Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Blogi

Nie stać nas na wyrzucanie surowców

Fotorzepa/Waldemar Kompała
Od zarania dziejów człowiek nie mógł sobie pozwolić na wyrzucanie czegokolwiek z tego, co wytworzył czy upolował (zastosowanie znajdowały: mięso, jelita, œcięgna, skóry i koœci), a potem także z tego, co wyrosło na polu (co nie nadawało się do zjedzenia, służyło za paszę albo nawóz). Nie marnowali niczego jeszcze Rzymianie. Zachował się np. przepis na siekane wymię œwini.

Marnotrawstwo na skalę niemal przemysłowš przyszło wraz z przemysłowš rewolucjš. Masowa produkcja pozwoliła na niezastanawianie się nad pojedynczš rzeczš – szczególnie tym, którzy wreszcie mogš sobie pozwolić na jej kupno i chcš to pokazać. Bo, paradoksalnie, najwięcej dóbr marnujš kraje na dorobku. Częœć bogacšcych się mieszkańców uważa, że wyrzucanie zużytego zaledwie w połowie płynu do naczyń czy ubrań z poprzedniego sezonu jest dla innych oznakš zamożnoœci. Zdarzyło mi się słyszeć odpowiedŸ goœcia doœć drogiej restauracji na pytanie osoby towarzyszšcej, dlaczego zamówił za dużo i połowę zostawił: „A niech widzš, że mnie na to stać".

Jako pierwsze opamiętały się i zabrały do przetwarzania surowców wtórnych kraje bogate. To tam stwierdzono, że gospodarki nie stać na wyrzucanie choćby szkła czy metali kolorowych. Przodujš w tym USA czy Niemcy, jednak w tyle nie pozostajš też małe, ale zamożne kraje, np. Cypr. Nawet w kurortach stojš tam automaty przyjmujšce butelki i puszki po napojach, a w zamian wydajšce kupony zniżkowe do sklepów uczestniczšcych w proekologicznym programie.

Niestety, w Polsce od lat nie możemy się doczekać choćby programu zbiórki opakowań szklanych. Ale może jest iskierka nadziei: rzšd rozważa powszechny system kaucji za opakowania napojów. Może więc choć w tej dziedzinie dołšczymy do grona krajów rozwiniętych.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL