Doświadczenie w zarządzaniu dużym przedsiębiorstwem będzie premiowane przy obsadzaniu rad nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa. Takie rozwiązanie znalazło się w projekcie ustawy, do którego dotarła „Rzeczpospolita”.
Czy sędziowie Sądu Najwyższego pracujący w komisjach kodyfikacyjnych przy MS są niezależni od władzy wykonawczej? Jakie powinny być skutki wydawanych przez nich wyroków?
Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji ustawy, która umożliwi przeprowadzenie pilotażu państwowego eDziennika zintegrowanego z Systemem Informacji Oświatowej (SIO). Udział szkół w pilotażu będzie dobrowolny.
Osoby głuche mają zaś zyskać prawo do bezpłatnego tłumacza języka migowego w sądzie, a centralna lista biegłych sądowych nie będzie prowadzona, jak dotychczas, na papierze, ale w postaci elektronicznej dostępnej online. To założenia projektu noweli, którą we wtorek przyjął rząd.
Dobrze, że państwo próbuje uporządkować zasady korzystania z mieszkań komunalnych. Źle, że skupia się na dzieleniu tego, czego od lat jest zdecydowanie za mało.
W postępowaniu karnym lub cywilnym wątpliwości co do istnienia stanu wyższej konieczności rozstrzyga sąd. W przypadku prawa powszechnego Kościoła najwyższym ustawodawcą jest papież.
Nie uwolnimy się od choroby kumoterstwa bez większej transparentności. Doświadczenie uczy, że nagłaśniane medialnie skandale związane z partyjnym kluczem doboru kadr są tyleż spektakularne, co krótkotrwałe i jałowe.
Mam więc postulat, by Ministerstwo Finansów (ani żadne inne) nie organizowało żadnych „zamkniętych konferencji”. Proces konsultacji regulatora z przedstawicielami sektora regulowanego powinien być jak najbardziej transparentny.
Pytanie w sporach przesyłowych nie brzmi już „czy” właściciel może żądać rekompensaty – tu orzecznictwo przechyla się na korzyść właścicieli. Właściwe pytanie brzmi „jak” tę rekompensatę policzyć.
Ktoś w Ministerstwie Sprawiedliwości najwyraźniej uznał, że Polacy, niczym inżynier Mamoń z „Rejsu”, najbardziej lubią znane sobie melodie. Dlatego serwowana nam lista przebojów, czyli rozwiązań mających uzdrowić sądy, z grubsza się nie zmienia.
Historia odwiedzin znanego twórcy internetowego w nowo otwartym hotelu jest wręcz podręcznikowym przykładem tego, jak w ciągu kilku dni można zamienić zwykłą reklamację w ogólnopolską aferę.
Dobra ustawa zasadnicza nie musi być ani pomnikiem, ani polem bitwy – powinna być ramą na tyle ogólną i trwałą, by dawać państwu oparcie, a zarazem na tyle elastyczną, by nadążać za zmiennym światem.
Doceniam odwagę prokuratorów z Lex Lex Super Omnia i ich pracę w obronie standardów. Niestety czasem łatwiej w opozycji walczyć o zasady, niż mając władzę, samemu te zasady realizować.
Sąd Najwyższy ma rozstrzygnąć, czy w razie orzeczenia przez sąd nieważności uchwały rady gminy ustalającej wysokość opłat za odprowadzanie wód opadowych możliwe jest ich pobieranie przez spółkę komunalną na podstawie kodeksu cywilnego