Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Michał Mazurek: Spory o znak towarowy są coraz trudniejsze

Bardzo trudno jest chronić kształt jako znak towarowy. Jest to o wiele trudniejsze niż 10 lat temu – mówi Michał Mazurek, doktor prawa z Kancelarii Skubisz, wykładowca z zakresu prawa Unii Europejskiej oraz prawa własności przemysłowej w Katedrze Prawa Unii Europejskiej UMCS, gość programu Pawła Rożyńskiego.

Aktualizacja: 08.01.2018 15:02 Publikacja: 08.01.2018 14:17

#RZECZoBIZNESIE: Michał Mazurek: Spory o znak towarowy są coraz trudniejsze

Foto: tv.rp.pl

Gość przyznał, że spory dotyczące znaków towarowych mają różny charakter i odbywają się na różnej płaszczyźnie. - Nie powiedziałbym, że liczba takich sporów rośnie – ocenił Mazurek. - Problem polega na tym, że spory są coraz trudniejsze. Występują zagadnienia dotychczas nierozstrzygnięte z punktu widzenia prawnego – dodał.

Tłumaczył, że wraz z rozwojem technologicznym zmienia się życie, także prawo znaków towarowych staje przed nowymi wyzwaniami.

Zaznaczył, że obowiązujące regulacje w UE i Polsce zapewniają należytą ochronę znaków towarowych.

- W tej chwili bardzo trudno jest chronić kształt jako znak towarowy. Jest to o wiele trudniejsze niż 10 lat temu. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zdecydowanie zaostrza wymogi ochrony – mówił Mazurek.

Gość przypomniał ostatni wyrok sądu UE w zakresie unieważnienia niebiesko-srebrnych znaków towarowych Red Bulla na wniosek firmy Optimum Mark.

Reklama
Reklama

- Wyrok jest ważny z kilku powodów. Problem polegał na zdolności ochrony kombinacji dwóch kolorów, niebieskiego i srebrnego. Czy może być znakiem towarowym znak przedstawiony za pomocą próbki kolorów i opisu. Red Bull żądał ochrony tych kolorów w proporcji 50 na 50. Sąd UE stwierdził, że tego typu przedstawienie koloru jest wadliwe, bo obejmuje nieskończoną liczbę układów kolorystycznych. Sąd uznał, że na podstawie tych dwóch elementów, konsument nie jest w stanie ustalić precyzyjnie, co podlega ochronie – tłumaczył.

- Jest to wyrok ważny z punktu widzenia interesu publicznego. Jego przesłanie jest następujące: Chcesz chronić kombinację dwóch kolorów, dobrze, ale przedstaw ją należycie, tak, żeby wiadomo było o co chodzi, co jest przedmiotem ochrony. Jeśli tego nie zrobisz, nie otrzymasz ochrony znaku towarowego. A jeśli ją omyłkowo otrzymasz, to zostanie on unieważniony – dodał.

Mazurek zaznaczył, że granice ochrony znaku towarowego warunkują przeszkody rejestracji.

- Znak towarowy podlega rejestracji jeśli nie stosują się do niego przeszkody, przede wszystkim bezwzględne. Znak nie może mieć charakteru opisowego, nie można zastrzec sobie oznaczenia „krzesło" dla krzesła. Nie można rejestrować kształtów stricte funkcjonalnych, czy znaków mylących (np. „król aluminium" dla wyrobu z żelaza). Tych przeszkód jest dużo więcej – mówił.

Gość przyznał, że sprawa napoju John Lemon była głośna. - Nie wiem czy w tym przypadku doszło do naruszenia praw pani Yoko Ono. Zawarto ugodę, ale sąd polski nie potwierdził, że doszło do naruszenia. Na pierwszy rzut oka są argumenty zarówno na rzecz jednej, jak i drugiej strony. Sprawa nie jest jednoznaczna – ocenił. W Trybunale Sprawiedliwości UE każdego miesiąca jest wydawanych wiele orzeczeń dotyczących sporów znakowy. - Moją szczególną uwagę zwróciła sprawa kolizji pomiędzy znakiem Coca Cola a znakiem Master słowno-graficznym, który był pisany w ten sposób, że ogonek był charakterystyczny jak w znaku Coca Coli. Pytanie czy taki ogonek wystarczy - stwierdził Mazurek.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama