Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biznes

Chińczycy przejmujš polski Konsalnet

Konsalnet jest liderem na polskim rynku usług w segmencie konwojowania i liczenia gotówki.
materiały prasowe
China Security & Fire za 110 mln euro sięga po wicelidera krajowego rynku ochroniarskiego.
Jak ustaliła „Rzeczpospolita", azjatycki inwestor, znany z produkcji sprzętu dla usług bezpieczeństwa, dynamicznie wchodzi na polski rynek. Przejmuje drugiego co do wielkoœci (po Solid Security) gracza w branży security w Polsce. Konsalnet o zeszłorocznych przychodach na poziomie 800 mln zł zostanie sprzedany za ok. 110 mln euro. – To dobra cena za firmę, która razem z całym sektorem przechodziła w ostatnich latach turbulencje zwišzane z ozusowaniem umów, podwyżkami stawki godzinowej i płacy minimalnej – oceniajš eksperci, z którymi rozmawialiœmy. – Wyłożenie takiej kwoty œwiadczy, że Chińczykom bardzo zależało na wejœciu na polski rynek, a za naszym poœrednictwem na rynki UE – dodajš. O szykujšcym się przejęciu Konsalnetu „Rzeczpospolita" napisała już w połowie 2016 r. Teraz informację o transakcji podała też Agencja Reutera.
W poniedziałek nie udało się nam skontaktować z szefami Konsalnetu. W zeszłym roku Jacek Pogonowski, prezes firmy, w rozmowie z „Rzeczpospolitš" był pewien, że mimo wstrzšsów spowodowanych skokiem kosztów pracy w Polsce jego firma znajdzie nabywcę. – Konsalnet to potentat w dziedzinie ochrony i lider konwojowania oraz zarzšdzania gotówkš, dysponujšcy kilkunastoma własnymi liczarniami pieniędzy i flotš 1200 specjalistycznych pojazdów. Jesteœmy więc i pozostajemy atrakcyjnš organizacjš, tym bardziej że wykazujemy znaczšcy wzrost wyników – podkreœlał. – Transakcję negocjowano w tajemnicy, a wejœcie Chińczyków na dosyć hermetyczny i trudny rynek ochrony to spora niespodzianka – mówi Sławomir Wagner, prezes Polskiej Izby Ochrony. Właœciciel firmy, fundusz inwestycyjny Value4Capital Eastern Europe, zapowiadał wyjœcie z biznesu security w Polsce. – To naturalna kolej rzeczy, że fundusz wycofuje się po zrealizowaniu zakładanych celów i wyczerpaniu możliwoœci rozwojowych. Osišgnšł sporo: od 2009 roku V4C udało się skonsolidować częœć polskiego rynku ochrony i zbudować firmę zajmujšcš drugš pozycję w krajowym, branżowym rankingu – przypomina Wagner.

Co zamierza inwestor

Według naszych ustaleń przejęciem Konsalnetu był też zainteresowany fundusz Icon Capital, wspierany przez City Security – ambitnš branżowš spółkę o zeszłorocznych przychodach na poziomie 130 mln zł. Jej prezes Beniamin Krasicki był w poniedziałek zawiedziony wiadomoœciš o sprzedaniu Konsalnetu. – Proponowaliœmy niższš cenę – przyznał. Krasicki twierdzi, że zapewne Chińczycy, przejmujšc firmę ochrony z krajowej czołówki, zechcš wykorzystać fakt, że sš producentem zaawansowanego sprzętu do monitoringu. Prezes City Security widzi jednak na horyzoncie rafy. Chiński właœciciel spółki, która ochrania jednostki wojskowe, m.in. ważne bazy lotnicze, może mieć problemy z uzyskaniem tzw. poœwiadczenia bezpieczeństwa przemysłowego wydawanego przez władze firmom dopuszczonym do pilnowania strategicznych obiektów. – Nie znamy zupełnie zamiarów nowego właœciciela Konsalnetu. Dopiero kolejne kroki pokażš, czy ma w planach bardziej dalekosiężnš ekspansję, czy szykuje akwizycje i konsolidację na rozdrobnionym polskim rynku (działa na nim 2,5 tys. firm – red.) – mówi Krzysztof Bartuszek, szef Securitas Polska. – Trudno sobie wyobrazić, by rekrutował pracowników w Chinach. Branża zwišzana z bezpieczeństwem ma swojš specyfikę, znajomoœć języka polskiego jest u nas kluczowa – dodaje.

Na szerokie wody

Działajšcy globalnie Securitas nie widzi zagrożenia w pojawieniu się chińskiego konkurenta. – Z powodzeniem realizujemy w kraju swojš strategię, utrzymujemy sprawdzone korporacyjne standardy, które dotšd gwarantowały nam stabilny biznes i w zeszłym roku zapewniły ponad 240 mln zł przychodów – mówi Bartuszek. Nie wyklucza on jednak przetasowań w branży po wejœciu nowego gracza. – Nie ma obaw: wejœcie CS&F do sektora security w Polsce może być szansš wprowadzenia polskiego lidera ochrony do gry na skalę globalnš – ocenia Ernest Kuœ z korporacji prawniczej Cathay Associates. – Dotychczasowe doœwiadczenia, choćby przykład Volvo, dowodzš, że inwestorzy z Państwa Œrodka przynoszš ze sobš kapitał i otwierajš firmom nowe możliwoœci rozwoju. Marka Volvo nie ucierpiała, raczej poszła do przodu dzięki chińskim pienišdzom – dodaje.

Wejœcie smoka

Po zeszłorocznej rewolucji zwišzanej z ozusowaniem umów, która była trudnš próbš dla całego sektora wartego niemal 8 mld zł i zatrudniajšcego 250 tys. pracowników ochrony, Konsalnet musiał zredukować zatrudnienie o 3 tys. osób (do 20 tys.), renegocjował setki umów, ale utrzymał pozycję i na poczštku tego roku, po kolejnym zakręcie zwišzanym ze skokiem kosztów pracy, wyraŸnie nabierał rozpędu i kusił inwestorów rosnšcymi wynikami. Przychody firmy w zeszłym roku sięgnęły 800 mln zł. Branża szacowała wartoœć firmy na ok. 400 mln zł. Według mediów na liœcie zainteresowanych przejęciem Konsalnetu przewijały się dotychczas firmy z europejskiej czołówki, a nawet spółki o globalnym zasięgu, jak hiszpański Prosegur Compania de Seguridad, Skandynawski Securitas, Brink's, G4S czy kanadyjski Garda World. Pojawienie się jako przejmujšcego China Security & Fire jest dla sektora sporš niespodziankš.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL