Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Budowa i remont

Samowola ma być łatwiejsza do legalizacji

Obecnie nie opłaca się legalizować samowoli budowlanej.
shutterstock
Dziœ rzadko legalizuje się samowole budowlane. Nie oznacza to, że wszyscy przestrzegajš prawa.
Legalizacja jest po prostu za droga. W przyszłoœci ma się to zmienić. Nie będzie się też œcigać starych samowoli.

Odstraszać, a nie rujnować

Propozycje zmian zawiera projekt kodeksu urbanistyczno-budowlanego, nad którym niedawno zakończyły się konsultacje publiczne. Wszystko też wskazuje na to, że prace nad nim będš kontynuowane. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, które po rekonstrukcji rzšdu przejęło budownictwo, obiecało dokończyć nad nim prace. Projekt kodeksu wprowadza istotne zmiany w legalizacji samowoli budowlanych. Podobnie jak dzisiejsze prawo budowlane przewiduje kilka rodzajów samowoli budowlanej, a mianowicie: realizacja inwestycji bez zgody inwestycyjnej (pozwolenia na budowę lub zgłoszenia), bez załatwienia formalnoœci końcowych oraz z odstępstwami od zgody lub projektu budowlanego.
Będš jednak całkowicie inne zasady legalizacji. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wyda decyzję, w której nałoży karę na inwestora. Jej wysokoœć ma zależeć od rodzaju inwestycji i jej parametrów technicznych. Inne będš więc stawki za budynek, a inne w wypadku nielegalnej drogi. Dla budynku do 35 mkw. wyniosš one 5 tys. zł; powyżej 35 mkw. do 50 mkw. – 10 tys. zł; powyżej 50 mkw. do 75 mkw. – 15 tys. zł; ponad 75 mkw. – 5 tys. zł za każde rozpoczęte 20 mkw. powierzchni całkowitej. Dla budowli (m.in. estakad, tuneli, urzšdzeń reklamowych) oraz inwestycji liniowych (m.in. dróg) kary będš ustalane jako iloczyn stawki opłaty oraz współczynnika funkcji obiektu budowlanego. Wszystkie parametry będš w przepisach kodeksu, a nie jak dziœ w załšczniku do prawa budowlanego. Będš się one różniły w zależnoœci od tego, czy chodzi o budowę, przebudowę czy remont. I tak np. dla nielegalnie wybudowanego odcinka drogi o długoœci do 100 m stawka wyniesie 5 tys. zł, a współczynnik 1, czyli kara będzie na poziomie 5 tys zł. Gdyby chodziło o przebudowę, współczynnik wyniósłby 0,5, czyli kara to 2,5 tys. zł. Za zmianę zagospodarowania terenu, która nie jest zwišzana z prowadzonymi robotami budowlanymi, kara wyniesie 1 tys. zł za każde 100 mkw. I co jest niezwykle istotne, projekt kodeksu przewiduje, że jeżeli inwestor podporzšdkuje się decyzji nadzoru i we wskazanym przez niego terminie (nie dłuższym niż szeœć miesięcy) doprowadzi inwestycję do stanu zgodnego, to powiatowy inspektor daruje karę albo obniży jš do 25 proc. Dziœ opłata legalizacyjna ustalana jest na podstawie wzoru zawartego w przepisach prawa budowlanego. Z reguły sš to bardzo wysokie kwoty. Przykładowo w wypadku hotelu o kubaturze do 2500 m szeœc. opłata wynosi 375 tys. zł; od 2500 do 5000 m szeœc. – 562,5 tys. zł; od 5000 do 10 000 m szeœc. – 750 tys. Natomiast za sklep o kubaturze do 2500 m szeœc. obecnie płaci się 375 tys. zł; od 2500 do 5000 m szeœc. – 562,5 tys. zł; od 5000 do 10 000 m szeœc. – 750 tys. zł. Przy prostych inwestycjach realizowanych na zgłoszenie płaci się stałš kwotę – maksymalnie 5 tys. zł. Propozycja zawarta w projekcie podoba się ekspertom.

Większe zróżnicowanie

– To bardzo dobre rozwišzania. Inwestorzy będš robić wszystko, by zapłacić jak najmniej albo wcale. Podporzšdkujš się więc decyzji nadzoru – mówi Mariola Berdysz, dyrektor fundacji Wszechnica Budowlana. – Będzie też większe zróżnicowanie kar aniżeli dziœ. Obecnie takš samš opłatę legalizacyjnš płaci właœciciel warzywniaka i dyskontu. Pierwszemu kara rujnuje życie, drugiemu już nie – twierdzi dyrektor Berdysz. Podobnego zdania jest deweloper Marek Poddany, właœciciel firmy Sedno. – Obecnie w wielu wypadkach zalegalizowanie inwestycji zwyczajnie się nie opłaca – przyznaje. – Wykrywalnoœć samowoli budowlanych jest więc bardzo niska. Nikomu nie zależy bowiem na zawiadomieniu nadzoru budowlanego i prostowaniu sytuacji prawnej tego, co wybudował. Co ciekawe, samowola nie wpływa na obrót nieruchomoœciami. Cena jest jedynie niższa – i tyle. Miałem tego rodzaju przypadek, że na nieruchomoœci, która była mojš własnoœciš, wybudowałem przyłšcze wodocišgowe. Po zrealizowaniu inwestycji chciałem przekazać je przedsiębiorstwu wodocišgowemu. Zgodziło się. Postawiło jednak warunek, że przekwalifikuję przyłšcze na magistralę. Złożyłem wizytę w nadzorze z propozycjš, by zalegalizował rzekomš nielegalnš magistralę. Za 300-metrowy odcinek miałem zapłacić 40 tys zł. To się kompletnie nie opłacało – opowiada Poddany. I dodaje: – Myœlę, że gdyby zmiany weszły w życie, to wykrywalnoœć samowoli znacznie by wzrosła.

Abolicja dla starych

Projekt kodeksu przewiduje też abolicję w wypadku starych samowoli budowanych. Chodzi o te popełnione co najmniej przed dziesięciu laty. Po upływie tego okresu nadzór nie będzie za nie œcigał. Dziœ samowola nie przedawnia się. Można œcigać nawet za te popełnione przed 40 czy 60 laty. Pomysł podoba się Marioli Berdysz. – Po latach nie ma sensu œcigać inwestora. Oczywiœcie z wyjštkiem tych sytuacji, gdy to, co wybudował, zagraża życiu lub zdrowiu – mówi. Ile z tego, co buduje się w Polsce, jest samowolš budowlanš? Tego nie wie nikt. Ze statystyki głównego inspektora nadzoru budowlanego wynika, że co roku ujawnianych jest co najmniej kilka tysięcy nielegalnie postawionych budynków. Z danych Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego wynika, że w pierwszym półroczu 2017 r. (nie ma jeszcze danych za cały ub.r.) zalegalizowano 144 obiekty budowlane, w 2016 r. – 300, w 2015 r. – 325, a w 2014 – 523. masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL