Polityka bywa również błazenadą. Widzimy to niestety coraz częściej. Ale nie może być tylko błazeństwem, o zbyt ważne w niej chodzi sprawy. Dlatego jestem w szoku, że Szymon Hołownia, do niedawna lider, a po wieczność założyciel partii, nie znalazł czasu, by publicznie pogratulować wyboru Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, nowej szefowej Polski 2050.
Spotkania z szefami służb, ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim i liderami klubów to nie dialog, lecz pokaz siły. Prezydent prowadzi polityczną grę, w której nie chodzi o kompromis, lecz o pokazanie siły i kontroli nad całą sceną polityczną. Komu udało się dotąd odczytać grę Karola Nawrockiego?
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas