Blogi

Zaginęło budownictwo? Branża: nie szukajcie go!

123RF
Ministra budownictwa nikt nie widział już od trzech dni. Zaginął we wtorek, po zmianach w rządzie.

Dotychczasowy szef resortu infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk nadzoruje już tylko infrastrukturę. Resztę zadań mu zabrano, bo miał sobie nie radzić z Mieszkaniem +. A budowa tanich lokali na wynajem to jeden z najważniejszych programów rządu. Od wtorku ten sztandarowy program pozostaje bez nadzoru.

Gospodarza nie mają także m.in. planowanie przestrzenne i kodeks budowlany. Budownictwo do dziś nie trafiło do żadnego z resortów związanych z gospodarką. – Może więc poszukajcie w Ministerstwie Kultury? Architektura to przecież kultura - żartują ponuro urzędnicy z reorganizowanego ministerstwa.

Inni przekonują, że budownictwo zamelduje się w resorcie inwestycji i rozwoju u Jerzego Kwiecińskiego. A już niemal na pewno ma on być nadzorcą Mieszkania+. - Wypowiada się już przecież o potrzebie naprawy tego programu - mówi jeden z urzędników. Resztą odebranych Adamczykowi zadań mieliby się zająć inni ministrowie.

Pojawiają się też głosy, że premier Mateusz Morawiecki powoła osobnego ministra, który będzie odpowiadał za budowę czynszówek.

O zaginione budownictwo pytaliśmy dzisiaj uczestników rynku podczas organizowanego w "Rzeczpospolitej" Spotkania Liderów Branży Nieruchomości Mieszkaniowych i Komercyjnych.

- Zaginęło? I dobrze! Nie szukajcie go! - postulował jeden z uczestników konferencji. - Resort nam nie tylko nie pomagał, ale przeszkadzał ciągłymi zmianami prawa i przedziwnymi czasem pomysłami.

Jeden z deweloperów podkreślał, że branża mieszkaniowa kolejnych rekordów nie zawdzięcza przecież urzędnikom, tylko sobie. - Jeśli nie mogą nam pomóc, to niech nam przynajmniej nie przeszkadzają – mówił.

Wszyscy zgodzili się, że to, czego rynek potrzebuje najbardziej, to jasne i przejrzyste reguły gry. Potrzebuje stabilności i spokoju. Tymczasem urzędnicy fundują mu często tylko protezy.

Czy jeszcze któryś z resortów powinien zaginąć, przynajmniej na jakiś czas?

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL