Budownictwo

#RZECZoBIZNESIE: Grzegorz Błachnio: Coraz bardziej kurczą się marże w budowlance

tv.rp.pl
Firmy upadają, bo zlecenia są mniej rentowne niż na początku zakładały. Wpływ na to ma głównie wzrost cen robocizny – mówi Grzegorz Błachnio z Euler Hermes, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Gość przyznał, że sytuacja w budowlance poprawiła się w stosunku do roku ubiegłego.

- Natomiast jeszcze nie na tyle, na ile uczestnicy rynku by liczyli. Najważniejszy wskaźnik, czyli wartość sprzedanej produkcji budowlanej, po pierwszym półroczy wzrósł ponad 7 proc., ale w 2016 r. mieliśmy 12 proc. spadek, więc jeszcze nie odrobiliśmy tamtych strat - mówił Błachnio.

Zaznaczył, że rynek rozkręca się powoli.

- Oczekiwania były bardzo duże. Dostawcy materiałów budowlanych, producenci i hurtownicy na początku sezonu budowlanego bardzo zwiększyli sprzedaż. W niektórych kategoriach towarów wzrosty sięgały 30 proc., podczas gdy wartość prac budowlanych wzrosła o 3-5 proc. Po fali entuzjazmu dostawcy materiałów budowlanych trochę się zreflektowali. Już w maju i czerwcu wzrost sprzedaży odpowiadał wzrostowi prac budowlanych – tłumaczył.

Przypomniał, że jeszcze w I kwartale mieliśmy opóźnienia płatnicze.

- Wartość trudnych długów, niespłacalnych, od firm, które znikają z rynku, był 10 proc. wyższy niż w końcówce 2016 r.
Po pierwszym półroczu sytuacja jest bardzo zbliżona do roku ubiegłego. Nie jest gorzej, ani lepiej. Średni okres obiegu należności wynosi 80 kilka dni. W tym czasie mniejsze firmy budowlane mogą już stracić płynność – ocenił Błachnio.

- Spodziewamy się, że realny dopływ środków na rynek będzie widoczny w przyszłym roku, a może nawet w drugiej jego połowie – dodał.

Gość przyznał, że branża budowlana ma problem nie tylko w pozyskaniu pracownika, ale też w jego utrzymaniu.

- Nawet największe firmy sygnalizują, że rodzące się ożywienie na rynku budowlanym, rosnąca ilość zleceń, są hamowane przez 2 czynniki. Szybszy niż wzrost cen prac, wzrost cen materiałów budowlanych i kosztów pracy. To wpływa na to, że upada więcej firm budowlanych niż w tym samym okresie ubiegłego roku – tłumaczył.

Podkreślił, że firmy nie z powodu braku zleceń mają problemy.
- Firmy upadają, bo zlecenia są mniej rentowne niż na początku zakładały. Wpływ na to ma głównie wzrost cen robocizny. Marże coraz bardziej się kurczą i firmy tracą płynność finansową – mówił.

- Spodziewamy się, że w drugiej połowie roku wzrost będzie kontynuowany. Wartość prac budowlanych w tym roku wzrośnie o kilka procent. Natomiast nie będzie to wzrost, którego wszyscy by sobie życzyli – prognozował Błachnio.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL