Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Archeologia

Jak silne były kobiety 7 tysięcy lat temu?

stock.adobe.com
Kobiety żyjące w Europie Środkowej 7000 lat temu miały silniejsze ręce niż współczesne zawodniczki uprawiające wioślarstwo.

Jeśli wierzyć legendom zapisanym w „Encyklopedii staropolskiej” przez Zygmunta Glogera, księżniczka mazowiecka Cymbarka, zaślubiona w 1412 roku Ernestowi Żelaznemu, laskowe orzechy w palcach gniotła i pancerze łamała; córka Marcina Cieńskiego, husarza spod Wiednia, gdy raz w jej domu powadziło się dwóch szlachciców, chwyciła ich za pasy i wyrzuciła przez otwarte okno do ogrodu; Helena Ogińska, będąc w podeszłym wieku, talerze cynowe w trąbkę skręcała; Elżbieta, wnuczka ostatniego Piasta na polskim tronie, kucharskie tasaki zwijała, jakby z lipowego drewna robione były.

Kość prawdę powie

Ale to legendy. Naukowcy brytyjscy z University of Cambridge sprawdzili, jak było naprawdę. Zespołem kierowała dr Alison Macintosh. Wyniki prac opisano w artykule opublikowanym w piśmie „Science Advances”.

Naukowcy analizowali budowę – przyczepy mięśniowe, strukturę, gęstość – kości ramieniowych i piszczelowych w grupie 45 młodych, około 20-letnich kobiet uprawiających wyczynowo sport – piłkę nożną, biegi, wioślarstwo. Porównali je z kośćmi młodych kobiet prowadzących bardziej siedzący tryb życia – studentek z Cambridge, oraz z kośćmi około stu kobiet żyjących w społecznościach pierwszych rolników pod koniec epoki kamienia (7400–7000 lat temu) i w epoce brązu (4300–3500 lat temu). Do analizy wykorzystano najnowocześniejsze techniki, między innymi tomografię komputerową i skanowanie.

Badane sportsmenki były atletkami po trzytygodniowym obozie kondycyjnym, podczas którego przeprowadzały dwa treningi dziennie – wioślarki przepływały w tym okresie 120 kilometrów tygodniowo.

Rezultaty badania są zarazem jednoznaczne i znamienne. – Analizując kości osób żyjących współcześnie, regularnie i intensywnie trenujących różne dyscypliny sportowe, i porównując je z kośćmi prehistorycznymi, można wydedukować, jakie rodzaje pracy wykonywali nasi przodkowie – wyjaśnia dr Alison Macintosh.

Okazało się, że „siła” kości piszczelowych kobiet prehistorycznych i współczesnych wioślarek jest podobna. Natomiast kości ramieniowe się różnią, co wskazuje, że kobiety sprzed tysiącleci miały ramiona silniejsze – średnio od 11 do 16 proc.

Różnica jest jeszcze wyraźniejsza w przypadku współczesnych kobiet nieparających się wyczynowym sportem – badane studentki z University of Cambridge miały ramiona słabsze od przodkiń aż o 30 proc.

Kamienny trening

Potężnie rozwinięte ramiona, kontrastujące ze słabszymi nogami, naukowcy stwierdzili także u kobiet z epoki brązu (4300–3500 lat temu) – te rolniczki miały ramiona od 9 do 13 proc. silniejsze niż współczesne wioślarki, ale ich piszczele (a zatem nogi) były słabsze o 12 proc. Wynika to stąd, że wraz z rozwojem rolnictwa kobiety mniej się przemieszczały.

Jedynym wytłumaczeniem różnicy w sile kobiet pradziejowych i współczesnych są bardzo ciężkie prace w początkowym okresie rolnictwa, orka ziemi bez użycia sprzężaju wykorzystującego woły czy konie, czerpanie i noszenie wody, mielenie ziaren zbóż w ciężkich kamiennych żarnach wyłącznie przy użyciu siły ramion, nadgarstków i dłoni. Te powtarzające się godzinami ruchy były ciężką harówką dającą efekty porównywalne do współczesnego treningu, na przykład wioślarskiego, a nawet przewyższające go.

Jak wskazują badania etnologiczne pierwotnych plemion oraz dane archeologii eksperymentalnej, samo mielenie ziarna mogło zajmować kobiecie nawet pięć godzin dziennie.

– To pierwsze badania porównujące kości prehistorycznych i współczesnych kobiet. Pokazują one, jak intensywne, zróżnicowane i wymagające dużych nakładów pracy były zadania, które na nich spoczywały. Mamy tu zapis ukrytej dotychczas historii kobiecej pracy na przestrzeni tysięcy lat – wyjaśnia dr Alison Macintosh.

Duże zróżnicowanie obciążeń, jakim były poddawane kości tych kobiet, sugeruje, że zajmowały się one bardzo różnymi pracami. Dotychczas w analizach antropologicznych starożytnego materiału kostnego porównywano kości kobiet wyłącznie z kośćmi współczesnych im mężczyzn, jednak te drugie bardziej reagują na obciążenia niż kości kobiet. Dlatego prowadziło to do błędnych wniosków, do niewłaściwej, zaniżonej oceny możliwości fizycznych kobiet. Popularne określenie „słaba płeć” nie znajduje oparcia w pradziejach.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL