Banki

Prezes ING nie dostanie podwyżki po protestach polityków

Ralph Hamers
Bloomberg
ING Groep wycofała się z planu podniesienia pensji prezesowi Ralphowi Hamersowi po ostrej krytyce czołowych holenderskich polityków, w tym premiera Marka Rutte i ministra finansów Wopke Hoekstra. To pokazuje jak wrażliwa pozostaje tam kwestia wynagrodzeń bankowców 10 lat po kryzysie finansowym.

Rada nadzorcza banku przyznała, że nie doceniła publicznej reakcji na propozycję podniesienia pensji prezesa prawie o połowę do 3 mln euro i nie przedstawi jej na zbliżającym się walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Szef rady nadzorczej amsterdamskiego banku Jeroen van der Veer „wyraził ubolewanie z powodu zamieszania” spowodowanego tym planem.

ING uzasadniał konieczność podniesienia wynagrodzenia Hamersa utrzymaniem konkurencyjności, bo bank zajmuje 19 miejsce w indeksie Euro Stoxx 50 pod względem kapitalizacji, a dopiero 44 w wysokości pensji prezesa. Nie przekonało to polityków przygotowujących się do wyborów zapowiedzianych na przyszły tydzień. Zarówno premier jak i szef resortu finansów określili proponowaną podwyżkę jako „nadmierną” w banku, który w 2008 r. dostał prawie 10 mld euro rządowej pomocy.

To nie pierwsza taka sprawa w Holandii. Przed trzema laty Peter Wakkie zrezygnował z członkowstwa w radzie nadzorczej ABN Amro, po oburzeniu z jakim politycy i kręgi opiniotwórcze przyjęły jego propozycję podniesienia o 100 tys. euro wynagrodzeń sześciu członków kierownictwa spółki.

 

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL