Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Brexit

Nieśmiały start dwuletnich negocjacji Brexitu

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May
AFP
Na poniedziałek wyznaczono pierwsze spotkanie negocjacyjne. Wielka Brytania i UE rozpocznš od ustalenia warunków rozwodu, potem zasad przyszłego zwišzku.

— Korespondencja z Brukseli

Mimo powyborczej niepewnoœci Londyn zdecydował się spełnić oczekiwanie Brukseli i przystšpić do wyznaczonego przez niš terminu rozpoczęcia negocjacji 19 czerwca. Kilka dni temu Michel Barnier, unijny negocjator brexitu, w wywiadzie dla kilku europejskich dzienników, w tym „Rzeczpospolitej", apelował, że nie ma czasu do stracenia.

Premier Theresa May odpowiedziała na to pozytywnie i wysyła do Brukseli swojego człowieka od brexitu, czyli Davida Davisa, wraz z doradcami. Pierwsza runda będzie trwała 6,5 godziny, co obejmie spotkanie głównych negocjatorów, czyli Barniera i Davisa, spotkanie koordynatorów, czyli faktycznie zastępców głównych negocjatorów, oraz sesję roboczš z udziałem negocjatorów niższego szczebla. O ile jednak strona unijna w jasny sposób ogłosiła swoje stanowisko w sprawach kluczowych dla pierwszych miesięcy negocjacji, o tyle nie dostała niczego w zamian od Brytyjczyków.

Rzšd nie zareagował na razie na dwa dokumenty opublikowane tydzień temu przez Barniera, dotyczšce praw obywateli oraz zobowišzań finansowych Wielkiej Brytanii po wyjœciu z UE. Trudno zresztš, żeby był w stanie przedstawić konkrety, skoro w czwartek, w momencie ogłaszania poczštku negocjacji, nie było jeszcze wiadomo, jak będzie wyglšdało porozumienie Partii Konserwatywnej z północnoirlandzkimi unionistami z DUP, które jest warunkiem stworzenia mniejszoœciowego rzšdu. A przemówienie Elżbiety II, stanowišce expose rzšdu, zapowiedziano dopiero na 21 czerwca.

Ale jedna bardzo istotna rzecz jest już pewna. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że Brytyjczycy zgadzajš się na postulowanš przez Unię kolejnoœć negocjacji. Czyli najpierw, najlepiej do jesieni tego roku, uzgodnienie zasad rozwodu w kluczowych dziedzinach: praw obywateli, zobowišzań finansowych Wielkiej Brytanii po brexicie oraz statusu granicy między Irlandiš a Irlandiš Północnš.

A potem dopiero przystšpienie do rozmów o przyszłym zwišzku. Wczeœniej Brytyjczykom ta kolejnoœć bardzo się nie podobała, bo chcieli jednoczeœnie rozmawiać na oba tematy. Mieli nadzieję, że ich zgoda np. na większe płatnoœci czy więcej praw dla obywateli UE w Wielkiej Brytanii pozwoli im na uzyskanie przywilejów w przyszłej umowie. Teraz jednak stanowisko UE jest im na rękę.

– Jest tam taki chaos, że rzšd w najbliższym czasie nie będzie w stanie przedstawić stanowiska na temat docelowego modelu relacji z UE. Nagle więc nasze żšdanie stało im się bardzo na rękę – mówi nam nieoficjalnie wysoki rangš dyplomata unijny. W ubiegłym tygodniu strona unijna przedstawiła dokumenty w kluczowych sprawach: praw obywateli i zobowišzań finansowych. Sš one precyzyjnym, powołujšcym się na akty prawne rozwinięciem postulatów uzgodnionych wczeœniej przez 27 państw UE i bardzo popieranych przez Polskę.

UE domaga się traktowania obywateli UE, którzy mieli prawo legalnego pobytu przed dniem brexitu, czuli 29 marca 2019 roku, na równi z Brytyjczykami. Te prawa miałyby także dotyczyć ich rodzin. A na ich straży miałby stać, tak jak dziœ, unijny Trybunał Sprawiedliwoœci. W sprawie pieniędzy stanowisko wyjœciowe przewiduje, że Wielka Brytania wypełni wszystkie swoje zobowišzania, które zostały prawnie zacišgnięte przed dniem Brexitu. Nawet jeœli faktyczna realizacja wydatków następuje póŸniej, jak np. w polityce spójnoœci, gdzie zakontraktowane projekty finansowane będš jeszcze po 2019 roku.

Przez najbliższe miesišce nie dojdzie do negocjowania kształtu przyszłych relacji, ale na pewno ten temat będzie wysoko na agendzie politycznej. Przed wyborami Theresa May była zwolenniczkš twardego brexitu, czyli oparcia nowego zwišzku na umowie o wolnym handlu, na wzór tej podpisanej przez UE z Kanadš czy negocjowanej właœnie z Japoniš. Teraz jednak nawet w szeregach jej własnej partii słychać apele o uwzględnienie stanowiska zwolenników łagodnego brexitu. Dla strony unijnej oznacza to cišgłš niepewnoœć odnoœnie do intencji partnera.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL