Biznes

#RZECZoBIZNESIE: Aleksandra Przegalińska: Dane płynące z emocji będą cenne

tv.rp.pl
Zdolność do rozumienia kontekstu przez maszyny to kierunek, w którym zmierza cały system wielkich firm technologicznych – mówi Aleksandra Przegalińska, filozof, badacz rozwoju nowych technologii, gość programu Marcina Piaseckiego.

Gość zauważyła, że w budowaniu sztucznej inteligencji jesteśmy na samym początku, mimo że ta dziedzina ma prawie 100 lat.- W ostatnich latach pojawiło się uczenie maszynowe. To metodologia, która umożliwia trenowanie maszyny, żeby w sposób półautonomiczny podejmowała decyzje - mówiła Przegalińska.

- Taka maszyna może np. pomagać w diagnostyce medycznej. Może przetwarzać wielkie zbiory danych i pokazywać korelacje, których człowiek nie widzi – dodała.

Podkreśliła, że wielowarstwowe sieci neuronowe są na tyle kompleksowe, że wgląd w to jak maszyna przetwarza informacje jest bardzo trudny, a nawet niewidoczny dla samych twórców tej sieci. - To pewnego rodzaju czarna skrzynka, można powiedzieć mikromózg – stwierdziła.

- Jest pewna ostrożność w aplikowaniu tego rozwiązania, ale widzimy jego potencjał. Trzeba zrobić krok w tył i poskromić tę dziedzinę zanim zaczniemy implementować ją bardzo szeroko – dodała.

Przegalińska oceniła, że w całym entuzjazmie technologicznym, gdzie słyszymy, że wszystko się zmienia, czasem zapominamy o tym, że to jest nowego rodzaju obsługa tych samych czynności, które bardzo dobrze znamy. - Mówię np. o handlu. Sztuczna inteligencja może to optymalizować i usprawniać – mówiła.

- Z drugiej strony są procesy automatyzacji pracy. Tutaj zmiana jest większa. Ilość zadań, które można delegować maszynie jest obecnie większa niż kiedykolwiek – dodała.

Technologie ubieralne

Przegalińska wyjaśniła, że każdy inteligentny zegarek, a nawet smartfon to technologia ubieralna. - Nosimy ją ze sobą, przetwarza rozmaite sygnały, jest obudowana sensorami, może informować o naszym położeniu geograficznym czy stanie. Smartwatch może do pewnego stopnia stwierdzić, czy człowiek jest zestresowany, zmęczony itd. - tłumaczyła.

Są też bardziej zaawansowane technologie. - Np. opaski, takie przenośne elektroencefalografy, które wyglądają jak słuchawki, ale pozwalają badać fale mózgowe. Najnowsze smartfony mają już też system rozpoznawania mimiki. To też sensor do przetwarzania emocjonalnego, żeby sprawdzić, co się dzieje z człowiekiem – mówiła Przegalińska.

Podkreśliła, że te systemy mogą zbierać bardzo dużo wrażliwych danych. - Należy się zastanowić jak te dane będą traktowane – ostrzegała.

Jak to wykorzystać biznesowo? - Np. przy koncepcji inteligentnego domu. Jeśli „dom" wykryje, że człowiek jest zdenerwowany to puści mu muzykę. Gdy jesteś niewyspany, to przygotowuje kawę - zauważyła Przegalińska.

- Zdolność do rozumienia kontekstu przez maszyny to kierunek, w którym zmierza cały system wielkich firm technologicznych. Pojawi się popyt na dane płynące z emocji – dodała.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL