Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Biura podróży

Jet2holidays: Nie oferujcie Thomasa Cooka i TUI

fot. jet2holidays.com
Materiały promocyjne
Brytyjscy agenci powinni sprzedawać więcej ofert Jet2holidays, bo za każdym razem, gdy rezerwują wycieczkę TUI lub Thomasa Cooka, wspierają swoją konkurencję - mówi szef tego touroperatora
W czasie konferencji zorganizowanej przez jednego z największych brytyjskich touroperatorów, Jet2holidays, jego prezes Steve Heapy otwarcie namawiał agentów do bojkotowania swoich największych konkurentów, czyli TUI i Thomasa Cooka. Jego zdaniem agenci powinni bardziej skupić się na ofercie Jet2holidays, bo za każdym razem, kiedy sprzedają wyjazd organizowany przez jedno z tych dwóch biur podróży, wspierają biznes oparty w znacznej części na sprzedaży w salonach własnych. – Pomagacie swojemu konkurentowi z wami konkurować – twierdzi Heapy, cytowany przez branżowy portal TTG Media. – Powinniśmy powstrzymać ludzi przed wchodzeniem do biur Thomasa Cooka albo TUI i sprzedawać im nasze produkty – dodaje prezes Jet2holidays. Po stronie zalet swojej oferty Heapy wymienia jej wielką różnorodność, elastyczne długości pobytów i możliwość odprawy w miejscu wypoczynku. Jet2holidays jest bowiem siostrzaną firmą linii lotniczej Jet2.com.
Obecnie 28 procent obrotów firmy generowanych jest przez zewnętrzną sieć sprzedaży. Zanim Thomas Cook i TUI wzmocnili konkurencję w tym segmencie, było to 32 procent. Heapy zapewnia, że firma może wrócić do wcześniejszych wyników, a nawet je przekroczyć. – Nie mamy limitów dla zewnętrznej sieci sprzedaży. Może ona odpowiadać za 50 czy 70 procent obrotu. Chcemy po prostu wozić Brytyjczyków na wakacje – argumentuje prezes. Heapy zapewnia także agentów, że jego firma znajduje się w dobrej kondycji finansowej, co dla wielu może mieć znaczenie w obliczu niedawnej upadłości linii Monarch. W pierwszej połowie roku rozliczeniowego zyski Grupy Dart, do której należą Jet2.com i Jet2holidays, wzrosły o 30 procent, a na koncie w banku leży prawie miliard funtów w gotówce. Koncern podaje, że jego biznes touroperatorski rozwija się dobrze, a gwarancja ubezpieczeniowa przewiduje prawie 3 miliony klientów (poprzednia: 2,5 miliona). Prezes ostrzega też agentów przed wynikającą z unijnej dyrektywy odpowiedzialnością, jaką spoczywa na sprzedawcach pakietujących wyjazdy. – Czy poradzicie sobie z reklamacjami z powodu zachorowań gastrycznych? Dacie radę operacyjnie i finansowo, kiedy upadnie linia lotnicza? Poradzicie sobie z overbookingiem o północy w niedzielę? – pyta Heapy. Jak mówi, w Jet2 już pracuje tysiące osób, które w centrali i w wakacyjnych miejscach, mogą zająć się tego typu problemami.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL