Biznes

Sztuczna inteligencja i roboty zamiast lekarzy

materiały prasowe
Warszawa może być regionalnym centrum nowych technologii w medycynie.

Ponad połowa pacjentów chciałaby korzystać ze zdalnych konsultacji z internistą. Mniej więcej tyle samo jest gotowych na zastąpienie lekarzy przez zaawansowane technologie oraz roboty wyposażone w sztuczną inteligencję – wynika z udostępnionego „Rzeczpospolitej" raportu firmy doradczej PwC. Powstał on na podstawie badania „Dlaczego sztuczna inteligencja (AI) i roboty na nowo zdefiniują opiekę zdrowotną". Wzięło w nim udział ponad 11 tys. osób z 12 krajów.

Specjalista na odległość

Z przeprowadzonych badań wynika, że najbardziej otwarte na nowe technologie w ochronie zdrowia są rynki wschodzące. Największe poparcie dla robotyzacji medycyny wyrażają mieszkańcy Nigerii (94 proc.) i Turcji (85 proc.). Zdecydowanie mniejsza akceptacja dla takich rozwiązań jest w krajach bardziej rozwiniętych, jak Wlk. Brytania (39 proc.) czy Niemcy (41 proc.). Polska plasuje się w środku: według PwC niemal 60 proc. pacjentów z naszego kraju jest zainteresowanych tzw. rozwiązaniami telemedycznymi (podobnie zresztą jak w całej Europie Środkowo-Wschodniej). Wśród usług o największym potencjale wymieniane są: telekonsultacje, telemonitoring, telediagnostyka oraz telerehabilitacja. Eksperci PwC podkreślają, że same usługi telekonsultacji rosną w tempie 110 proc. r./r. Badania pokazały, że pacjenci najchętniej chcieliby korzystać ze zdalnych konsultacji z internistą (ponad 50 proc. respondentów) oraz farmaceutą, kardiologiem i dermatologiem (prawie 40 proc. wskazań).

Szymon Piątkowski, lider działu doradztwa dla sektora ochrony zdrowia w Europie Środkowo-Wschodniej w PwC, tłumaczy, że rozwój telemedycyny z jednej strony napędzają szybko rosnący rynek prywatnej ochrony zdrowia oraz stosunkowo łatwy dostęp do nowych technologii, a z drugiej – poszukiwanie bardziej efektywnych i tańszych rozwiązań. – Zmieniający się rynek i nowe potrzeby pacjenta powodują, że dostawcy usług medycznych będą musieli dokonać wielu zmian. W przeciwnym wypadku będą narażeni na utratę rynku lub obniżenie rentowności – wyjaśnia. Jak podkreśla, zmiany dotkną przede wszystkim podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej, diagnostyki, rehabilitacji i usług dla seniorów.

Na znaczeniu w medycynie zyskiwać mają też robotyzacja i AI. 55 proc. respondentów chce korzystać z takich zaawansowanych technologii. Miałyby one odpowiadać na pytania dotyczące zdrowia, wykonywać badania, stawiać diagnozę i zalecać leczenie. W niektórych krajach nawet 73 proc. respondentów preferowałaby wykonywanie drobnych zabiegów chirurgicznych przez roboty, a nie lekarzy. – Narzędzia AI mogą wesprzeć proces diagnostyczny czy leczniczy, a także istotnie obniżyć koszty. Sztuczna inteligencja, np. sieci neuronowe, daje duże możliwości wykorzystania historycznych danych do diagnozowania nowych przypadków, wspierając pracę lekarzy – dodaje Szymon Piątkowski.

Startup z korporacją

W Polsce firmy intensywnie pracują nad innowacjami telemedycznymi. W środę warszawskie centrum współpracy korporacji i startupów The Heart Warsaw razem z międzynarodowym koncernem biofarmaceutycznym AbbVie uruchomiło program HealthTech, który będzie wspierać młode spółki technologiczne w nawiązywaniu kontaktów z największymi firmami branży medycznej. Program podzielono na trzy obszary: telemedycynę, zarządzanie danymi medycznymi i internet rzeczy.

– Chcemy pomóc połączyć potencjał europejskich startupów z korporacjami, które mogą pomóc upowszechnić ich rozwiązania – mówi Tomasz Rudolf, współtwórca The Heart Warsaw. A Jacek Mazurkiewicz, szef AbbVie Polska, dodaje: – Widzimy duży potencjał w startupach. Zbadanie go uznajemy za swój obowiązek.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL