Adwokaci

Bezrobocie wśród adwokatów i radców prawnych

Fotolia.com
By utrzymać się na rynku, prawnicy szukają nisz i wąskich specjalizacji. Inaczej wielu z nich grozi bezrobocie. Pierwsi już pobierają zasiłki.

Ponad 60-tys. rzesza adwokatów i radców prawnych próbuje radzić sobie na trudnym rynku usług prawnych. Pierwsi adwokaci już ustawiają się w kolejce po zasiłek dla bezrobotnych.

Prawo rynku

Problem bezrobocia wśród młodych adwokatów potwierdza prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jacek Trela. Słyszy o nim od dawna. Twierdzi, że jest dużo większy, niż to wygląda oficjalnie.

– Nie wszyscy, którzy zdadzą egzamin, podejmują wykonywanie zawodu, wielu nawet nie zaczyna działalności – dodaje.

Część od razu szuka innej pracy. Powód? Na rynku usług prawnych jest trudno, co potwierdzają zgodnie i starsi, i młodsi prawnicy. Jest coraz więcej prawników z kwalifikacjami, klienci stali się bardziej wymagający i wybredni, a ceny się obniżyły.

– Przypomina mi to sytuację z lat 90. w Niemczech, gdzie adwokaci jeździli taksówkami – mówi Michał Wawrykiewicz, kiedyś radca prawny, dziś adwokat.

– To już nie są czasy omnibusów, nie można się zajmować wszystkim – wtóruje mu adwokat Marta Lech.

Dlatego niektórzy prawnicy się nie poddają i szans na utrzymanie się na rynku upatrują w przeróżnych niszach i profesjonalnej informacji o świadczonych usługach.

– Sposobem jest też zakładanie spółek biurowych, by obniżyć koszty utrzymania – potwierdza Jacek Trela.

Marta Lech od ośmiu lat prowadzi kancelarię w Warszawie. Przyznaje: jest ciężko. Na początku brała wszystkie sprawy. Po latach skupiła się na karnych i rodzinnych. – Gdy prowadziłam sprawy rozwodowe, klienci coraz częściej pytali o unieważnienie ślubu kościelnego. Poszerzyłam więc zakres świadczonych usług o doradztwo w tych sprawach – mówi.

Praca i pasja

Jak mecenas Lech widzi warszawski rynek usług?

– Znajomi adwokaci dają sobie radę. Jeden zajął się prawem energetycznym, drugi medycznym i obsługuje laboratoria – mówi. Dodaje, że wiedza specjalistyczna bardzo się dziś przydaje. Trudno bowiem wziąć jedną sprawę, np. dotyczącą prawa medycznego, i poświęcić jej masę czasu, przekopując się przez zupełnie nieznane przepisy.

Michał Wawrykiewicz z kolei zaczynał od specjalizacji z prawa sportowego, głównie narciarskiego. Dziś stawia na prawo medialne związane z produkcją medialną, działa nawet przy produkcjach hollywoodzkich. Skąd taki pomysł?

– Przed laty zajmowałem się reprywatyzacją nieruchomości. Moimi klientami byli prawowici spadkobiercy, ludzie leciwi, którzy nieśli ze sobą ciekawe historie rodzin. Kiedyś trafiłem na historię w warszawskim zoo związaną z obecnym filmem „Azyl". Najpierw negocjowałem umowy, potem współpracowałem ze stroną amerykańską – wspomina.

Agnieszka Kaczorowska, adwokat spod Wrocławia, na początku kariery zajmowała się sprawami karnymi.

– Pewnego dnia moja rodzina ucierpiała w wypadku drogowym. Stoczyliśmy prawdziwy bój z ubezpieczycielem, który chciał uniknąć wypłaty odszkodowania. Zajęłam się tym i niemal wyspecjalizowałam w podobnych sprawach – mówi. Od tego czasu ta kategoria spraw to dla niej podstawa.

20 tys. adwokatów świadczy dziś usługi na rynku usług prawnych

40 tys. radców prawnych świadczy dziś usługi na rynku usług prawnych

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL