Biznes

Brazylia i Niemcy z największymi szansami

AFP
Symulacje banków najczęściej przewidują finał Brazylia – Niemcy. Polska nie powinna mieć problemów z awansem do fazy pucharowej turnieju.

W czwartek w Rosji rozpoczynają się mistrzostwa świata w piłce nożnej, największe wydarzenie sportowe 2018 r. Eksperci z firm finansowych przeanalizowali poziom drużyn, charakterystyki poszczególnych graczy oraz ostatnie wyniki i przeprowadzili symulacje przebiegu turnieju. Wśród głównych kandydatów do zdobycia Pucharu Świata wymieniane są: Brazylia, Niemcy i Francja.

Przeczytaj też - Mundial czas zacząć: Gorzki romans w kraju Putina

Brazylia jest faworytem analityków Goldman Sachs, którzy dają jej 18,5 proc. szans na końcowy triumf. Wysoko są oceniane szanse Francji (11,3 proc.) i Niemiec (10,7 proc.). Co ciekawe, cztery lata temu, przed poprzednim mundialem, Goldman też jako kandydata do tytułu wskazywał Canarinhos, którzy ostatecznie ponieśli klęskę z Niemcami w półfinale. Analitycy Goldman Sachs w swoim modelu prognostycznym zakładają, że w Rosji to Brazylia pokona Niemcy w finale. Francuzi po przegranej w półfinale z Brazylią mają stoczyć zwycięski pojedynek o trzecie miejsce z Portugalią. Na etapie ćwierćfinału udział w turnieju zakończą m.in. Hiszpania i Argentyna.

Przeczytaj też - Politycy i analitycy typują: Wyjście z grupy to zbyt mało

Prawdopodobieństwo zdobycia tytułu przez naszą reprezentację oszacowano na 2,3 proc., co plasuje nasz kraj na 11. pozycji wśród wszystkich uczestników. Z naszych grupowych rywali wyżej oceniono szanse Kolumbii (3,7 proc.). Praktycznie żadnych szans na mistrzostwo (poniżej 0,1 proc.) nie mają Senegal, Korea Południowa i Panama.

Na zwycięstwo Niemców stawia Commerzbank. Według tego niemieckiego banku prawdopodobieństwo, że drużyna naszych zachodnich sąsiadów powtórzy wynik sprzed czterech lat, wynosi 18 proc. Na drugim miejscu, z 13 proc. szans na wygranie mundialu, znalazła się Brazylia, która wyprzedziła Hiszpanię i Argentynę. Z grupowych rywali Polaków na ósmym miejscu w zestawieniu potencjalnych zdobywców Pucharu Świata jest Kolumbia (4,1 proc. szans na wygraną), a na 11. Senegal (2,7 proc.).

W końcowy sukces Niemców wierzą również analitycy UBS. Z ich symulacji wynika, że prawdopodobieństwo takiego scenariusza wynosi 24 proc. Na podium znalazły się też Brazylia (20 proc. szans) i Hiszpania (16 proc. szans). Według UBS Polacy mają jedynie 0,9 proc. szans na zdobycie mistrzostwa, a udział w turnieju zakończą na 1/8 finału.

Francja to faworyt japońskiego banku inwestycyjnego Nomura. Ich przewidywania zakładają, że Trójkolorowi po raz drugi w historii sięgną po tytuł mistrza świata, pokonując w finale Hiszpanię. Trzecie miejsce przypadnie Brazylii. Z ich symulacji wynika, że w walce o tytuł nie będą się liczyć takie piłkarskie potęgi, jak Niemcy (odpadną w ćwierćfinale), Argentyna czy Portugalia (pożegnanie z turniejem w 1/8 finału).

W ocenie analityków różnych banków nasza reprezentacja nie powinna mieć większych problemów z awansem do fazy pucharowej turnieju. Z symulacji Goldmana wynika, że Polska wyjdzie z grupy (68,5 proc. szans), notując zwycięstwa z Senegalem i Japonią oraz remis z Kolumbią. To pozwoli nam na zajęcie drugiego miejsca z takim samym dorobkiem punktowym, ale gorszym bilansem bramkowym niż Kolumbia.

Prognozy zakładają, że reprezentacja Polski odpadnie w 1/8 finału po porażce z Belgią. Prawdopodobieństwo, że awansujemy do ćwierćfinału, analitycy Goldmana oszacowali na 30 proc. – Jeśli Polska przejdzie fazę grupową, może się spodziewać, że w kolejnej rundzie trafi na Belgię lub Anglię. Bez wątpienia będzie to wyzwanie dla zespołu, który nie grał z żadnym silnym europejskim rywalem od Euro 2016, ale ze zdolnym do genialnej gry takim graczem jak Lewandowski, który potrafi zdobyć pięć bramek w ciągu dziewięciu minut, wszystko jest możliwe – podsumowują nasze szanse eksperci Goldmana.

W nasz awans do fazy pucharowej wierzy też UBS, dając nam na to 64,1 proc. szans. Jeśli chodzi o ćwierćfinał, nasze szanse topnieją do 25 proc. Pozytywnego scenariusza nie przewidują jedynie analitycy Commerzbanku, którzy oceniają, że zakończymy turniej w fazie grupowej.

Największymi optymistami wobec naszej reprezentacji są analitycy Nomury. Przewidują, że Polska może być czarnym koniem całego turnieju. Z prognoz tego banku wynika, że nasza drużyna nie tylko wyjdzie z grupy, ale w kolejnych etapach turnieju wyeliminuje Anglię i Niemcy, znajdując pogromcę dopiero w półfinałowym meczu z Hiszpanią. To da nam prawo gry o trzecie miejsce, gdzie niestety będziemy musieli uznać wyższość Brazylii. Tym samym skończylibyśmy turniej jednak na bardzo wysokim czwartym miejscu.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL