Biznes

Rosja wciąż dopłaca do mundialu

Stadion w Petersburgu
shutterstock
Kreml wydzielił z rezerw równowartość 12 mln dol. na „utrzymanie stadionów, na których rozgrywane są mecze mundialu”.

Premier Dmitrij Miedwiediew podpisał dwa rozporządzenia, w których zarządził przeznaczenie z funduszu rezerwowego państwa ponad 815 mln rubli (12 mln dol.) na utrzymanie stadionów mundialowych. W rozporządzeniach podkreślono, że celem jest „udane przeprowadzenie mistrzostw świata”.

Szczegółowo polegać ma to na tym, że resort sportu dostanie 481,6 mln rubli na eksploatację „tymczasowej infrastruktury stadionów mundialu”. Natomiast pozostałe 334,2 mln rubli otrzyma firma Sport-Inżyniring”, która wykonuje obowiązki organizatora budowy i wyposażenia aren w Wołgogradzie, Jekaterynburgu, Kaliningradzie, Niżnym Nowogrodzie, Rostowie nad Donem, Samarze i Sarańsku. Tu pieniądze mają zostać wydane na eksploatację stadionów i placów treningowych.

Czytaj także: Porażka wizerunkowa Nawałki i piłkarzy. Co na to reklamodawcy? 

Jak wcześniej podawała gazeta RBK, łączne wydatki z budżetu na rosyjski mundial wyniosły 883 mld rubli (ponad 14,2 mld dol.). Budowa i modernizacja obiektów sportowych kosztowała ok. 217 mld rubli (3,45 mld dol.).

Pierwotnie zaplanowano na mundial 664,11 mld rubli, ale z każdym rokiem koszty firm budujących obiekty (większość należała do bliskich Kremlowi oligarchów) rosły. Budowom towarzyszyło rozkradanie majątku; afery z zawyżaniem kosztów, opóźnieniami i niską jakością wykonawstwa.

W rezultacie koszt jednego krzesła na rosyjskim stadionie to 11,6 tys. dol., podczas kiedy w Brazylii było to 5,86 tys. dol., w RPA 5,78 tys. dol., a w Niemczech - 3,75 tys. dol.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL