Budżet i Podatki

Coraz więcej danin od Ukraińców zasila nasz budżet

Adobe Stock
Zagraniczni pracownicy zaczęli wypełniać lukę w finansach ZUS. Resort pracy chce ułatwić ich zatrudnianie.

Cudzoziemcy nie tylko z powodzeniem ratują polski rynek pracy, ale też stają się coraz większym wsparciem dla finansów publicznych. Jak wynika z szacunków „Rzeczpospolitej", w zeszłym roku mogli oni oddać państwu nawet 3–6 mld zł w postaci różnych danin. Chodzi o osoby, które są zarejestrowane w ZUS, pracują legalnie na umowę-zlecenie lub na umowę o pracę i odprowadzają składki na ubezpieczenia społeczne oraz PIT. Ich liczba według danych ZUS na koniec 2017 r. sięgnęła już 440 tys. i była aż o 50 proc. większa niż przed rokiem i o 140 proc. większa niż przed dwoma laty.

Nasze szacunki dotyczące danin płaconych przez cudzoziemców są jedynie przybliżone, bo takich analiz nie prowadzi ani ZUS, ani resort finansów, ani resort rodziny. – Wpływy podatkowe i składkowe od cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS mogą wynosić 5,2 mld zł – wylicza z kolei Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP. – To orientacyjne kwoty, bez wątpienia jednak szybki przyrost cudzoziemców w rejestrach ubezpieczonych jest jedną z przyczyn stosunkowo dobrej sytuacji finansowej ZUS, który rok zakończył z deficytem mniejszym, niż planowano.

Najwięcej jest oczywiście Ukraińców, bo aż 316 tys., i przybywa ich najszybciej (wzrost rok do roku o ponad 60 proc.). Drugą największą grupą (choć nieporównywalnie mniejszą) są Białorusini – to 24 tys. osób, czyli o 10 tys. więcej niż rok wcześniej.

Większość cudzoziemców, którzy znaleźli się w naszym systemie ubezpieczeń społecznych, to pracownicy z umową o pracę lub z umową-zleceniem (obie te formy są ozusowane na podobnych zasadach). Za to osób prowadzących działalność gospodarczą wciąż jest niewiele – to 17,8 tys. (rok wcześniej – 16 tys).

Jaka szara strefa

Z szacunków „Rzeczpospolitej" wynika, że w sumie cudzoziemcy zgłoszeni do ZUS mogli w ciągu zeszłego roku zapłacić od 3 do 6 mld zł różnego rodzaju danin publicznych. Przede wszystkim składek na ubezpieczenia emerytalno-rentowe, ale też ubezpieczenie zdrowotne oraz podatków dochodowych. Bardziej szczegółowe szacunki są mocno utrudnione, m.in. ze względu na to, że nikt nie wie, ile właściwe średnio zarabiają zagraniczni pracownicy w Polsce. Ostatnie badania NBP na ten temat, a dotyczące 2015 r., pokazują, że przeciętne zarobki Ukraińców wynosiły 2,1 tys. zł netto.

Inna sprawa, że liczba cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS dosyć mocno rozbiega się z szacowaną na 1 mln liczbą cudzoziemców, którzy mogą w Polsce pracować w danym okresie. Powstaje więc pytanie o wielkość szarej strefy w zatrudnianiu zagranicznych rąk do pracy. – Tu też nie ma szacunków, ale dochodzą do nas sygnały z rynku, że nie zawsze jest to w pełni legalne – przyznaje Jeremi Mordasewicz, ekspert konfederacji Lewiatan.

– Rzeczywiście takie przypadki mogą się zdarzać, choć trudno przesądzić skalę zjawiska – mówi Andrzej Kubisiak z agencji pracy tymczasowej Work Service. – Nie każdy cudzoziemiec, który nie jest w ZUS, pracuje nielegalnie. Sporo osób jest zatrudnianych na podstawie umów o dzieło, które nie są ozusowane – dodaje. Zaznacza przy tym, że jego firma pośredniczy w zatrudnianiu tylko na etat lub na umowę-zlecenie. Jak wynika z danych resortu rodziny i pracy, w przypadku cudzoziemców ściąganych do Polski na podstawie tzw. oświadczeń dominują umowy-zlecenia (55 proc.), rzadziej stosowane są umowy o pracę (ok. 25 proc.) i o dzieło (20 proc.)

Zatrzymać na dłużej

Biorąc pod uwagę skalę zatrudnienia cudzoziemców w Polsce, zdaniem ekspertów rząd powinien podjąć takie działania, dzięki którym Ukraińcy chcieliby zostawać u nas na dłużej. – Dziś mogą przyjechać naraz maksymalnie na sześć miesięcy, a powinniśmy się starać, by osiedlali się u nas na stałe wraz z rodzinami – podkreśla Mordasewicz. – To ważne dla rynku pracy, ale też dla całej gospodarki. Obecnie na każde zarobione 3 złote w Polsce Ukraińcy 2 złote wysyłają do domu. Można spróbować odwrócić te proporcje – dodaje Kubisiak.

Składki od pracowników ze wschodu będą rosnąć

Obowiązujące od 1 stycznia 2018 r. nowe przepisy dotyczące sprowadzania pracowników z zagranicy na uproszczonych zasadach zachęcają do zatrudniania ich na umowach o pracę. Wiąże się z ubezpieczeniem takiej osoby w ZUS. Tylko wtedy przedsiębiorca, który zatrudnił Ukraińca, Rosjanina, Białorusina, Mołdawa, Gruzina czy Ormianina, może się starać o wydłużenie jego legalnego pobytu w Polsce z sześciu miesięcy do trzech lat. Daje to możliwość pozyskania pracowników na deficytowym polskim rynku pracy. Poza zachętami nowe przepisy przewidują także lepszą kontrolę obecności cudzoziemców w Polsce. Pracodawca, do którego przyjedzie zagraniczny pracownik (na oświadczenie zarejestrowane w pośredniaku po 1 stycznia 2018 r.), ma obowiązek zgłoszenia rozpoczęcia i zakończenia zatrudnienia, a także niepojawienia się takiej osoby w miejscu pracy. Pozwoli to Państwowej Inspekcji Pracy, Straży Granicznej, ale także ZUS i skarbówce kontrolować warunki zatrudnienia takiej osoby. W myśl nowych przepisów zawarcie nieoskładkowanej umowy o dzieło, gdy nie ma do tego podstaw, może zostać potraktowane przez PIP jako nielegalne zatrudnienie cudzoziemca.

Opinia

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Pracodawców RP

Szybko rosnąca liczba cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS jest jedną, obok ożywienia na rynku pracy, z ważniejszych przyczyn tak dobrej sytuacji finansowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Na koniec 2017 r. deficyt w FUS okazał się znacznie mniejszy od zakładanych w projekcie budżetu. Według naszych szacunków, składki na ZUS zapłacone przez cudzoziecmów to kilka miliardów złotych. A że z drugiej strony nie pobierają oni praktycznie żadnych świadczeń, bilans wychodzi dla nas na plus.

Powinniśmy dążyć do wprowadzenia utawień w zakresie występowania o zezwolenia na pracę cudzoziecmów w Polsce, które dają możliwość dłuższej pracy i dłuższego pobytu niż tylko 6 miesięcy. Firmy naprawdę odczuwają problem braku rąk do pracy, a trudno im – mówiąc w uproszczeniu – wymieniać kadry co pół roku.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL