Bank Millennium planuje wyemitować obligacje podporządkowane serii R o łącznej wartości nominalnej nie większej niż 700 mln zł. Wartość nominalna jednej obligacji wyniesie 500 tys. zł, a cena emisyjna każdej obligacji będzie równa jej wartości nominalnej. Będą to papiery dziesięcioletnie wyemitowane w formacie 10NC5 (bank będzie mógł je przedwcześnie wykupić po pięciu latach, od kiedy zaczną się amortyzować). Oprocentowanie będzie zmienne, oparte o stawkę WIBOR 6M, powiększoną o marżę w wysokości 2,30 proc.

Obligacje zostaną wyemitowane przez bank w ramach trzeciego programu emisji obligacji, zatwierdzonego w 2015 roku, o łącznej wartości nominalnej nie przekraczającej 2 mld zł. Pod koniec października bank informował, że rozważa przeprowadzenie emisji obligacji podporządkowanych jeszcze w tym roku. Jednak wtedy zarząd Millennium wskazywał, że celem będzie kwota w okolicach 500 mln zł, ale ostatecznie miała być uzależniona od warunków rynkowych.

Millennium nie ma obecnie wyemitowanych, jako jeden z niewielu, obligacji podporządkowanych (ostatnio emisje prowadzili m.in. PKO BP, Pekao, Alior, Getin Noble, Pocztowy, BOŚ). Z powodu braku możliwości w ostatnich trzech latach wypłaty dywidendy bank ma bardzo wysokie współczynniki wypłacalności – łączny i kapitału Tier1 wynoszą po 20,51 proc. Bank chce skorzystać z dobrego popytu i atrakcyjnych dla emitentów cen obligacji podporządkowanych. Ale kapitału z powodu wysokich współczynników nie potrzebuje – chyba że na przejęcia albo pomimo bardzo wysokich wymogów dywidendowych jednak będzie próbował wypłacić zysk. KNF parę dni temu przedstawiła nową politykę dywidendową i analitycy byli zgodni, że Millennium (bazując na dotychczasowych wskaźnikach) nie ma szans na wypłatę ze względu na wysoki udział hipotek walutowych w portfelu.