Dopiero po nagłośnieniu przez prawicowe media zasiadania przez Włodzimierza Czarzastego w radzie fundacji Mariana Kubalicy, marszałek odnotował ten fakt w rejestrze korzyści – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. To naruszenie przepisów ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.
Podczas wyborów szefowej Polski 2050 członkowie tej partii znajdujący się w warszawskim kole po lewej stronie Wisły popierali bardziej Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, a ci z prawej strony Wisły – Paulinę Hennig-Kloskę. Czy oznacza to podział partii również w Warszawie?