Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Brexit

Brexit: Flegmatyczne negocjacje

AFP
Szanse na planowany na paŸdziernik istotny postęp w rozmowach o brexicie sš coraz mniejsze.

Relacja z Brukseli

W Brukseli trwa trzecia runda negocjacyjna brexitu. Zgodnie z harmonogramem takie rundy trwajš cztery dni i odbywajš się raz w miesišcu. Pomiędzy nimi każda strona przygotowuje u siebie swoje stanowisko negocjacyjne, a w przypadku Unii – trwajš też konsultacje wewnętrzne z Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi.

Zgodnie z planem w czasie kolejnej rundy we wrzeœniu, ale najpóŸniej w paŸdzierniku, miało dojœć do uzgodnienia głównych zasad rozwodu, czyli rozwišzania trzech podstawowych kwestii: rachunku dla Wielkiej Brytanii za jej zobowišzanie wynikajšce z członkostwa w UE i trwajšce poza datę brexitu, praw obywateli UE w Wielkiej Brytanii i Brytyjczyków w UE oraz statusu granicy między Irlandiš a Irlandiš Północnš, czyli między UE a Wielkš Brytaniš.

To ostatnie jest kluczowe dla utrzymania z trudem wynegocjowanego pokoju w Irlandii Północnej, ale też dla utrzymania bardzo œcisłych więzi gospodarczych między oboma krajów.

Do tej pory ukazały się stanowiska negocjacyjne obu stron, ale – zdaniem Brukseli – dokumenty zaprezentowane przez Londyn sš zbyt odległe od rzeczywistoœci i nie odpowiadajš na pytania postawione przez stronę unijnš.

– Żaden z nich nie jest satysfakcjonujšcy, cišgle więc mamy masę problemów do rozwišzania – powiedział przewodniczšcy Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Wtórował mu główny unijny negocjator Michel Barnier.

– Szczerze mówišc, jestem zaniepokojony. Czas płynie szybko – powiedział na wspólnej konferencji prasowej ze swoim brytyjskim odpowiednikiem Davidem Davisem. A ten odpowiedział, że oczekiwałby „elastycznoœci i wyobraŸni po obu stronach".

Gdyby Londyn spełnił oczekiwania strony unijnej, Theresa May mogłaby się znaleŸć w ogniu krytyki. Bo dzięki brexitowi Wielka Brytania miała uzyskać już od pierwszego dnia podstawowe oczekiwane korzyœci. Przede wszystkim nie płacić corocznie miliardów euro do unijnego budżetu, następnie zamknšć się na imigrantów z innych państw UE, wreszcie uwolnić się spod jurysdykcji unijnego Trybunału Sprawiedliwoœci.

Tymczasem UE oczekuje, żeby Wielka Brytania zapłaciła od 60 do nawet 100 mld euro zaległych zobowišzań, żeby zgodziła się na wolny przepływ rodzin mieszkajšcych w Wielkiej Brytanii obywateli UE po brexicie, wreszcie na pewien okres przejœciowy zaakceptowała wykonywanie wyroków TS w Luksemburgu. Chodzi o wyroki dotyczšce spraw, które zaczęły się przed brexitem, oraz o wyroki dotyczšce wzajemnych praw obywateli.

W zasadzie każdy z tych postulatów musi być choćby częœciowo spełniony, tego wymaga logika w cišgu kilku lat po wyjœciu z UE. Ale dla Theresy May i jej Partii Konserwatywnej byłby to ogromny problem polityczny.

Dlaczego paŸdziernikowy termin jest taki ważny? Bo tylko jeœli szefowie państw i rzšdów 27 państw UE, którzy zbiorš się w paŸdzierniku na Radzie Europejskiej, uznajš, że w negocjacjach rozwodowych nastšpił „znaczšcy postęp", będzie można przejœć do drugiego etapu, czyli rozmów o przyszłych relacjach.

Teoretycznie można to też zrobić na kolejnej RE w grudniu, ale to znacznie ogranicza możliwoœci porozumienia się do jesieni 2018 r. A wtedy praktycznie umowa o brexicie powinna być gotowa, żeby był czas na jej ratyfikację po obu stronach. Dzień brexitu to 29 marca 2019 r., dwa lata od złożenia wniosku przez brytyjski rzšd.

Londyn próbuje różnych taktyk. Teraz chce najwczeœniej przemycić do negocjacji kwestię przyszłych relacji. Na przykład w znacznym stopniu mowa jest o nich w dokumencie dotyczšcym przyszłoœci granicy między dwiema Irlandiami. Bruksela jednak zdecydowanie to odrzuca.

– Trzeba tę sprawę postawić jasno. Nie ma mowy o negocjacjach przyszłych relacji, szczególnie w dziedzinie gospodarki i handlu, zanim nie rozwišżemy tych wszystkich spraw (dotyczšcych rozwodu – red.). Nie możemy tego mieszać – powiedział Juncker.

Londyn miał próbować przekonywać dyplomatów państw UE w rozmowach dwustronnych, że ten oczekiwany „znaczšcy postęp" będzie można ogłosić w paŸdzierniku, nawet gdy uzgodnienia będš bardzo wstępne i ogólne.

Ale – według portalu Politico – spotkał się z chłodnym przyjęciem. Również z tego powodu, że nie był w stanie przedstawić żadnych konkretów dotyczšcych rachunku po brexicie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL