Banki

mBank zmieni właściciela? Commerzbank może połączyć się z Deutsche Bankiem

Fotorzepa/Marta Bogacz
Commerzbank, główny akcjonariusz polskiego banku i drugi co do wielkości bank w Niemczech, może połączyć się z Deutsche Bankiem.

Paul Achleitner, prezes Deutsche Banku, rozmawiał w ostatnich miesiącach z głównymi akcjonariuszami i przedstawicielami niemieckiego rządu na temat połączenia Deutsche Banku i Commerzbanku – donosi Bloomberg powołując się na anonimowe źródło zbliżone do sprawy. Podobno nie ma obecnie formalnych rozmów między tym pierwszym i drugim co do wielkości bankiem w Niemczech, ale prezes rozmawia z inwestorami o możliwej transakcji.

Kłopoty niemieckich gigantów

Miałaby pomóc Deutsche Bankowi w wyjściu z kłopotów finansowych, bo plan naprawczy nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Kluczową przeszkodą wydaje się jednak spadający kurs banku – akcjonariusze wskazali Achleitnerowi, że nie chcą teraz fuzji z Commerzbankiem, bo skutkowałoby to dużym rozwodnieniem i potencjalnym podwyższeniem kapitału oraz sporymi odpisami. Oba banki, nadal borykające się z niską rentownością lub wręcz stratami jak w przypadku Deutsche Banku, prowadziły rozmowy w sprawie fuzji już w 2016 r., ale odstąpiły od niej decydując się na koncentrację restrukturyzacji swoich biznesów.

Jedne źródła twierdzą, że pomysłodawcą fuzji jest prezes Achletiner, inne donoszą, że zaproponowali to sami inwestorzy. Rzecznik Deutsche Banku odmówił komentarza.

Spekulacje dotyczące połączenia obu niemieckich banków – lub jednego z nich z zagranicznym rywalem – zwiększyły się w ciągu ostatniego roku po tym jak firma private equity Cerberus Capital ujawniła się akcjonariatach obu banków. Ich notowania są mocno pod presją – Deutsche Banku od początku roku spadła o 39 proc., zaś Commerzbanku o 24 proc. Kapitalizacja wynosi odpowiednio 19,9 mld euro i 11,9 mld euro. Za scenariuszem o połączeniu mogłyby świadczyć wielokrotnie powtarzane słowa przedstawicieli niemieckiego rządu, że Niemcy potrzebują silnego, niemieckiego banku.

Fuzja prawdopodobnie stworzyłaby okazję do dużych synergii kosztowych, bo instytucje mogłyby mocno zmniejszyć sieć oddziałów i zredukować zatrudnienie. Według Bloomberga spora część cięcia etatów przypadłaby na działalność brokerską i inwestycyjną.

Zdaniem analityków dla Deutsche Banku II kwartał prawdopodobnie zanotuje będzie kolejnym, szóstym z rzędu kwartałem, w którym zanotuje spadek przychodów z powodu zmniejszania skali bankowości inwestycyjnej i redukcji tysięcy etatów. Dyrektor finansowy wskazywał niedawno, że Deutsche Bank jest w „błędnym kole" malejących dochodów, wysokich, trudnych do zmniejszenia kosztów oraz obniżanych ratingów i rosnącymi kosztami finansowania.

Także rentowność Commerzbanku jest słaba. Jest nisko wyceniany (grubo poniżej wartości księgowej), a prezes Martin Zielke wskazał wiosną, że ten rok będzie trzecim z rzędu z malejącymi przychodami ze względu na niskie stopy procentowe, wzrost konkurencji i brak dodatkowych dochodów. Zysk operacyjny ma być podobny jak w 2017 r. Wyniósł tylko 490 mln euro, dla porównania mBank wypracował 450 mln euro, mimo że jego aktywa rzędu 32 mld euro stanowią tylko 7 proc. aktywów Commerzbanku.

Niemiecki rząd chciałby wyjść, ale wycenia jest niska

Commerzbank to główny akcjonariusz mBanku (ma 69,4 proc. akcji), czyli czwartego co do wielkości aktywów banku w Polsce (warte są 131 mld zł). W połowie kwietnia przypomnieliśmy, że zainteresowany Commerzbankiem miał być też francuski BNP Paribas, drugi co do wielkości bank w Europie, który niedawno zdecydował o przejęciu Raiffeisen Polbanku i gdyby połączył się z Commerzbankiem, kontrolowałby dwa duże polskie banki (BGŻ BNP Paribas jest szósty w Polsce). Ochotę na połączenie z Commerzbankiem miał też podobno włoski UniCredit).

O tym, że Commerzbank może stać się celem przejęcia, wiadomo od dawna. Największym jego pojedynczym akcjonariuszem jest niemieckie państwo (ma 15 proc. akcji), które w 2009 r. dokapitalizowało tę instytucję w czasie kryzysu finansowego. – Chcemy uzyskać dobry zwrot z tej inwestycji, nie jesteśmy pod presją – mówił jesienią niemiecki minister finansów (jednak kurs banku zachowuje się słabo i rząd niemiecki nie wyszedł na plus, co może skłaniać go do tego, aby jeszcze nie wychodzić z inwestycji). Magazyn „Wirtschafts Woche" informował później, że rząd w Berlinie preferuje połączenie Commerzbanku właśnie z BNP Paribas, choć później spekulowano, że mógłby połączyć się z Deutsche Bankiem.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL