Biznes

Sztuczna inteligencja coraz głośniej puka do drzwi

123rf
Stworzona przez człowieka synapsa może być przełomem w rozwoju urządzeń bazujących na zaawansowanych algorytmach. Szykuje się technologiczna rewolucja?

Rynek rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji rośnie w skali roku o ponad 50 proc. – podaje firma badawcza IDC. Tego typu narzędzia są stosowane coraz powszechniej w różnorodnych dziedzinach – począwszy od handlu, a skończywszy na medycynie. Niedawno świat obiegła informacja, że francuskim naukowcom udało się skonstruować sztuczną synapsę. Będzie mogła łatwej przyswajać dane i nimi operować, a co najważniejsze – będzie mieć zdolność uczenia się w sposób zbliżony do tego, w jaki robi to ludzki mózg.

Bilans korzyści i kosztów

Eksperci podkreślają, że już dzisiaj obserwujemy szereg korzyści wynikających z zastosowania technik sztucznej inteligencji. Dla firm może to być automatyzacja procesów analitycznych, odciążenie pracowników w żmudnych zadaniach raportowych, a także podejmowanie lepszych decyzji w krótszym czasie. Nie oznacza to, że nie ma też pewnych zagrożeń.

- Ludzie boją się ingerencji w ich prywatność, masowych redukcji etatów czy też wymknięcia się algorytmów spod kontroli – wymienia Michał Kudelski, ekspert w obszarze uczenia maszynowego oraz Business Intelligence w SAS Polska.

Zaznacza jednak, że istnieją mechanizmy obrony przed pesymistycznymi scenariuszami, takie jak np. niezależnie działające systemy monitorujące efekty działania sztucznej inteligencji oraz odpowiednie procedury alarmowania nadzorcy połączone z możliwością zatrzymania automatu lub przejścia na sterowanie ręczne.

- Wydaje się więc, że właściwie wdrażana sztuczna inteligencja pozwoli na uniknięcie większości zagrożeń, a jednocześnie ułatwi nam wszystkim życie. Trzymając się tej optymistycznej wizji: ludzie w mniejszym stopniu będą wykonawcami żmudnych prac, a coraz częściej będą mogli skupić się na zadaniach kreatywnych połączonych z większą ilością czasu wolnego – reasumuje ekspert.

Jaki nauczyciel-taki uczeń

Nasi rozmówcy podkreślają, że w dzisiejszych czasach nie odczuwamy jeszcze w codziennym życiu braku sztucznej inteligencji. Nasza aktywność - czy prywatna, czy zawodowa - dotyka bardzo wielu obszarów, w których na początek wystarczyłoby chociażby wprowadzić podstawową, dobrze przemyślaną i opierającą się o właściwe dane automatyzację.

- Mam wrażenie, że czasem w pogoni za nowoczesnymi rozwiązaniami dochodzi do przeoczenia aspektów użytkowych i funkcjonalnych, a przede wszystkim zbyt małą uwagę przywiązuje się do komfortu użytkownika końcowego. Aktualnie mamy wielokrotnie szybsze procesory oraz wielokrotnie więcej pamięci w komputerach, niż przed dekadą - a jednak wykonywanie tak prostych czynności, jak np. zakupy internetowe poprzez przeglądarkę internetową nie stało się ani wielokrotnie łatwiejsze, ani wielokrotnie szybsze – podkreśla Dawid Wójcicki, prezes Voicetel Communications. Dodaje, że można tu powiedzieć, że jaki nauczyciel - taki uczeń.

Aby móc "nauczyć" sztuczną inteligencję faktycznie wspomagać zarówno biznes, jak i zwykłego Kowalskiego, powinniśmy się skupić nie tylko na możliwościach algorytmów, ale przede wszystkim na ustaleniu, czym w rzeczywiście jest owo wspomaganie, czyli co zrobić żeby dzięki wykorzystaniu zaawansowanych algorytmów nasze życie stało się łatwiejsze.

- W przeciwnym wypadku, naśladując niektóre z dotychczasowych metod postępowania, sztuczna inteligencja szybciej nauczy się, jak nam to życie utrudnić - biorąc przykład z nas samych - śmieje się szef Voicetel Communications.

Szerokie zastosowanie

Piotr Surmacki, prezes Fachowcy.pl Ventures podkreśla, że sztuczna inteligencja w biznesie to możliwość ułatwienia życia zarówno przedsiębiorcy i jego klientom. Może ona wspierać firmę w różnych obszarach.

- Przykładowo my wykorzystujemy algorytmy machine learning do wyszukiwania klientów zainteresowanych konkretną usługą lub produktem – mówi. Dodaje, że człowiek nie jest w stanie samodzielnie przeanalizować milionów powiązań zachodzących pomiędzy danymi gromadzonymi w różnych systemach, które zostawiamy poruszając się po internecie. Tu właśnie mogą pomóc tego typu algorytmy. Są w stanie ustalić cechy wspólne osób kupujących dany produkt lub korzystających z danej usługi, posegmentować te osoby i lepiej dopasować do nich reklamę.

- Innym miejscem, gdzie od niedawna zaczęliśmy również wykorzystywać algorytmy sztucznej inteligencji jest nasza sieć reklamy in-image (reklamy wyświetlane na zdjęciach i obrazkach) Chocolads.com, gdzie pomagają nam one rozpoznać co jest na danym obrazku lub zdjęciu, żeby wyświetlić na nim lepiej dopasowaną reklamę. Kiedyś rozpoznawanie tego co jest na danym zdjęciu musieliśmy robić ręcznie i było to pracochłonne – wspomina.

Podaje jednocześnie, że dział obsługi klienta działający w firmie w ubiegłym roku rozwiązał ponad 65 tys. zgłoszeń serwisowych od klientów. Każda taka wiadomość i odpowiedź jaka została udzielona to baza wiedzy dla systemów sztucznej inteligencji.

- Te systemy uczą się systematycznie z interakcji człowiek-człowiek w taki sposób, aby docelowo zastąpić człowieka i całość konwersacji prowadzić samodzielnie – podkreśla prezes.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL