Kaucje za puszki, szkło i plastik

aktualizacja: 17.07.2017, 09:19

Producenci są sceptyczni, sklepy nie mówią „nie". Wszyscy czekają na szczegóły ewentualnych propozycji resortu.

REDAKCJA POLECA
Kaucje na opakowania po napojach pamiętamy głównie z czasów PRL. W ostatnich dwóch dekadach Polacy zupełnie się od nich odzwyczaili. Czy nadszedł moment na ich przywrócenie? Taki pomysł rozważa Ministerstwo Środowiska.

Automat na butelki

Główny ciężar wdrożenia systemu zbiórki spadłby na sklepy. – W niektórych krajach podobne rozwiązania funkcjonują, ale diabeł tkwi w szczegółach – mówi Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu. – Taki system ma oczywiście szereg plusów, ale ocena zależy choćby od tego, kto ponosiłby koszty ustawiania automatów. Małe sklepy nie mają wolnej powierzchnią, jaka musiałby zostać przeznaczona pod takie rozwiązania – dodaje.
Producenci napojów wydają się bardziej sceptyczni.
– O wprowadzeniu kaucji na opakowania wiele się mówi, ale nie padają żadne konkretne propozycje – mówi Krzysztof Baczyński, kierownik ds. regulacji Coca-Cola HBC Polska. – Nie wiadomo, jakie rodzaje opakowań byłyby nim objęte, kto pokrywałby koszty zbudowania tego systemu i ile w ostatecznym rozrachunku zapłaciłby za cały system polski konsument. Nie wiadomo też, czy polskiego konsumenta na taki system stać. Najpierw poznajmy odpowiedzi na te pytania, a potem rozważajmy, czy system depozytowy w Polsce jest potrzebny czy nie – dodaje.
Firmy zwracają uwagę, że odpady opakowaniowe to jedynie 15 proc. opakowań wprowadzanych na rynek. Jednak zwolennicy tego rozwiązania zwracają uwagę, że opakowania po napojach najłatwiej jest ująć w systemie kaucyjnym, ponieważ są dosyć ustandaryzowane. – W innych kategoriach jest znacznie większa różnorodność pojemności, kształtów itp. Opakowania po majonezach czy dżemach znacznie trudniej jest objąć kaucjami – mówi jeden z producentów żywności.

Czas na ekologię

To kolejny pomysł na zmniejszanie ilości odpadów w obiegu. Niedawno rząd postanowił zaostrzyć prawo dotyczące gospodarki odpadami opakowaniowymi, zgodnie z którym już od stycznia 2018 r. sklepy nie będą mogły dawać darmowych toreb foliowych. – To krok w dobrym kierunku, przynajmniej część konsumentów dzięki temu zwróci uwagę na koszty – przede wszystkim środowiskowe – jakie wiążą się z „bezpłatnymi torebkami" – mówi Krzysztof Cibor z regionalnego oddziału Greenpeace. – Obarczanie konsumentów opłatą nie powstrzyma potężnej fali plastiku, która zalewa świat. Potrzebne są działania, w których większą odpowiedzialność wezmą na siebie rządy oraz korporacje – dodaje.
– To, co ekologia oferuje ludziom, to tylko jakaś odległa i rozciągnięta w czasie korzyść. Dobro planety, przetrwanie gatunków albo ochrona lasów to najczęstsze skojarzenia z korzyściami z działań ekologicznych – mówi Marta Marcjanik, główny badacz w agencji badawczej Izmałkowa. – W takiej formie, bez oswojenia ekologii jako czegoś bliskiego, znanego, nie ma dużej szansy, że konsument będzie skłonny poświęcić inne korzyści. Zwłaszcza wygodę wynikającą z działania wbrew zasadom ekologii – komentuje.

Opinia

Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności
Ewentualne wprowadzenie takiego systemu byłoby na pewno bardzo kosztowne i z pewnością zwiększyłoby koszty funkcjonowania przedsiębiorstw oraz mogło wpłynąć na podwyżkę cen w branży wód i napojów.
Nie możemy odnosić się wprost do rozwiązań niemieckich, ponieważ struktura tamtego rynku jest inna. W Polsce wyłączenie zbiórki opakowań w małych sklepach oznaczałoby ogromną wyrwę w systemie, takie placówki to ciągle ok. 45 proc. rynku.
Zbieranie opakowań w sklepach to także zagrożenie epidemiologiczne, butelki czy puszki nie są przecież myte. Wątpliwości zatem jest sporo.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE