Alior planuje przejęcia

aktualizacja: 28.10.2015, 17:14
Wojciech Sobieraj, prezes Alior Banku
Wojciech Sobieraj, prezes Alior Banku
Foto: materiały prasowe

Rozważamy przejęcie dwóch małych banków, a wciąż możliwe są również dwie duże transakcje, w których uczestniczy PZU - mówi „Rzeczpospolitej” Wojciech Sobieraj, prezes Alior Banku

REDAKCJA POLECA

Fuzja operacyjna z Meritum zakończona. Co dalej i jak pan ocenia szanse na kolejne przejęcia?

Alior Bank jest zwinny informatycznie, co oznacza, że możemy łączyć banki szybko i sprawnie. Jesteśmy gotowi operacyjnie i technicznie do uczestnictwa w następnych połączeniach i przejęciach. Możemy bez dodatkowych inwestycji przyłączyć bank , która ma od 3,5 do 5 mln klientów. Przejęcie większej liczby wymagałoby pewnych nakładów. Jednocześnie system jest bardzo elastyczny. W trakcie procesu połączenia z Meritum „przepieliśmy" 200 różnych aplikacji, a nasza infrastruktura jest na tyle „ giętka", że możemy łączyć bardzo różnorodne banki. Wprowadziliśmy także niezbędne zmiany w strukturze organizacyjnej banku. Mamy nowych członków zarządu: Małgorzatę Bartler – odpowiedzialną za pion HR oraz Barbarę Smalską, która stanęła na czele pionu technologii i rozwoju. Utworzyliśmy także nowe departamenty w tym Departament Przejęć i Połączeń na czele którego stanęła Celina Waleśkiewicz.

Meritum był bardzo innowacyjny technologicznie, wprowadził m.in. narzędzia biometryczne. Czy Alior będzie wykorzystywał jego rozwiązania?

Już same zmiany w strukturze organizacyjnej pokazują, że będziemy korzystać z rozwiązań, które funkcjonowały w Meritum. W zarządzie zasiada Joanna Krzyżanowska z Meritum. A w jego dawnej siedzibie w Gdańsku działa ośrodek odpowiedzialny za rozwój nowych narzędzi, z których będziemy mogli korzystać. Systemy oceny ryzyka kredytowego, czy back – office będą głównie oparte na rozwiązaniach stosowanych przez Meritum. Na pewno będziemy też rozwijać bankowość mobilną, bo nie da się ukryć, że obecnie niektóre banki mają bardzo dobre aplikacje. Potrzebujemy kilku miesięcy, ale na pewno zaoferujemy system co najmniej tak dobry jak u naszych największych konkurentów.

A jak pan ocenia prawdopodobieństwo kolejnych przejęć przez PZU, w sytuacji powyborczej w której możliwe są zmiany władz w spółkach Skarbu Państwa?

Do tych plag bankowych, które już spotkały banki, czyli niskich stóp procentowych, obniżki interchange, doszły trzy kolejne: dodatkowe wymogi kapitałowe wprowadzone przez KNF, wizja podatku bankowego oraz ustawy wymuszającej przewalutowanie kredytów. Wszystko to w sytuacji, gdy średnia rentowność liczona zwrotem z kapitału jest w granicach 9-11 proc. To wszystko przy obecnych kosztach pozyskiwania kapitału tylko przyspieszy konsolidację sektora. Alior Bank jest absolutnie gotowy, by brać w niej aktywny udział. Rozważamy przejęcie dwóch małych banków, a wciąż możliwe są również dwie duże transakcje, w których uczestniczy PZU. Uważam, że ktokolwiek jest czy będzie przy władzy musi się zderzyć z konsolidacją rynku. Nie ulega wątpliwości, że banków będzie mniej i część inwestorów będzie się wycofywać z coraz mniej atrakcyjnego rynku. W tej sytuacji banki mogą poprawiać rentowność przede wszystkim przez obniżkę kosztów, a nie poprzez podwyżki opłat dla klientów. Dobrze byłoby gdybyśmy mogli z tej sytuacji skorzystać, ponieważ Alior Bank jest do tego technicznie przygotowany, a PZU ma możliwości kapitałowe. Nikt inny nie jest w stanie wypracować synergii kosztowych i przychodowych w tak krótkim czasie jak my.

Kiedy możliwe jest przejęcie tych dwóch małych banków?

Zakładam, że kluczowe decyzje mogą zapaść do końca roku, a samo przejęcie w ciągu pół roku. Razem obydwa te banki mają aktywa porównywalne z przejętym Meritum czyli około 3 mld zł.

A kiedy może się wyjaśnić sprawa dwóch większe transakcji, w których uczestniczył PZU czyli BPH oraz Raiffeisen Polbank?

My w tych rozmowach bezpośrednio nie uczestniczymy, ale wydaje się, że przed wyborami trudno było oszacować pewne elementy. Dlatego według mnie teraz jest to łatwiejsze i ewentualne szacunki cenowe obu stron powinny się zbliżyć.

Wprawdzie Alior nie musi utrzymywać dodatkowych buforów na kredyty walutowe, ale od przyszłego roku wszystkie banki obowiązują wyższe wymogi kapitałowe. Czy Aliorowi wystarczy zaliczenie zysku do funduszy własnych, żeby je spełnić utrzymując tempo rozwoju?

Moim zdaniem zaliczenie zysków plus sekurytyzacja drobnej części portfela wystarczą nam do spełnienia podwyższonych wymogów. Chcę zrobić wszystko by nie wychodzić na rynek po dodatkowy kapitał.

Podtrzymuje pan, że uda się wypracować w tym roku zysk przewidywany przez analityków, który według ich najnowszych prognoz ma wynieść 376 mln zł netto?

Ja trzymam się deklaracji z początku roku, kiedy zapowiedziałem, że powinien być zgodny z ówczesnymi prognozami, które zakładały zysk w wysokości 359 mln zł.

Czy wprowadzenie podatku bankowego zdusi akcję kredytową?

Jeżeli podatek od aktywów zostałby wprowadzony, to banki starając się osiągnąć przyzwoitą stopę zwrotu zwiększyłyby konkurencję w dochodowym sektorze pożyczek konsumpcyjnych, ale mogłyby zdrożeć kredyty hipoteczne, a przede wszystkim ucierpiałyby możliwości finansowania firm. Teraz największe firmy mogą uzyskać marże poniżej 1 pkt proc., więc jeśli banki musiałyby od takiego kredytu odprowadzić 0,39 proc. podatku, to stawałby się on niedochodowy. Część firm, ale tylko tych największych, które posiadają ratingi mogłaby w tej sytuacji zdecydować się na emisje obligacji. Natomiast najbardziej ucierpiałyby małe i średnie przedsiębiorstwa. Podatek od aktywów jest łatwy do wprowadzenia, ale może przynieść negatywne skutki, bo ograniczy MSP dostęp do finansowania, i na pewno zmusi niektóre banki do opuszczenia Polski.

Czy podatek transakcyjny jest lepszym czy gorszym rozwiązaniem?

Na pewno jest trudniejszy i bardziej skomplikowany. Jeśli konieczne jest wprowadzenie podatku, to lepiej wprowadzać go w prostej formie, ale tak, żeby nie ucierpiała gospodarka. Można by sięgnąć po rozwiązanie z Wielkiej Brytanii, tam wprowadzono 8 proc. podatek od zysków banków. To prosty i przejrzysty model.

Alior nie ma dużego portfela kredytów walutowych, ale czy pana zdaniem powinno być systemowe rozwiązanie tego problemu?

Byłoby absolutnie nie „fair" gdyby posiadacze kredytów frankowych znaleźli się w lepszej sytuacji niż posiadacze kredytów złotowych. Liczę na rozsądne rozwiązania zarówno w przypadku kredytów walutowych, jak i podatku bankowego, uwzględniające ich rzeczywiste skutki. Bufory kapitałowe nałożone przez KNF powinny skłonić banki do bardziej aktywnych prób zachęcenia klientów do przewalutowania kredytów z franków na złote.

Komentarz dnia
Żródło: ekonomia.rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE