Administracja

STIR: bank nie poinformuje o blokadzie konta przez fiskusa

Adobe Stock
Bank nie będzie mógł poinformować klienta, że skarbówka zażądała blokady jego konta. To jedna z proponowanych nowości w systemie STIR.

Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) ma otrzymać nowe narzędzia walki z przestępczością podatkową. Według projektu nowych przepisów, ekspresowo przygotowanych przez rząd, fiskus będzie miał jeszcze większe możliwości manewrowania pieniędzmi podatnika na kontach bankowych.

Zmiany nastąpią głównie w przepisach ordynacji podatkowej, regulujących System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej (STIR). Umożliwia on wymianę informacji między bankami a organami skarbowymi, a został uruchomiony w styczniu tego roku. Od końca kwietnia umożliwia on m.in. blokowanie konta przedsiębiorcy podejrzewanemu o przestępstwa skarbowe.

Choć dotychczas według informacji Związku Banków Polskich nie odnotowano żadnego przypadku blokady środków na koncie w ramach STIR, rząd postanowił je już znowelizować.

Zamrożenie będzie nieodwołalne

Blokady konta – przynajmniej te zakładane na 72 godziny – mają być bezwzględne. W projekcie zaproponowano zniesienie możliwości odwołania się od postanowienia o blokadzie środków. Dotychczas bowiem na postanowienie szefa KAS w tej sprawie przedsiębiorcy przysługiwał wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy w ciągu siedmiu dni. Ta możliwość ma być zniesiona, bo jak uzasadnia rząd i tak nie byłoby szans rozpatrzenia takiego wniosku w czasie blokady. Przedsiębiorca będzie mógł się odwoływać tylko, gdy blokada zostanie przedłużona ponad 72 godziny (szef KAS może to zrobić na okres do trzech miesięcy).

Według nowych reguł szef KAS będzie mógł po prostu zażądać od banku blokady środków na rachunku wskazanego przedsiębiorcy, a bank będzie musiał takie żądanie wykonać.

Konto zamykane po cichu

Kolejną nowością ma być zakaz informowania przedsiębiorcy o tym, że fiskus chce zablokować jego konto ani nawet o tym, że blokada została już założona. Właściciel konta będzie mógł otrzymać taką informację z banku tylko wtedy, gdy złoży w tej sprawie specjalny wniosek. Bank udzieli informacji „po uprzednim potwierdzeniu przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej, że wszystkie przekazane żądania blokady rachunków (...) zostały wykonane" – czytamy w projekcie.

Inny proponowany przepis przewiduje zresztą, że to sam szef KAS zawiadomi takiego przedsiębiorcę, gdy już otrzyma potwierdzenie, że bank zablokował środki. Ma to zrobić „niezwłocznie".

Kolejną nowością będzie rozszerzenie możliwości blokad na rachunki lokaty terminowej, a także na rachunki VAT. Te ostatnie to specjalne wydzielone rachunki, które od 1 lipca będą mogły być używane w systemie tzw. podzielonej płatności, a pieniądze z nich będą służyły tylko do regulowania rozliczeń z urzędem skarbowym z tytułu podatku od towarów i usług.

Drogie raportowanie

Jak już pisaliśmy na łamach „Rzeczpospolitej", ten sam projekt zobowiązuje banki do przekazywania fiskusowi danych o miejscach, z których przedsiębiorcy logują się do swoich internetowych rachunków. Chodzi o tzw. numery IP. Te właśnie obowiązki mogą być najbardziej kosztowne dla banków. Będą one bowiem musiały stworzyć w tym celu informatyczną infrastrukturę.

Na podstawie ankiety wśród banków ZBP oszacował te koszty na 21 mln zł. Jednak na ankietę odpowiedziały jedynie 33 spośród działających w Polsce banków. Szacunki te – co zapisano w ocenie skutków regulacji projektu – nie uwzględniają kosztów utrzymania infrastruktury informatycznej ani ewentualnych jej modyfikacji w miarę upływu czasu.

Nowe przepisy przygotowano w dość szybkim tempie, bo pierwszą wersję projektu rząd upublicznił 19 maja. Potem Rada Ministrów zaakceptowała projekt nie na swoim posiedzeniu, a w trybie obiegowym. Prawdopodobnie Sejm też zajmie się nim dość szybko. Wiele z nowych przepisów ma bowiem wejść w życie już 1 lipca, a więc za nieco ponad dwa tygodnie.

etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem w Sejmie

Tadeusz Białek - radca prawny, dyrektor Zespołu Prawno-Legislacyjnego Związku Banków Polskich

Niepokoi nas, że przepisy wprowadzające system STIR i blokady kont na żądanie szefa KAS są nowelizowane, zanim tak naprawdę poznano pierwsze efekty działania systemu. Niosą one spore koszty dla banków związane m.in. z przekazywaniem władzom skarbowym numerów IP, z których logują się do systemu wszyscy nasi biznesowi klienci. Być może ten sam efekt można by osiągnąć przy niższych kosztach, gdyby takie informacje przekazywać na żądanie szefa KAS w odniesieniu do wybranych podmiotów. Natomiast przepisy zakazujące bankom informowania klientów o blokadzie rachunku mogą w praktyce przynieść wiele nieporozumień. Tak może się zdarzyć, jeśli przez pomyłkę władze skarbowe zażądały blokady uczciwego przedsiębiorcy. Pozostaje mieć nadzieję, że przepisy o blokadach będą rozsądnie stosowane przez administrację skarbową.

 

 

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL