Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Archeologia

Kobiety też walczyły w szeregach wikingów

W legendach tkwi ziarno prawdy, niektóre kobiety wikingów wojowały.
kino świat
Szwedzcy naukowcy potwierdzają legendy o kobietach wojowniczkach wśród wikingów.

Podstawą do tego jest ponowne przeprowadzenie analiz szkieletu odkopanego niespełna półtora stulecia temu w Skandynawii. W 1880 roku w szwedzkiej miejscowości Birka, 30 km od Sztokholmu, archeolog Hajlmar Stolpe dokonał odkrycia, o którym uczą się studenci archeologii we wszystkich krajach: odkopał wręcz pokazowy grób wikinga wojownika, oznaczony numerem Bj 581. Pochowano w nim osobę z mieczem, włócznią, toporem, parą rumaków i kilkoma kostkami do gry. Sprzęt bojowy był najwyższej jakości.

Odkrywca uznał wtedy, że wojownik z grobu Bj 581 musiał być kimś ważnym w kręgach wojennych ludu nazywanego skandynawskimi piratami. Hajlmar Stolpe doszedł do takiego wniosku na podstawie jakości broni i rzeczy złożonych w grobie. Jednak już wtedy niektórzy naukowcy zwracali uwagę na to, że szkielet na oko wygląda na kobiecy.

Po 137 latach rozwiązania tej zagadki podjęła się dr Anna Kjellstrom, osteolog z Uniwersytetu w Sztokholmie. Ją także zaniepokoiły cechy morfologiczne szkieletu, zwłaszcza kości policzkowe i kości miednicy – takie jak u kobiety, a nie u mężczyzny. Badaczka na tym nie poprzestała, zaprosiła do współpracy genetyków, którzy przebadali próbki pobrane ze szkieletu. Ich werdykt ostatecznie rozwiał wątpliwości: osoba, którą pochowano w grobie Bj 581, posiadała dwa chromosomy X, ale nie posiadała chromosomu Y, co potwierdza w sposób bezdyskusyjny, jakiej była płci.

– W rzeczywistości była to kobieta, zmarła w wieku około 30 lat, stosunkowo wysoka jak na średniowiecze, miała 170 cm wzrostu – wyjaśnia dr Charlotte Hedenstierna-Jonson, archeolog z Uniwersytetu w Uppsali, uczestnicząca w badaniach. Wyniki tych analiz opublikowało pismo „American Journal of Physical Anthropology".

Odkrycie to stawia w nowym świetle dzieje wikingów. Wprawdzie naukowcy nie odkryli mitycznej walkirii, ale potwierdzili występowanie w społeczeństwie wikingów kobiet wojowniczek. W mitologii skandynawskiej, walkirie były posłankami boga Odyna, zwiastowały wojownikom śmierć. Unosiły ich ciała do Walhalii, miejsca pobytu padłych w boju, gdzie wojownicy ucztowali, a walkirie usługiwały.

Po ustaleniu płci szkieletu, naukowcy pokusili się o odtworzenie roli tej osoby w ówczesnym społeczeństwie. – Jest to pierwszy nie budzący wątpliwości, genetycznie potwierdzony przypadek kobiety wojowniczki wśród wikingów. Znalezione przy niej przedmioty sugerują, że zajmowała się taktyką i strategią, inaczej mówiąc, kobieta ta miała status „oficera wyższej rangi", który prowadził cały oddział do walki. – wyjaśnia prof. Mattias Jakobsson z Uniwersytetu w Uppsali.

Także miejsce, w którym pochowano tę kobietę, ma symboliczne znaczenie. Birka na wyspie Björkö na jeziorze Melar, na zachód od Sztokholmu, zajmowała 12 hektarów. W IX–X wieku był to główny ośrodek handlowy Północnej Europy, który bił nawet własną monetę. Z Birki wyruszały oddziały wikingów w kierunku Europy, aby prowadzić działania wojenne. Tutaj znajdowało się także olbrzymie cmentarzysko, odkopano na nim ponad trzy tysiące grobów. W podręcznikach archeologii Birka określana jest jako największe sanktuarium w Skandynawii.

– Dlatego pochowanie właśnie tutaj osoby związanej z rzemiosłem wojennym, kogoś w randze przywódcy, wydaje się celowe i logiczne. – uważa prof. Mattias Jakobsson.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL