Bezpłatna pomoc prawna

Ulepszanie bezpłatnej pomocy prawnej bez ustawy

123RF
Wojewodowie domagają się od starostów zmian w systemie pomocy prawnej już na podstawie projektu przepisów.

Z dużym zaskoczeniem starostowie czytali pismo od wojewodów, które nakazywało im uwzględnić stan prawny przewidziany w prezydenckim projekcie zmiany ustawy o bezpłatnej pomocy prawnej i edukacji prawnej, który dopiero skierowano do pierwszego czytania. Podstawy prawnej i powodów nie wyjaśniono.

Starostowie mają do projektu wiele zastrzeżeń i na początku września Związek Powiatów Polskich (ZPP) poinformował o nich Adama Podgórskiego, zastępcę szefa Kancelarii Sejmu. Projekt, jako prezydencki, nie podlega konsultacjom społecznym, ale uznano, iż dla dobra odbiorców ustawy warto zgłosić uwagi. Należy do nich m.in. sprawa mediacji w punktach bezpłatnej pomocy prawnej. Starostowie uznali, że nie będą właściwym miejscem prób ugody między stronami ze względu na brak przyjaznego otoczenia, np. z powodu zakłócania mediacji przez osoby czekające za drzwiami.

Ustawa ma służyć osobom niezamożnym, toteż zwrócono uwagę, iż obywatel, który chce skorzystać z bezpłatnej pomocy prawnej, nie musi znać się na niuansach pojęcia dochodu w różnych ustawach, przedstawiając swoje oświadczenie o dochodzie. Projektowane zmiany odnoszą się do pojęcia dochodu w znaczeniu ustawy o świadczeniach rodzinnych. Tymczasem dochód w wysokości 2000 zł w rozumieniu ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę nie musi odpowiadać 2000 zł w rozumieniu dochodu w ustawie o świadczeniach rodzinnych. Osoba, która przyjdzie do punktu bezpłatnej pomocy prawnej, może w rezultacie stracić do niej prawo.

Innym problemem jest finansowanie punktów bezpłatnej pomocy prawnej. Obecnie powiaty otrzymują mniej niż 2 tys. zł rocznie na prowadzenie jednego punktu. Ich zdaniem tak niewielka dotacja wymusza dofinansowanie z budżetu powiatów.

Zdaniem starostów nowelizacja ustawy bardziej niż o obywatela dba o interes organizacji pozarządowych, które mają prowadzić punkty. Tę tendencję widać w art. 1 pkt 1, w którym proponuje się wyspecjalizowane punkty porad prawnych. Nie bierze pod uwagę, że przychodząca osoba może mieć różne problemy, np. podatkowe, spadkowe czy mieszkaniowe, co sprawi, że będzie biegała od punktu do punktu. W art. 1 pkt 13 promuje się prowadzenie punktu poradnictwa obywatelskiego, nie określając standardów jego działania. Tymczasem obywatel oczekuje profesjonalnego poradnictwa prawnego udzielanego przez adwokata lub radcę prawnego. Faworyzowanie organizacji pozarządowych bez doświadczenia i wiedzy nie spełni oczekiwań mieszkańców. Wydaje się, że pozaprawna presja na starostów, aby zastosowali się do nieuchwalonej jeszcze ustawy, to kolejny przejaw lekceważenia samorządu terytorialnego, a co więcej, nieliczenia się z interesem obywateli.

Ludwik Węgrzyn - starosta bocheński, prezes Związku Powiatów Polskich

Starostowie dostali pisma od wojewodów tylko w niektórych województwach. Były konsekwencją pisma wysłanego do nich z Ministerstwa Sprawiedliwości. Zespół Administracji Publicznej i Bezpieczeństwa Obywatelskiego otrzymał także stosowne pismo z wyjaśnieniami. Resort poinformował w nim o wysokości kwoty bazowej stanowiącej podstawę dotacji na 2018 r. Zawarto tam też informację, iż do uchwalenia ustawy może dojść w czasie otwartych konkursów, więc warto rozważyć przy tej procedurze niektóre czynności przewidziane ustawą. Niektórzy wojewodowie byli jednak nadgorliwi. Na szczęście ZPP zareagował na tę niestosowność.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL