Reklama

Jubilerski spór: Ania Kruk zaprzecza, że ogłoszenia w prasie, to jej zlecenie

Ania Kruk, jubilerska firma rodziny Kruk przegrała proces sądowy z Vistula Group. Zapewnia jednak, że ostatnie ogłoszenia w prasie, to nie jej zlecenie. Przyznaje się do niego Vistula.
Jubilerski spór: Ania Kruk zaprzecza, że ogłoszenia w prasie, to jej zlecenie

Foto: Adobe Stock

„Spółka Ania Kruk Sp. z o.o z siedzibą w Poznaniu oświadcza, że dopuściła się wobec spółki Vistula Group S.A. czynu nieuczciwej konkurencji, nakłaniając pracownika Vistula Group SA, bez zgody zarządu Vistula Gruop SA do produkcji elementów do swoich artykułów w zakładzie produkcyjnym stanowiącym własność Vistula Group SA” – tak brzmiące ogłoszenia można znaleźć dziś w prasie codziennej. Firma Ania Kruk miała w nich przyznać, że działała bezprawnie i wyraziła też ubolewanie.

Jak wyjaśnia Grzegorz Pilch, prezes Vistuli, ogłoszenie to, to efekt ciągnącego się 5 lat sporu sądowego. Zakończył się on wyrokiem w ubiegłym roku, który uprawomocnił się.

Proces to nowa odsłona konfliktu między rodziną Kruków a Vistulą, która przejęła tę rodzinną firmę. Wojciech Kruk nie krył rozczarowania wynikającego z utraty wpływu na to, co dzieje się w stworzonej przez niego spółce. Próbował ją nawet odzyskać.

Ostatecznie w 2012 r. rodzina Kruków ogłosiła start nowego projektu – Ania Kruk, który – według zapewnień głowy rodu – nie miał być konkurencją dla Vistuli.

Tymczasem, jak poinformowała nas rzeczniczka spółki Ania Kruk, ogłoszenia opublikowane w poniedziałek w prasie, nie zostały zamówione przez tę firmę.

Reklama
Reklama

- Ogłoszenia w Pulsie Biznesu i Gazecie Wyborczej z dnia 19.02.2018 nie zostały opublikowane przez spółkę ANIA KRUK i stanowią naruszenie jej dóbr osobistych. W związku z tym spółka podejmie dalsze kroki prawne – zawiadomiła nas Martyna Olszak. Przesłała także oświadczenie Anny Kruk, dyrektor kreatywnej marki.

- Określenie "materiały do produkcji biżuterii do salonów Ania Kruk” dotyczy elementów, które zostały znalezione na stole jednego z pracowników, które miały wartość 80 zł . Nie zostały przeze mnie zaprojektowane, a tym bardziej komukolwiek zlecone czy zamówione. Zobaczyłam je pierwszy raz w czasie postępowania sądowego i w mojej ocenie, nie nadawały się do produkcji biżuterii. Oczywiście szanuję wyrok sądu drugiej instancji. Ostatnie 5 lat, to było 20. różnych spraw w sądzie, wszystkie wygrane przez naszą rodzinę. Ostatnia z nich, również wygrana w pierwszej instancji, trafiła do sądu drugiej instancji, gdzie na kilkanaście zarzutów, jeden tylko został uznany. Nie zgadzamy się z tym zarzutem, ale szanujemy wyrok sądu. W jego efekcie i dokładnie według wymagań sądu pod koniec grudnia opublikowaliśmy ogłoszenia z przeprosinami. W poniedziałek - 19.02 pojawiły się ogłoszenia w prasie, które nie zostały opublikowane przez spółkę Ania Kruk, a przez nieznane mi źródło i stanowią naruszenie naszych dóbr osobistych – brzmi wypowiedź założycielki firmy.

Do zlecenia przyznaje się Vistula Group. Grzegorz Pilch podaje, że w ten sposób firma wykonała wyrok sądu.

Sieć Ania Kruk zbudowana ze sklepu internetowego i tradycyjnych butików jubilerskich liczy sobie obecnie około 10 lokalizacji. Prezesem firmy jest Wojciech Kruk junior.

Biznes
Donald Trump zakazuje wszystkim agencjom federalnym korzystania z AI Anthropic
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Ceny nowych aut spadają, brak minerałów w USA i hossa na rynkach wschodzących
Biznes
Lotnisko Rzeszów-Jasionka to brama inwestycyjna Podkarpacia
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Biznes
Rozwój przedsiębiorczości? Optymistyczne prognozy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama