Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Aplikacje/egzaminy

Aplikacja akademicka - znamy założenia projektu

Fotorzepa, Piotr Guzik
Uczelniana droga do zawodu prawniczego będzie krótsza niż samorzšdowa.

Ministerstwo Sprawiedliwoœci upubliczniło w poniedziałek wieczorem założenia projektu dotyczšcego nowej drogi do zawodu adwokata i radcy prawnego – aplikacji uniwersyteckiej, prowadzonej przez wydziały prawa uczelni. Potrwa 2 lata, a korporacyjna - 3.

Prezentacja odbyła się w ministerialnym oœrodku w Popowie przy okazji corocznej konferencji z udziałem dziekanów wydziałów prawa, podczas której przedstawiany jest m.in. ranking uczelni, które najlepiej przygotowujš do egzaminów na aplikacje prawnicze. Pierwsze miejsce zajšł – bez zaskoczenia – Kraków i Uniwersytet Jagielloński.

GwóŸdŸ programu

Tym razem jednak to nie analizy wyników egzaminów wstępnych na aplikacje wzbudziły największe zainteresowanie uczestników konferencji, ale wystšpienie wiceministra sprawiedliwoœci Marcina Warchoła, który przedstawił założenia aplikacji uniwersyteckiej. Jeœli założenia przekształcš się w ustawę, niektóre z wyższych uczelni w kraju zyskajš uprawnienie do kształcenia kandydatów na profesjonalnych pełnomocników. Niektóre, bo aplikacja uniwersytecka – jak się zastrzega – ma być elitarna. Poprowadzić jš będš mogły jedynie te jednostki, które dadzš rękojmię należytego przygotowania przyszłych aplikantów. Uzyskanie pozwolenia na ich kształcenie oparte ma być m.in. na kryteriach:

- liczby samodzielnych pracowników,

- liczby wpisanych na listę adwokatów i radców prawnych zatrudnionych na wydziale prawa,

- doœwiadczenia w kształceniu studentów,

- liczby absolwentów.

Nowa aplikacja oczywiœcie nie będzie darmowa. Nie wiadomo jednak, czy jej koszt wyniesie tyle samo co aplikacji korporacyjnych. Tym bardziej że nauka ma trwać o rok krócej od tradycyjnej formuły: nie trzy, ale dwa lata.

Co z praktycznš naukš zawodu? Aplikacja akademicka ma być oparta na tutoringu, czyli bezpoœredniej relacji nauczyciela z uczniem. Tutorem ma być adwokat lub radca prawny. A obowišzek jego zapewnienia każdemu aplikantowi spoczywać będzie na uniwersytecie.

Ministerstwo Sprawiedliwoœci zakłada, że akademicki aplikant po szeœciu miesišcach nauki zyska uprawnienie do zastępowania adwokata lub radcy prawnego przed sšdami, organami œcigania, organami państwowymi, samorzšdowymi i innymi instytucjami, z wyjštkiem Sšdu Najwyższego, Naczelnego Sšdu Administracyjnego i Trybunału Konstytucyjnego – tam nadal występować będš mogli tylko adwokaci lub radcy prawni. Uprawniony aplikant po półrocznym kursie będzie też mógł sporzšdzać i podpisywać pisma procesowe. Musi mieć jednak wyraŸne upoważnienie od adwokata lub radcy prawnego. Nie będzie mu wolno sporzšdzać apelacji, skargi kasacyjnej ani skargi konstytucyjnej. Pracujšc, będzie natomiast zobligowany do zachowania tajemnicy zawodowej.

Model hybrydowy

Forma zajęć ma być mieszana: wykładowa, ćwiczeniowa oraz warsztatowa. Podczas nauki obowišzkowo będzie trzeba przeprowadzać symulacje rozpraw. Aplikanci obligatoryjnie szkolić się będš również w sšdach i prokuraturach. Aby zostać adwokatem bšdŸ radcš, aplikanci uniwersyteccy będš zdawać ten sam egzamin zawodowy co ci, którzy wybiorš tradycyjnš formę przygotowania do zawodu. Ma on charakter państwowy i w jego przeprowadzaniu uczestniczš samorzšdy zawodowe.

Zmiany nie majš wpływu na uprawnienia nadzorcze samorzšdu radcowskiego i adwokackiego nad wykonywaniem tych zawodów.

O aplikacji uniwersyteckiej jako alternatywnej drodze dojœcia do zawodu adwokata czy radcy prawnego jest głoœno od listopada 2017 r. Wtedy to wiceminister Warchoł w odpowiedzi na petycję studentów prawa, w której ci skarżyli się na aktualny poziom nauczania przez samorzšdy prawnicze, wskazał, że wprowadzenie kolejnego gracza na rynek kształcenia aplikantów może poprawić jej jakoœć. Te same argumenty padały również w Popowie. Minister zastrzegał, że jego propozycja nie godzi w samorzšdnoœć zawodów zaufania publicznego zapisanš w konstytucji. Powołujšc się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2012 r. (sygn. akt K 3/10), podkreœlił, że wybór modelu naboru do zawodów prawniczych należy do ustawodawcy.

Od czego jest uniwersytet

Założenia nie przekonujš jednak przedstawicieli samorzšdów prawniczych.

– Teoretyczne kształcenie w uniwersytecie musi się kiedyœ kończyć. Pomysł, by po pięciu latach studiów absolwent uczył się teoretycznej praktyki, jest chybiony. Kiedyœ trzeba się zderzyć z prawdziwš praktykš, a uniwersytet tego nie zapewni. Trzeba iœć do sšdu, do prokuratury, na policję w konkretnej sprawie konkretnego klienta. Tego nauczyć może praktyk, a nie wychowany na teorii tutor – komentuje zamiary MS prof. Maciej Gutowski, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu.

Powiedzieli „Rzeczpospolitej"

Maciej Bobrowicz prezes Krajowej Izby Radców Prawnych

Ten projekt to poczštek niszczenia polskiego modelu nauczania prawników: uniwersytety kształcš teoretycznie, a samorzšdy praktycznie. Przenosi poza samorzšd odpowiedzialnoœć za kształcenie radców prawnych i adwokatów. Jeœli wejdzie w życie, uniwersytety wezmš pełnš odpowiedzialnoœć za ich profesjonalizm. Nie mam złudzeń, że to uderzenie w niezależnoœć samorzšdów prawniczych. Apeluję do dziekanów prawa o jego odrzucenie. Zapraszam do debaty nad nowoczesnym dwuczęœciowym systemem przygotowania profesjonalnego prawnika: teorii na uniwersytetach i praktyki w samorzšdzie.

Prof. Piotr Kardas wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej

Z założeń wynika hybrydowy model aplikacji: teoria na wydziałach prawa i praktyka, nazywana tutoringiem, przybliżana przez adwokatów lub radców prawnych, bo uczelnie nie majš doœwiadczenia. Skoro MS widzi słaboœci praktyki, a więc patronatu, to aplikacja akademicka może te trudnoœci jeszcze pogłębić. Tworzymy alternatywny system, opieramy się na patronacie, ale przenosimy patronów z samorzšdu na wydziały. W efekcie zwiększy się chaos i niepewnoœć. Jeœli chcemy alternatywnego dostępu do zawodów, zróbmy to w pełni: niech uczelnie kształcš też przyszłych prokuratorów i sędziów.

Zbigniew Tur wiceprezes Krajowej Izby Radców Prawnych

Propozycja jest nie do przyjęcia. Doœwiadczeni praktycy prawa, a nie teoretycy, wiedzš, jak najlepiej przygotować aplikanta do zawodu. Prowadzimy symulacje rozpraw w specjalnie przygotowanej sali. Najlepsi profesjonaliœci wprowadzajš tu w tajniki zawodu i nikt ich na tym polu nie zastšpi. Zajęcia sš w formie warsztatowej. Samorzšdy każdš złotówkę muszš wydać na aplikację i na niej nie zarabiajš. Pracownicy naukowi sš ekspertami w wšskich dziedzinach prawa – dziœ rynek wymusza multidyscyplinarnoœć.

prof. Tomasz Giaro dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego

Propozycja wyglšda obiecujšco i wszystko wskazuje, że aplikanci akademiccy będš przygotowani do zawodu adwokata czy radcy. Nie można mówić, że model kształcenia jest lepszy czy gorszy, póki nie będzie konkurencji. Uczelnia ma sygnały o brakach w kształceniu w korporacjach. Œwiadczy o tym frekwencja na kursach dokształcajšcych. Zakładamy, że przez dwa lata uczelnie przerobiš co najmniej taki materiał co samorzšdy. Projektodawca chce narzucić praktycznš formę zajęć (kazusy), praktyczny element to też tutoring adwokatów i radców prawnych współpracujšcych z uczelniš.

Więcej: Analiza wyników egzaminów wstępnych na aplikacje adwokackš, radcowskš, notarialnš i komorniczš - 30 wrzeœnia 2017 r.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL