Wchodzące w życie 1 marca przepisy wprowadzają obowiązek kierowania sporów w sprawach budowlanych do mediacji. Strony mogą się na nią nie zgodzić. Ustawodawca daje im wybór, ale opornych przymusza.
Zgromadzenie ogólne sędziów Sądu Najwyższego wybrało w piątek pięciu kandydatów na pierwszego prezesa tego sądu. Kandydatury trafią teraz na biurko prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecyduje o tym, kto stanie na czele SN.
Do końca lutego część emerytów i rencistów musi rozliczyć się z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Niedopełnienie obowiązku może wpłynąć na wysokość wypłacanych świadczeń.
Wspólnicy nie muszą spieniężać majątku spółki i go dzielić między wierzycieli. Wierzyciele nie są bezradni – mogą natomiast pozwać wspólników spółki o zapłatę.
Krajowa Rada Sądownictwa zaskarżyła w piątek do Trybunału Konstytucyjnego przepisy ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa dotyczące procedury odmowy przyjęcia zgłoszenia kandydatów na członków Rady. KRS chce, by TK wydał zabezpieczenie obowiązujące do czasu rozpoznania skargi.
„Sankcje” są dziś wymierzane przeciwko całemu społeczeństwu, które nie może być pewne, kto jest sędzią, a kto nie jest, które orzeczenie nim jest, a które nie jest.
Aby tzw. plan B dotyczący wyborów do KRS nie stał się zarzewiem kolejnego kryzysu, musi spełnić trzy fundamentalne warunki: Sejm musi złożyć jasną deklarację, zasady wyłaniania kandydatów muszą być uznane za uczciwe przez samych sędziów, a finał procesu musi być wierny złożonej obietnicy.
Argumentacja sędziów, którzy zapowiedzieli bojkot wyborów mających wyłonić kandydatów na I prezesa Sądu Najwyższego, jest godna jednego z bohaterów „W pustyni i w puszczy”.
Planowane prawybory do Krajowej Rady Sądownictwa łączą zwaśnione strony sędziowskiego sporu w poszukiwaniu pokrętnej logiki. Stracą jak zwykle obywatele.
Jeśli jeszcze ktokolwiek miał złudzenia, że obecna większość rządząca i prezydent są w stanie wypracować kompromis w sprawie wymiaru sprawiedliwości, to właśnie został z nich odarty.
Od 1918 r. nigdy w projekcie ustawy przygotowanym przez Prezydenta RP, ów prezydent nie przyznał sobie prerogatywy, którą sam nazwał „autorytarną”. Może przewaga Karola Nawrockiego nad marszałkiem Piłsudskim i ministrem Carem polega na tym, że nie jest hipokrytą?
Tworząc park kulturowy, samorząd może wprowadzać zakazy i ograniczenia, m.in. w działalności usługowej. A ponieważ hałas godzi w krajobraz kulturowy, to na terenie parku można ustalić limit godzin funkcjonowania ogródków gastronomicznych.