Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Analizy

Fenomen Angeli Merkel

Kanclerz Niemiec Angela Merkel
AFP
W niedzielę mija dziesięć lat od chwili objęcia władzy przez obecnš kanclerz Niemiec. Noszona na rękach przez większoœć tego czasu przez swych współobywateli, przez lata najbardziej popularny polityk Niemiec, traci obecnie grunt pod nogami, bo Niemcy nie dajš sobie rady z rzeszš uchodŸców.

Co by nie powiedzieć, Angele Merkel jest politycznym fenomenem, którego nie sposób w pełni zrozumieć. Kobieta z tytułem doktora fizyki, która nie interesowała się politykš do tego stopnia, że kiedy emocje w Berlinie Wschodnim sięgały pamiętnego dnia 9 listopada 1989 roku zenitu, poszła z koleżankš jak zwykle w umówiony wieczór do sauny.

Niewiele miesięcy póŸniej została zastępcš rzecznika prasowego ostatniego wybranego już w wolnych wyborach rzšdu NRD i została przedstawiona kanclerzowi Helmutowi Kohlowi. Wkrótce została ministrem w jego rzšdzie. Do tego momentu jej kariera była błyskotliwa, ale nie spektakularna.

Prawdziwy przełom nastšpił wiele lat póŸniej, kiedy została przewodniczšcš CDU. Konserwatywnego do głębi ugrupowania z przeważajšcym katolickim rodowodem powstałego na gruzach nazistowskich Niemiec po wojennej katastrofie. To CDU sprawiła, że Niemcy stały się znów potęgš gospodarczš. Partia Adenauera, Erharda czy właœnie Kohla. Partia prawdziwych macho, zaprawionych w politycznych bojach i podjazdach z pełnymi ustami frazesów o wartoœciach chrzeœcijańskich, których sami nie przestrzegali. I z trupem w szafie czyli milionami marek haraczu, który wpływał nielegalnie do jej czarnych kas z zachodnioniemieckiego biznesu.

I tu nagle ni stšd ni stšd ni zowšd kobieta. Już w kwiecie wieku, z innego œwiata czyli byłej NRD, córka pastora, do tego bezdzietna i rozwódka. To ona została w 2000 szefowš CDU. Zadecydowali o tym mężczyŸni z kręgu Helmuta Kohla, którego czarnš kasš zainteresowała się prokuratura. Wyszły na jaw rzeczy, o których nikomu się nie œniło. Wtedy sięgnięto po Angelę Merkel, oficjalnie wiceprzewodniczšcš partii.

Zamysł był taki, że gdy tylko awantura ucichnie, Merkel zostanie zmuszona oddać władzę i wszystko wróci do normy. Awantura zamiast ucichnšć rozkręcała się jeszcze przez następne lata. Merkel władzy nie oddała. Właœciwe prawie oddała w 2002 roku, kiedy to kandydatem na kanclerza z ramienia CDU/CSU został szef bawarskiej CSU Edmund Stoiber. Merkel, jako szefowa wielokrotnie większej CDU, zgodziła się na takie rozwišzanie bez większych dyskusji i awantur. Zdawała sobie sprawę, że jest to ostatnia próba odebrania jej władzy przed wrogi jej obóz w CDU. Stoiber wybory przegrał i to zaledwie kilkoma tysišcami głosów na 40 mln uprawnionych do głosowania. Gdyby wygrał o Angeli Merkel byłoby zapewne dzisiaj cicho.

Dziesięć lat temu nikt nie spodziewał się, że po zwycięstwie wyborczym CDU/CSU jesieniš 2005 roku szefowa CDU będzie kanclerzem przez trzy kadencje. Wygrana partii chadeckich nad socjaldemokratami SPD była minimalna i wynosiła zaledwie jeden punkt procentowy. Skłoniło to wtedy nawet kanclerza Gerharda Schroedera do słynnej, wygłoszonej przed kamerami w obecnoœci Angeli Merkel tezy, że pozostanie nadal kanclerzem. Schroeder udowadniał, że to SPD wygrała wybory zdobywajšc więcej głosów z osobna, zarówno od CDU, jak i od bawarskiej CSU i to socjaldemokratom powinna zostać powierzona misja tworzenia nowego rzšdu. Była to oczywiœcie kalkulacja nad wyraz nacišgana, ale interesujšca jest reakcja Angeli Merkel, która słuchała słów urzędujšcego jeszcze tuż po wyborach kanclerza. Spokojna , opanowana, zażenowana i całkowicie bezradna wobec takich impertynencji. Wymianę zdań œledziło kilka milionów widzów i to wtedy większoœć z nich zakochała się w Angeli Merkel.

Miłoœć ta trwa do dzisiaj i na niej pani kanclerz zbudowała swš potęgę. W ostatnim czasie traci jednak na popularnoœci. Dokładnie od wrzeœnia, kiedy podjęła decyzję o otwarciu granic Niemiec dla imigrantów stłoczonych na Węgrzech i zapewniła swych współobywateli: "Wir schaffen das" ("Damy radę"). To była obietnica na wyrost i za to obecnie płaci Angela Merkel i jej CDU. Przy tym CSU idzie własnš drogš krytykujšc siostrzane ugrupowanie, nie zapominajšc, że jadš w końcu na tym samów wózku.

-Jeżeli notowania CDU spadnš poniżej 30 proc., Merkel będzie musiała odejœć - zapewnia mnie jeden z berlińskich znajomych posiadajšcy doskonałe kontakty w gremium kierowniczym CDU.

Na razie CDU nie ma mniej niż 35 proc. Angela Merkel i jej rzšd czyniš nadludzkie wysiłki, aby opanować kryzys wywołany przez napływ miliona uchodŸców w tym roku. To największe wyzwanie pod adresem pani kanclerz i Niemiec, znacznie większe niż opanowany już w dużym stopniu kryzys finansowy w strefie euro wywołany faktycznym bankructwem Grecji.

Obecnie chodzi już nie tylko o Niemcy, ale o przyszłoœć strefy Schengen i tym samym Unii Europejskiej. Wiele zależy od postawy Merkel. Jeżeli jej się uda, za dwa lata stanie do kolejnych wyborów. Moim zdaniem ma nadal duże szanse na czwartš kadencję na stanowisku szefa rzšdu. W Niemczech nie ma nikogo, kto byłby jš w stanie zastšpić.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL