Brak instynktu samozachowawczego, który widzimy dziś pod Trybunałem Konstytucyjnym, wcale mnie nie dziwi. Jeśli spojrzymy na historię naszej kochanej Ojczyzny, to popuszczaniu pasa praworządności często towarzyszył samozachwyt oraz radość psucia. W Polakach znowu budzi się sarmatyzm.
Polska jest gospodarczą potęgą regionu, zachwyca turystów i aspiruje do G20. Tymczasem Donald Tusk, Jarosław Kaczyński i Karol Nawrocki przedstawiają ją jako państwo stojące na progu katastrofy. Wojna o TK niszczy wizerunek i osłabia pozycję Polski.