Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Aplikacje/egzaminy

Bobrowicz o aplikacji uniwersyteckiej: Ministerstwo nigdy nie dzwoniło, że źle szkolimy

Maciej Bobrowicz
Fotorzepa, Mateusz Dšbrowski
Proponuję obrady „okršgłego stołu” samorzšdów prawniczych i wydziałów prawa – mówi prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, Maciej Bobrowicz.

Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwoœci, przedstawił założenie aplikacji akademickiej. U niektórych przedstawicieli œrodowiska naukowego wyraŸnego entuzjazmu nie wywołał. Zdziwiło to pana?

Maciej Bobrowicz: Nie. Po wielu rozmowach z dziekanami, profesorami prawa odniosłem wrażenie, że czujš się z tym pomysłem... niezręcznie. Doskonale wiedzš, że wydziały prawa sš wybitne na swoich tradycyjnych polach aktywnoœci. Co przy tym istotne, dostrzeżono także, że to polityczna próba podzielenia naszych œrodowisk. Skonfliktowani, skłóceni, nie stanowimy realnej siły. Jesteœmy ostatnimi bastionami niezależnoœci, apolitycznoœci i rozsšdku. Z tych właœnie powodów mšdrzy, dalekowzroczni przedstawiciele œwiata nauki nie wyrażajš entuzjazmu dla tych pomysłów.

Załóżmy jednak czarny scenariusz dla samorzšdów prawniczych. Uczelnie zyskujš uprawnienie do kształcenia aplikantów. Co wtedy? Bez ich pieniędzy na szkolenia i składki będzie trudniej? Ta kwestia wyraŸnie wybrzmiała z ust wiceministra Warchoła.

Szanuję szkolnictwo wyższe i kompetencje oraz rolę wydziałów prawa w edukacji prawników. Każdy z nas kończył taki wydział i z sentymentem oraz powagš wspominamy te lata – dały nam bowiem wspaniałe podwaliny pod dzisiejsze sukcesy. Presja ministerstwa kieruje jednak wyższe uczelnie na kurs kolizyjny z nami. Czy tego chcemy, czy nie, polityka dopada i nas. Co do faktów – samorzšdy nie zarabiajš na aplikacjach! Każda złotówka musi być dokładnie rozliczona z ministerstwem. Pod względem finansowym niewiele się u nas zmieni, bo na aplikacji nie zarabiamy. Potrzebna jest jednak poważna debata nad modelem kształcenia prawników. Proponuję więc obrady „okršgłego stołu" samorzšdów prawniczych i wydziałów prawa. Niech to będzie miejsce, w którym bez zbędnej polityki będziemy rozmawiali o tym, jak ulepszyć system kształcenia profesjonalnych prawników, w którym uniwersytety przygotowujš teoretycznie, a samorzšdy praktycznie. Powinniœmy rozmawiać o tym, jak najlepiej dostosować ten model do współczesnego rynku usług prawnych.

Aplikacja akademicka zniszczy dorobek kształcenia prawników. Takich słów użył pan w Popowie, gdzie wiceminister przedstawił założenia nowej œcieżki. Nie za mocna ta teza?

Absolutnie uzasadniona. Tu chodzi nie tyle o dorobek, ile o system kształcenia. Przez dziesištki lat zbudowaliœmy i z powodzeniem rozwijaliœmy polski model kształcenia prawników. Od lat nabór na aplikację oraz egzamin zawodowy jest organizowany przez Ministerstwo Sprawiedliwoœci. A nadzór nad aplikacjš sprawuje minister sprawiedliwoœci. Teraz, kuszšc mitycznym eldorado, proponuje się zniszczenie tego systemu. Systemu, który opierał się na założeniu, że uczelnie wyższe przygotowujš teoretycznie, a samorzšdy praktycznie. I to jest prawdziwe założenie. Podawane w Popowie ,,przykłady zagraniczne" nijak się majš do rzeczywistoœci. Wybierane sš pasujšce do tezy częœci innych modeli kształcenia. Na przykład powtarzanie, że model niemiecki jest wzorcem, trudno obronić, bo w Niemczech egzamin zawodowy trwa osiem dni po pięć godzin. Dziewištego dnia zaœ odbywa się wielogodzinny egzamin ustny. Takiej propozycji jakoœ nie zauważyłem...

Samorzšdy prawnicze nie majš sobie niczego do zarzucenia, jeœli chodzi o kształcenie aplikantów?

Zawsze w takich sytuacjach pada pytanie o czyjšœ winę. Problem polega nie na szukaniu winnych na siłę, ale na poważnej dyskusji. Zdawalnoœć egzaminu końcowego – organizowanego przecież przez Ministerstwo Sprawiedliwoœci – oscyluje w okolicach 80 proc. To dane obiektywne, które jednoznacznie wskazujš, że aplikacja prowadzona przez samorzšdy zawodowe spełnia swojš rolę. Proszę zauważyć, że jestem prezesem KRRP trzeciš kadencję, już ponad siedem lat. I przez te wszystkie lata nie było do mnie telefonu z Ministerstwa Sprawiedliwoœci z informacjš, że coœ złego dzieje się na naszej aplikacji, gdy chodzi o jakoœć kształcenia.

Zmiany w kształcenia u radców się jednak szykujš?

Ostatni Krajowy Zjazd w 2016 r. zobowišzał nas do systematycznych zmian w programie i praktyce aplikacji. Do realizacji tego zadania przygotowujemy się systemowo. Rozmawiamy zarówno z okręgowymi izbami radców prawnych, jak i z samymi aplikantami – patrzšc, czym oni sš zainteresowani, czego oczekujš. Dysponujemy już niemal tysišcem aplikanckich odpowiedzi na ankietę. Ważne sš propozycje dziekanów i rad okręgowych izb radców prawnych – bo to oni, a nie Krajowa Rada Radców Prawnych, prowadzš aplikację. Chcemy oprzeć model aplikacji na najlepszej praktyce. Na bieżšco dostosowujemy to szkolenie do wymogów nowoczesnego rynku usług prawnych. Bo œwiat wokół nas cišgle się zmienia...

—rozmawiała Anna Krzyżanowska

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL