Biznes

Polska w ogonie Unii z farmami wiatrowymi

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Moc farm wiatrowych w Unii wzrosła w 2017 r. o 20 proc., do 169,3 tys. MW. Polska znalazła się w grupie państw, które takich mocy postawiły najmniej.

Nad Wisłą w ubiegłym roku przybyło zaledwie 41 MW – zwraca uwagę europejskie stowarzyszenie branży wiatrowej WindEurope w rocznym podsumowaniu.

Dla porównania: w 2016 r. nad Wisłą moc farm zwiększyła się o 1255 MW. Zatrzymanie ich rozwoju to efekt niesprzyjających regulacji wprowadzonych m.in poprzez tzw. ustawę wiatrakową określająca minimalną odległość farmy od domów i terenów chronionych.

Wśród ubiegłorocznych przodowników UE byli Niemcy (gdzie zainstalowano 6,6 tys. MW), Wielka Brytania (4,3 tys. MW) oraz Francja (1,7 tys. MW). Oprócz nich rekordowe przyrosty zanotowały także cztery inne kraje Wspólnoty, tj. Finlandia (577 MW), Belgia (476 MW), Irlandia (426 MW) i Chorwacja (147 MW).

W ogonie, obok Polski, były zaś Rumunia (5 MW), Czechy (26 MW). Jednak aż 11 krajów Wspólnoty nie zainstalowało w 2017 r. żadnego wiatraka.

WindEurope oczekuje, że w 2018 r. w całej UE powstanie kolejne 12 tys. MW mocy z farm wiatrowych (na lądzie i morzu). – W samej Polsce spodziewamy w tym roku powrotu tendencji wzrostowej w związku z planowanym ogłoszeniem aukcji rządowych – tłumaczy Andrew Canning, rzecznik WindEurope. Z przekazanych przez stowarzyszenie informacji wynika, że wiatraki lądowe mogą zawalczyć nawet o 1 tys. MW.

Z kolei prognozy długoterminowe mówią o wzroście potencjału tej technologii w Polsce do 13,7 tys. GW w perspektywie 2030 r. Na koniec 2017 r. według statystyk WindEurope nad Wisłą kręciły się wiatraki o mocy ok. 6,4 tys. MW w Polsce. Dostępne dane krajowe (statystyki Urzędu Regulacji Energetyki) wskazują na 5,85 tys. MW na koniec września 2017 r.

To dawałoby nam siódme miejsce w Unii Europejskiej pod względem ilości mocy zainstalowanych w wietrze. Wyprzedzają nas Niemcy (56,13 tys. MW na koniec 2017 r.), Hiszpania (23,17 tys. MW), Wielka Brytania (18,87 tys. MW), Francja (13,76 tys. MW), Włochy (9,48 tys. MW) oraz Szwecja (6,69 tys. MW).

Nasze źródła w Ministerstwie Energii wskazują na to, że aukcja miałaby się odbyć pod koniec II lub na początku III kw. Wcześniej konieczne są zmiany w ustawie o odnawialnych źródłach energii. Projekt noweli ma trafić do Sejmu do końca marca.

Na razie resort energii nie przedstawił obiecanego planu rozwoju w najbliższych latach OZE ani całego miksu do 2050 r. Z poniedziałkowych wypowiedzi Piotra Naimskiego, pełnomocnika rzadu ds. infrastruktury energetycznej, wynika, że w połowie wieku mamy mieć 50 proc. energii z węgla i po 25 proc. z atomu i OZE.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL