Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Bezpieczeństwo

Co warto wiedzieć przed wyjazdem na ferie

123RF
Policja w każdej chwili może sprawdzić trzeŸwoœć narciarza czy snowboardzisty. Nie musi dojœć do wypadku.

Zimowe ferie, piękna pogoda, oœnieżone stoki sprzyjajš uprawianiu sportów. Co zrobić, by urlop okazał się udany? Dobrze się bawić i pamiętać o przepisach i bezpieczeństwie.

Bez grzańca

Narciarze i snowboardziœci, którzy wejdš na stok w stanie nietrzeŸwoœci lub po zażyciu narkotyków, muszš wiedzieć, że popełniajš przestępstwo lub wykroczenie (zależy od spożytych iloœci). Grozi za to grzywna od 20 zł do 5 tys. zł. Ze stanem nietrzeŸwoœci mamy do czynienia, gdy badanie wykaże zawartoœć alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila. Policja może sprawdzić trzeŸwoœć narciarza czy snowboardzisty w każdej chwili, a nie tylko wtedy, kiedy dojdzie do wypadku. Kiedy zarzšdzajšcy terenem narciarskim dojrzy pijanego miłoœnika białego szaleństwa, może nakazać mu opuszczenie trasy. Najbardziej opornych zmusi do tego policyjny patrol (policjanci od wrzeœnia trenujš narciarskš formę, by pełnić służbę w takich patrolach). Brawurowa jazda, a o takš nietrudno po wypiciu alkoholu, jest najczęstszš przyczynš groŸnych wypadków. Ich poważnym konsekwencjom zapobiec też majš obowišzkowe kaski na głowach dzieci i młodzieży do lat 16. Przypilnować tego majš opiekunowie lub rodzice. Jeœli o to nie zadbajš, zapłacš grzywnę od 20 zł do 5 tys. zł albo do 500 zł mandatu. Tak jak sprzęt – narty czy snowboard – wypożyczyć można także kask.

Aby do wypadków dochodziło rzadziej, narciarze i snowboardziœci muszš poznać zasady korzystania z wycišgu czy stoku. Każdy bowiem stok i wycišg rzšdzi się swoimi prawami (regulamin powinien zostać wywieszony w widocznym dla wszystkich miejscu).

Na wszelki wypadek

Narciarze i snowboardziœci, którzy będš œwiadkami wypadku, muszš natychmiast powiadomić o nim ratowników. Sam zarzšdzajšcy stokiem każde takie zajœcie odnotowuje w rejestrze wypadków. Wpisuje do niego dane osoby, której udzielono pomocy, rodzaj urazu oraz dane ratowników. Informacje te sš przechowywane przez dziesięć lat.

Obowišzkiem zarzšdzajšcych trasami jest także odpowiednie oznakowanie i zabezpieczenie tras, zamknięcie tras zagrożonych zejœciem lawiny, objaœnienie zasad korzystania ze szlaków zjazdowych i wycišgów oraz informowanie narciarzy o aktualnych warunkach œniegowych i pogodowych na stoku.

Jeżeli na stoku zrobi się zbyt ciasno, zarzšdzajšcy musi zatrzymać wycišg. I nie wolno mu od tego odstšpić nawet wówczas, kiedy wydłuży to kolejki.

Kiedy się okaże, że zbyt dużo narciarzy przebywa na danej nartostradzie (jest to obliczane na podstawie przepustowoœci wycišgu), właœciciel ma dwa wyjœcia: albo powiększy obszar trasy narciarskiej, albo zmniejszy przepustowoœć kolejki wwożšcej amatorów białego szaleństwa na górę.

Patrz na kolory

Od końca 2011 r. zniknęły trasy oznaczane do tej pory jako bardzo łatwe, czyli kolorem zielonym. Od tego czasu zaczęły obowišzywać nowe klasyfikacje tras. Podzielone sš one na trzy stopnie:

– niebieskie, czyli łatwe, o œrednim nachyleniu do 21 proc. i maksymalnym nachyleniu do 30 proc.

– czerwone, trudne, o œrednim nachyleniu do 29 proc. i maksymalnym stopniu nachylenia do 40 proc.

– czarne o bardzo wysokim stopniu trudnoœci, o œrednim nachyleniu powyżej 29 proc. i maksymalnym stopniu nachylenia powyżej 40 proc. Odpowiedzialnoœć za ustalenie stopnia trudnoœci trasy ponosi właœciciel terenu, na którym znajdujš się stok i wycišg. Srodtytul: Bez brawury

Największym grzechem polskich narciarzy (podobnie jak kierowców) jest brak umiejętnoœci połšczony z brawurš. Mało kto bowiem decyduje się na profesjonalne lekcje jazdy, a to przecież podstawa bezpieczeństwa. A na nim nie powinno się oszczędzać. Jeœli się wybierasz na narty z dziećmi, zainwestuj w kilka lekcji lub szkółkę narciarskš. Wystarczy kilka zajęć, żeby dziecko nauczyło się bezpiecznie zachowywać na stoku – hamować, podchodzić na nartach, skręcać czy sprawnie i bezpiecznie korzystać z wycišgu.

Jak postępować w razie wypadku

Krok po kroku co robić

- Najpierw należy udzielić pomocy poszkodowanym i zawiadomić pogotowie, a także policję, i dopilnować, by ta na miejscu spisała protokół zdarzenia (należy sprawdzić, czy został on podpisany).

- Konieczne jest również spisanie danych co najmniej dwóch œwiadków (może oczywiœcie ich być dużo więcej).

- Dobrze jest sfotografować miejsce wypadku.

- Do wyjaœnienia okolicznoœci zdarzenia bardzo istotne jest również zapamiętanie lub zapisanie jak największej liczby szczegółów z nim zwišzanych (temperatura, warunki narciarskie, widocznoœć, rodzaj œniegu oraz stopień zatłoczenia na stoku).

- Poszkodowany jak najszybciej powinien zgłosić zdarzenie ubezpieczycielowi, tak żeby mieć tego dowód (np. faksem, e-mailem, a kiedy nie ma innej możliwoœci, to nawet SMS).

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL