryjne. Jej CIT w 2016 r. wyniósł 200 mln zł, co dało dziewiątą pozycję w Polsce wśród wszystkich CIT-owców. Przez pięć lat Rossmann odprowadził 780 mln zł CIT.

Trzecie miejsce pod względem podatku należnego za 2016 r. wśród największych sieci handlowych przypadło Castoramie – ok. 80 mln zł, czwarte zaś niemieckiej spółce CE Beteiligungs GmbH (do której należy sieć Lidl) – 77,5 mln zł.

Za to na najbardziej odległych pozycjach w 2016 r. znalazły się m.in. spółka Makro Cash and Carry, która wykazała za 2016 r. stratę i jej CIT należny wyniósł zero (zresztą spółka notowała stratę także w dwóch poprzednich latach). Podobnie było w przypadku Auchan i Eurocashu. Żabka miała 4,7 mln podatku (po czterech latach strat), Carrefour Polska – 2,1 mln zł, a w przypadku Tesco resort finansów nie podał danych.

W sumie podatek 15 największych sieci handlowych wyniósł ok. 920 mln zł – wynika z analizy „Rzeczpospolitej". Stanowiło to 0,6 proc. ich łącznych przychodów i 15,4 proc. ich dochodów.

Co ciekawe, różnice w tych wskaźnikach są bardzo duże. CIT w relacji do przychodów sięga od 0,03 proc. (Carrefour) do nawet 4,16 proc. (Euro Net), a w relacji do dochodów od 3,4 proc. (Żabka) do 19 proc. (kilka spółek).

Skąd wynikają takie różnice? Czy to efekt normalnej działalności czy stosowania agresywnych optymalizacji podatkowych? Resort finansów na takie pytanie nie daje niestety odpowiedzi. Jego zestawienie to bowiem tylko suche dane, bez żadnych komentarzy i wyjaśnień.

920 mln zł

wyniósł podatek należny 15 największych sieci handlowych w Polsce za rok 2016 – wynika z danych MF

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL