11 listopada

Amerykańska gazeta: Marsz Niepodłegłości jak Ku-Klux-Klan

screen z forward.com
Przez Warszawę przeszedł "ogromny Marsz Niepodległości, zorganizowany przez skrajnie prawicowe, rasistowskie siły w Polsce" - pisze amerykański "The Forward". "To sprawia, że Żydzi w Polsce mogą się bardziej martwić, niż kiedykolwiek" - stwierdza autor artykułu.

Gazeta cytuje naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha. - Uczą się ukrywać, kim naprawdę są. Proszę mnie nie pytać, czy to lepiej, czy gorzej, że nie są agresywni - miał powiedzieć gazecie rabin.

"The Forward" pisze, że "zdyscyplinowana natura marszu umożliwiła organizatorom oszacowanie liczby jego uczestników na 60 tys. - najwięcej w historii". W rzeczywistości tegoroczny marsz nie był największy - w latach 2014-2016 frekwencja szacowana była na 70 tys. do ponad 100 tys. uczestników.

"Źródłem zmartwień dla Żydów były transparenty, w których dominowały tematy białej supremacji, okrzyki potępiające muzułmańskich imigrantów, otwarcie eksponowane symbole partii faszystowskich, wezwania do chrześcijańskiego triumfalizmu, hasła, iż czarni nie mogą być Polakami oraz potępienia Żydów" - twierdzi autor artykułu Larry Cohler-Esses. Dodaje, że marsz zorganizowały ONR oraz Młodzież Wszechpolska. "Obie organizacje były znane przed i w czasie II wojny światowej z przemocy wobec Żydów, w tym masakr, w przypadku ONR" - dodaje.

W artykule cytowane są słowa Sergiusza Kowalskiego z Żydowskiego Stowarzyszenia B'nai B'rith w Rzeczypospolitej Polskiej, według którego "było niejasne", czy wszyscy, którzy przyszli na marsz, zgadzali się z prezentowanymi na nim hasłami. - Ale wszyscy maszerowali pod banerami i sloganami poruszającymi tematy tabu, jakie można było spotkać w Charlottesville - powiedział.

"Różnica polegała na tym, że zjednoczone siły skrajnej prawicy były wielokrotnie większe i miało to miejsce w centrum stolicy Polski, tymczasem sierpniowe zdarzenia w Charlottesville przyciągnęły tylko setki lub niewiele tysięcy" - kontynuuje Larry Cohler-Esses i ponownie cytuje Kowalskiego: "To tak jakby Ku-Klux-Klan maszerował dziesiątkami tysięcy przez Waszyngton" - miał powiedział amerykańskiej gazecie polski socjolog, publicysta i tłumacz, działacz opozycji w PRL.

- Ten marsz był naprawdę imponujący - mówił Kowalski. - Było kolorowo, z licznymi transparentami i racami; to coś, czego nie możesz udawać, że nie widzisz. Ale oni udają - dodał cytowany Polak, odnoszą się do "prawicowego, nacjonalistycznego rządu Prawa i Sprawiedliwości".

Autor tekstu stwierdza, że policja nie zrobiła nic w sprawie kontrowersyjnych transparentów i wykrzykiwanych haseł.

- Ludzie są przerażeni, uważają, że rząd na to pozwala, a policja, która ma chronić ludzi przed faszystami, daje im siłę - powiedział "The Forward" Jonathan Ornstein, dyrektor wykonawczy Żydowskiego Domu Kultury w Krakowie. W artykule przywoływane są także słowa ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka i oświadczenie ministerstwa spraw zagranicznych. To drugie "potępiło rasizm, antysemityzm i ksenofobię, ale opisuje marsz jako wielkie święto Polaków różniących się poglądami, ale zjednoczonych wokół wspólnych wartości i lojalności wobec niepodległej ojczyzny".

Larry Cohler-Esses dodaje, że we wtorek przejawy rasizmu podczas marszu potępił prezydent Andrzej Duda, jednak - jak napisał autor - "nie jest on członkiem PiS" i "reprezentuje państwo, a nie rząd".

"The Forward", znana jako "The Jewish Daily Forward" została założona w 1897 roku. Pierwotnie był to dziennik wydawany dla społeczności żydowskiej w jidysz, później powstała także wersja angielska. Obecnie gazeta funkcjonuje jako miesięcznik. Istnieje także codziennie uaktualniany portal internetowy, na którym znalazł się tekst Larry'ego Cohlera-Essesa.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL