Reklama

Podatek bankowy wzrośnie w tym roku o 15 proc.

Stawka się nie zmienia, ale dodatkowy miesiąc płatności i większe bilanse spowodują wzrost płaconej daniny do 3,65–3,8 mld zł.

Publikacja: 26.02.2017 19:28

Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik

W 2016 r. podatek od aktywów kosztował 18 banków w Polsce (nie płacą go te będące w programie naprawczym oraz te mające fundusze własne mniejsze niż 4 mld zł) łącznie około 3,2–3,25 mld zł (to szacunki, nie ma jeszcze pełnych danych). W tym roku kwota ta może być w zależności od tempa wzrostu sektora o 14–16 proc. wyższa i sięgnąć od 3,65 do 3,80 mld zł.

Stawka opodatkowania się nie zmienia (wynosi o,44 proc. rocznie), więc wysokość płaconego przez banki podatku determinuje podstawa opodatkowania. – Na nią z kolei wpływa kilka czynników: wysokość aktywów banku pomniejszona o kwotę wolną w wysokości 4 mld zł, wartość posiadanych na koniec danego miesiąca obligacji skarbowych oraz o wysokość kapitałów własnych. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że wzrost miesięcznej kwoty podatku bankowego w tym roku będzie taki jak wzrost aktywów – tłumaczy Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego.

Eksperci prognozują, że w tym roku aktywa sektora wzrosną o 5–7 proc. (w 2016 r. urosły o 7 proc.), skąd zatem prognozowany wzrost łącznej kwoty podatku o 14–16 proc.? A to dlatego, że w 2016 r. banki zapłaciły daninę za 11 miesięcy, bo podatek wszedł w życie dopiero w lutym. W tym roku płatność będzie obejmowała już wszystkie 12 miesięcy.

Od początku roku do września banki zwiększyły o 30 proc. portfel obligacji skarbowych. Zaczęły trzymać wolne środki w tych papierach, bo jest to dla nich korzystniejsze niż jakiekolwiek inne płynne aktywa i w dodatku zmniejsza podstawę opodatkowania.

– To, że banki inwestowały w obligacje skarbowe, było spowodowane również nadpłynnością sektora; w ciągu całego 2016 r. depozyty rosły o około 5 pkt proc. szybciej niż kredyty. Pytanie brzmi, czy ta sytuacja się utrzyma. Jeśli banki zaczną udzielać więcej kredytów, np koporacyjnych (m.in w związku z dużymi transakcjami M&A), to wtedy różnica przyrostu depozytów nad kredytami byłaby mniejsza i banki nie miałyby aż tyle wolnych środków, aby inwestować w obligacje – prognozuje Powierża.

Reklama
Reklama

To, czy banki będą miały nadpłynność i nadal będą chętnie inwestowały w papiery skarbowe, wpłynie na zmiany podstawy opodatkowania. – Przy 10-proc. wzroście depozytów, jeśli kredyty rosną wolno, np. poniżej 5 proc., to aktywa również zwiększają się o mniej niż 5 proc., obligacje zaś zwiększają wartość szybciej niż o 5 proc. Zatem podstawa opodatkowania rośnie wolniej niż 5-proc. wzrost aktywów – tłumaczy analityk. Ale jeśli kredyty i aktywa rosłyby np. o 10 proc., to podstawa opodatkowania zwiększałaby się szybciej niż o 10 proc., bo banki nie mogłyby jej zmniejszać przyrostem portfela obligacji. —mr

Banki
Christine Lagarde ustąpi przed końcem kadencji? Jest odpowiedź szefowej EBC
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Banki
Rekordowe zyski Pekao. Jaka będzie dywidenda?
Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Banki
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama