Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Analizy

Jędrzej Bielecki: Marksiści przejmujš Katalonię

AFP
Kataloński ruch niepodległoœci stał się zakładnikiem anarchistów i marksistów.

Radykalna Candidatura d’Unitat Popular (CUP) wystšpiła w pištek na piœmie do przewodniczšcego rzšdu regionalnego w Barcelonie (Generalitat) Carlesa Puigdemonta, aby proklamował powstanie nowego kraju. To stawia katalońskiego „premiera” w trudniej sytuacji bo bez głosów posłów CUP jego ekipa traci większoœć w parlamencie.

Ale także w samym rzšdzie Puigdemont rysuje się coraz głębszy podział. Koalicyjna Esquerra Republicana (ERC), partia również skrajnie lewicowa choć już nie anarchistyczna, naciska na twarda odpowiedŸ na ultimatum Madrytu. „Premier” ma czas do poniedziałku, aby odpowiedzieć, czy w miniony wtorek rzeczywiœcie ogłosił powstanie nowego kraju, czy też tego nie zrobił.

W wyborach 2015 r. katalońscy nacjonaliœci zdołali utworzyć rzšd bo postanowili przejœć do porzšdku dziennego nad głębokimi przecież różnicami między dwoma skrzydłami ich ruchu. Z jednej wielkš burżuazjš Barcelony, która jeszcze do niedawna wcale nie była przekonana do idei budowy własnego państwa. A z drugiej skrajnej lewicy, której tradycje niepodległoœciowe sięgajš blisko 100 lat.

Teraz kiedy spór z władzami Hiszpanii staje na ostrzu, te różnice znów wyszły na œwiatło dzienne. Trwajšca od kilkunastu dni masowa ucieczka katalońskiego biznesu, największych banków i przedsiębiorstw, nie może nie uderzać w interesy zamożnego katalońskiego mieszczaństwa. Właœnie dlatego Artur Mas, poprzednik Puigdemonta i jego mentor, w wywiadzie dla „Financial Times”, przyznał, że „Katalonia nie jest dziœ gotowa na niepodległoœć”. Liderzy CUP i ERC, przeciwnie, sšdzš, że obecny kryzys w stosunkach z Madrytem może tylko przyspieszyć „socjalistycznš rewolucję”, która ma nastšpić zaraz po wybiciu się na niepodległoœć nowego kraju.

To wszystko stawia Puigdemonta w bardzo trudniej sytuacji. Jeœli będzie próbował szukać kompromisu z rzšdem Mariano Rajoya, być może uda mu się wywalczyć dodatkowe kompetencje dla władz regionalnych w ramach zapowiadanej przez Madryt reformy konstytucji. Ale wówczas straci poparcie CUP i ERC, przegra nadchodzšce wybory regionalne i przejdzie do historii jako ten, który zmarnował szansę na budowę przez Katalończyków własnego państwa.

Jeœli jednak pójdzie za wskazaniami skrajnej lewicy, stanie się kamikaze, który już w przyszłym tygodniu rozbije się o mur niechęci œwiata do projektu niepodległej Katalonii a przede wszystkim odmowy rzšdu Rajoya podjęcia jakichkolwiek rozmów w oparciu o projekt niezgodny z hiszpańskim prawem.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL