Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biznes

Obrona Terytorialna napędza zbrojeniówkę

materiały prasowe
Producent noktowizorów i celowników termowizyjnych musi rozbudować warszawskš fabrykę, by sprostać wojskowym zamówieniom.

Nowe obiekty Przemysłowego Centrum Optoelektroniki (PCO) będš kosztować 50 mln zł. Dostarczš miejsca na rozwinięcie produkcji zaawansowanych technologicznie urzšdzeń obserwacyjnych, umożliwiajšcych żołnierzom działanie w nocy i trudnych warunkach atmosferycznych. Jest już pewne, że zatrudnienie w praskiej zbrojowni powiększy się o kilkudziesięciu fachowców. Obecnie ma ona 615 pracowników.

PCO – jak zapewniajš jego przedstawiciele – dzięki uczestnictwu w kilku ważnych programach unowoczeœniajšcych armię i dostawach dla wojska „miało w zeszłym roku solidny zysk przy ok. 200 mln zł przychodów"". Ale prawdziwych żniw spółka należšca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spodziewa się dzięki decyzjom o rozwijaniu Obrony Terytorialnej (OT). Formacja docelowo ma liczyć 53 tys. żołnierzy, których należy uzbroić i wyekwipować.

Wysyp zamówień

– Starannie przygotowaliœmy ofertę dla sił terytorialnych. Trzy pierwsze brygady OT będziemy w stanie wyposażyć w zaprojektowany w kraju kompletny sprzęt optoelektroniczny do końca 2019 r. – potwierdza Ryszard Kardasz, prezes PCO.

Nie tylko szef Przemysłowego Centrum Optoelektroniki nie ma powodów do narzekań dzięki decyzjom resortu Antoniego Macierewicza. Z największych od lat zamówień na automatyczne karabinki Beryl (29 tys. sztuk za 175 mln zł zakontraktowano tylko w 2016 r.) cieszy się radomski Łucznik. Zyski już liczy amunicyjno- rakietowe Mesko, dostawca m.in. przenoœnych zestawów przeciwlotniczych Piorun, a także Maskpol Konieczki, producent kamizelek kuloodpornych, hełmów i masek przeciwgazowych.

– Takiej koniunktury na broń nie było już dawno. W najbliższych latach nie powinniœmy mieć problemów z dopięciem bilansu – mówi prezes Kardasz. Nic dziwnego, że w stołecznej firmie panuje pełna mobilizacja. Wydziały mechaniczne już musiały się przestawić na pracę trzyzmianowš, optycy i elektronicy pracujš na dwie zmiany.

Gniazdo Tytana

Dobra passa warszawskiego PCO zaczęła się już kilka lat temu. Jako lider konsorcjum Tytan zdobyło kontrakty na wyposażenie polskich „żołnierzy XXI wieku" w nafaszerowany elektronikš – kamerami, œrodkami łšcznoœci i czujnikami – zintegrowany rynsztunek bojowy. Wartoœć pilotażowej partii ekwipunku dla rodzimych wojowników przyszłoœci (14 tys. kompletów) oszacowano na około 3 mld zł.

Ryszard Kardasz przekonuje, że w projekcie Tytan po raz pierwszy udało się połšczyć wysiłki 13 państwowych i prywatnych producentów, którzy w kraju zrobiš sprzęt technologicznie dorównujšcy dziełom œwiatowej czołówki.

W innym programie rozwojowym, tym razem zwišzanym z broniš pancernš, zadaniem PCO będzie przeniesie w erę cyfrowš obserwacyjnych systemów w modernizowanych czołgach Leopard. Stołeczna firma dostarczy też niezwykle złożone i wyrafinowane technologicznie optoelektroniczne głowice obserwacyjne własnej konstrukcji do bojowych wież opancerzonych transporterów (m.in. rosomaków), jakie będzie zamawiać polska armia.

Matecznik termowizji

Optyczne zakłady na warszawskiej Pradze były pierwszymi w zbrojeniówce po ustrojowym przełomie, które zbudowano praktycznie od podstaw, aby rozwijać dziedzictwo dawnego producenta lornetek i peryskopów. Precyzyjnie skrojona na potrzeby PCO inwestycja, oddana w 2008 r., kosztowała 70 mln zł, kredyty już spłacono. Gdy ruszyły programy budowy polskiej wojskowej termowizji, w firmie zaczęło się robić ciasno. Trzy lata temu zakład trzeba było powiększyć. Za ok. 14 mln zł powstały obiekty laboratoriów dla firmowego oœrodka badawczo-rozwojowego.

Teraz kolejnš poważnš rozbudowę wymusił wyœcig zbrojeń terytorialnych. Biura handlowe i produkcyjne obiekty do integrowania coraz bardziej złożonych urzšdzeń optycznych majš zostać wzniesione w ekspresowym tempie. Warta 50 mln zł inwestycja już się rozpoczyna.

Opinia

Andrzej Kiński, Ekspert militarny, redaktor naczelny pisma „Wojsko i Technika"

W ramach programu modernizacyjnego Sił Zbrojnych o kryptonimie „Tytan" powstaje kompleksowy, zintegrowany system wyposażenia indywidualnego żołnierza XXI wieku. Rodzimy przemysł oferuje rozwišzania zwiększajšce bezpieczeństwo, œwiadomoœć sytuacyjnš i dostęp do informacji żołnierzy na polu walki. Takie rozwišzania testujš też najlepsze armie œwiata: Amerykanie, Francuzi, a także Izraelczycy.

Teraz ważne, by tworzony zestaw urzšdzeń i sensorów mógł współdziałać z systemami łšcznoœci i informatycznymi instalowanymi w transporterach czy œmigłowcach. Musi być też włšczony w systemy dowodzenia, rozpoznania i obiegu taktycznej informacji, bo tylko wtedy da się maksymalnie wykorzystać jego możliwoœci.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL