Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Amber Gold

Afera Amber Gold: Był parasol ochronny?

Fotorzepa, Piotr Wittman
Prokuratorzy torpedowali działania ABW. Agent o bulwersujšcych kulisach współpracy ze œledczymi.

Paraliż działania, fatalne decyzje, torpedowanie wniosków – funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z Gdańska pracujšcy przy sprawie Amber Gold ujawnił kulisy współpracy z gdańskimi oraz łódzkimi prokuratorami.

Jego informacje wystawiajš złš opinię œledczym.

Funkcjonariusz Agencji (25 lat w służbach) w œrodę zeznawał przed komisjš œledczš ds. Amber Gold. Z jego słów wynika, że prokuratura nie traktowała sprawy piramidy finansowej jako priorytetowej.

To ABW przejęła w œledztwie wiodšcš rolę, choć i ona zachowywała się œlamazarnie.

– To jest niebywałe, co œwiadek (oficer ABW – red.) zastał po dwóch latach prowadzenia sprawy przez prokuraturę rejonowš, którš podobno nadzorowano – mówiła szefowa komisji Małgorzata Wassermann.

– Prokuratura Okręgowa w Gdańsku od poczštku stycznia 2012 r. wiedziała o sprawie Amber Gold. Wtedy pobrała akta z prokuratury rejonowej. Przetrzymano je przez kilka miesięcy, nic nie robišc – mówi nam poseł Krzysztof Brejza, członek komisji.

Œledztwo trafiło do wydziału ds. przestępczoœci gospodarczej – wtedy kierował nim prok. Marek Siemczonek. Sprawę prowadziła prok. Anna Górska, potem dołšczył do niej prok. Paweł Pik. Mieli dwóch asystentów.

Dopiero 2 lipca powierzono je ABW, a akta dosłano kilka dni póŸniej. – Panował w nich bałagan, brakowało kluczowych ustaleń. Współpraca z prokuraturš układała się Ÿle – wynika z relacji agenta ABW.

Jednš z pierwszych czynnoœci, jakie podjšł funkcjonariusz, był wniosek do prokuratora, aby ten wystšpił do Urzędu Kontroli Skarbowej o sprawdzenie wszystkich spółek z grupy Amber Gold i OLT Express. Prokurator na wysłanie wniosku potrzebował dziesięciu dni – wytknęła szefowa komisji, dodajšc, że ta kontrola nigdy do głównej spółki – Amber Gold – nie weszła.

Funkcjonariusz ABW ujawnił także, że już w końcu lipca 2012 r. był „materiał na zarzuty" dla właœcicieli Amber Gold – m.in. za sfałszowanie przelewu do sšdu o wpłacie miliona złotych na kapitał zakładowy Amber Gold S.A. Ale prokuratura zwlekała z decyzjš. Nie dała też zgody na zajęcie majštku Amber Gold, w tym złota, i na przeszukania w koœciele dominikanów (twórcy piramidy przyjaŸnili się z ówczesnym przeorem klasztoru, który zrzucił habit po zatrzymaniach).

Marcin P. usłyszał pierwsze zarzuty 12 sierpnia 2012 r. – prowadzenia działalnoœci bankowej bez zezwolenia. Ale œledczy nawet nie wnieœli o areszt dla niego. Dopiero 29 sierpnia P. zatrzymano i wtedy usłyszał zarzut oszustwa znacznej wartoœci – za co grozi wysoka kara. Żonie P. Katarzynie zarzuty postawiono dopiero w kwietniu 2013 r.

Jesieniš 2012 r. decyzjš prokuratora generalnego œledztwo zabrano z Gdańska i przekazano je do Łodzi.

Wassermann odtajniła notatkę z 2014 r. ze spotkania łódzkich prokuratorów z agentami ABW, które odbyło się 5 czerwca w Gdańsku. To m.in. wtedy zapadła decyzja, by badać tylko wštek oszustwa. W spotkaniu uczestniczyły prok. Izabela Janeczek i Magdalena Guga.

Wasermann ujawniła, że ustalono tam, iż „wštek prania brudnych pieniędzy zostanie włšczony i umorzony, a sprawa pójdzie w kierunku oszustwa". Powodem miał być niedostateczny materiał dowodowy. Teraz to, gdzie wyprowadzono pienišdze, bada łódzka prokuratura regionalna.

Zdaniem szefowej komisji umorzenie tego wštku zamyka poszukiwania, gdzie wyprowadzono pienišdze klientów Amber Gold i kto za tym stał.

Jak ustaliła „Rzeczpospolita", prokuratorzy z Gdańska, którzy jako pierwsi stawiali zarzuty P. i których dotyczyły krytyczne uwagi agenta ABW – awansowali. Anna Górska i Paweł Pik pracujš dziœ w Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku. Prok. Siemczonek od kwietnia 2016 r. jest w delegacji do Prokuratury Krajowej. Pracuje w departamencie przestępczoœci gospodarczej.

Także w Warszawie doszło do dziwnych zdarzeń. Do Andrzeja Seremeta – wtedy prokuratora generalnego nie dotarła – choć do Prokuratury Generalnej wpłynęła 24 listopada 2011 r. skarga KNF ostrzegajšca, że Amber Gold to oszustwo. Dwaj prokuratorzy Piotr Wesołowski i Ryszard Tłuczkiewicz pisma nie przekazali. Winę zrzucili na „omyłkę", Seremet uwierzył, że to „zaniedbanie". A każdy dzień zwłoki w œciganiu szefów Amber Gold, powiększał straty klientów.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL